Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Fedak: Będziemy solidarnie bronić projektu zmian w OFE

2011-03-17, 09:01

Minister pracy Jolanta Fedak zapowiedziała w środę, że rząd będzie bronić solidarnie w Sejmie projektu ustawy zmieniającej zasady funkcjonowania systemu emerytalnego, ponieważ idzie on w dobrym kierunku.

W Sejmie kilka godzin trwała debata nad rządowym projektem ustawy zmieniającej zasady funkcjonowania systemu emerytalnego. Omawiany był też projekt przygotowany przez PiS.

Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem zmian w systemie emerytalnym, składka do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a potem będzie stopniowo wzrastać, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pozostała część składki, która zamiast do OFE zostanie przekazana do ZUS, trafi na specjalne indywidualne subkonta. Zasady dziedziczenia na subkontach w ZUS będą takie same jak w OFE. Środki te będą też waloryzowane o wskaźnik wzrostu gospodarczego z ostatnich pięciu lat i inflację. Rząd chce, by zmiany weszły w życie od 1 maja 2011 r.

Projekt klubu PiS przewiduje, że każdy wchodzący na rynek pracy będzie mógł zdecydować, czy powierzyć część pieniędzy OFE, czy przekazać pieniądze do ZUS i liczyć na wyższą emeryturę z I filaru. Dodatkowo ubezpieczony będzie mógł określić, jaką część składki ZUS odprowadzi do OFE: 2, 3, 4, 5, 6 czy 7,3 proc.

- Mieliśmy w pierwotnych założeniach też część takich propozycji, która dotyczyła dobrowolności. Niemniej rząd ostatecznie stanął na stanowisku, że obniży składkę, natomiast przeprowadzi obowiązkowo za 2-3 lata przegląd takiego systemu - powiedziała Fedak w środę wieczorem w Polsat News.

Zaznaczyła, że wtedy możliwe są różne rozwiązania. - Możliwe jest podwyższenie tej składki, obniżenie, zaprzestanie płacenia lub zastosowanie innych metod. One wszystkie prowadzą do tego samego celu - dodała.

- W tej ustawie zawarliśmy przepis, który mówi, że rząd nie później niż za trzy lata przyjrzy się tym rozwiązaniom i zobaczy, czy one dobrze funkcjonują - powiedziała. Jej zdaniem, należało to uczynić przynajmniej pięć lat temu. - Wtedy wszyscy mielibyśmy dużo mniej kłopotów niż teraz. Przez 10 lat żaden rząd nie zbilansował tego, jak funkcjonuje ten system, jakie są problemy do rozwiązania - mówiła minister. (PAP)

pad/ amac/ gma/

źródło: PAP






Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 30 tys. odbiorców!