Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Cash back? A co to jest?

2011-02-01, 09:53

W Polsce jest już więcej punktów handlowych, w których można wypłacić gotówkę w ramach usługi cash back, niż bankomatów. Co z tego, skoro prawie nikt o tym nie wie.

W Polsce jest już więcej punktów handlowych, w których można wypłacić gotówkę w ramach usługi cash back, niż bankomatów. Co z tego, skoro prawie nikt o tym nie wie.

 

Usługa cash back to wypłata gotówki w sklepie, na stacji benzynowej, w księgarni czy restauracji, przy okazji zapłaty kartą debetową. Warunek: najpierw trzeba dokonać płatności bezgotówkowej, a dopiero później można poprosić o wypłatę gotówki z kasy. W grę wchodzi maksymalnie kwota 200 zł, ale nie ma ograniczeń liczby wypłat w ciągu dnia. Każdej wypłacie musi jednak towarzyszyć transakcja bezgotówkowa. No i, oczywiście, chęci i umiejętności obsługi oraz wystarczająca ilość pieniędzy w kasie.

 

16,5 tys. bankomatów wobec 23 tys. terminali z cash backiem

 

Gdy na koniec września zeszłego roku (ostatnie dostępne dane) liczba bankomatów sięgała 16 567 sztuk, to miejsc, w których można było skorzystać z cash backu, było już około 23 tys. I w sporym tempie przybywają kolejne. Jak deklarują agenci rozliczeniowi, odpowiadający za terminale do płatności bezgotówkowych, obecnie jest to już ok. 30 tys. Co ósmy terminal ma więc opcję wypłaty gotówki. Z cash backu można korzystać m.in. w takich miejscach jak salony Empik, księgarnie Matras, sieci sklepów: Żabka, Real, Bomi, Piotr i Paweł, Jysk, stacje benzynowe: BP, Orlen, Bliska. A możliwość taką ma ok. 80 proc. posiadaczy 22,6 mln kart debetowych w kraju. Do korzystania z cash backu z pewnością nie zniechęcają też koszty. Klient wypłacający gotówkę po wcześniejszej transakcji kartą zazwyczaj nie płaci nic. W większości przypadków prowizję 50 gr. pobieraną przez agentów rozliczeniowych (firmy instalujące terminale płatnicze i rozliczające transakcje karciane), wykłada za klienta bank. Choć są też instytucje, gdzie jest to usługa płatna. Np. w Lukas Banku cash back kosztuje 60 gr., a w PKO BP 1 zł, ale klient Citi Handlowego, mBanku, MultiBanku, Pekao czy ING BSK cash back ma za darmo. Czego nie można już powiedzieć o wypłacie gotówki z obcego bankomatu.

 

Wszyscy uczestnicy karcianego rynku są jednak zgodni – usługa rozwija się wolno i mimo że minęły już ponad cztery lata od premiery cash backu, wciąż nie ma powszechnej świadomości jego istnienia. Jak blado cash back wypada na tle wypłat z bankomatów pokazują statystki banku centralnego.

Transakcje w bankomacie kontra cash back: 170 mln do 304 tys.

 

Gdy w trzecim kwartale zeszłego roku w bankomatach Polacy wypłacali pieniądze niemal 170 mln razy, a wartość gotówki jaką wyjęli z maszyn sięgnęła 65,6 mld zł, to z cash backu Polacy skorzystali 304 tys. razy. Wypłacili w ten sposób 33,6 mln zł. Średnia wartość pojedynczej wypłaty wyniosła 111 zł. W bankomacie było to 386 zł.

 

Może banki poinformują w Internecie

 

Ze świadomością istnienia cash backu nie jest najlepiej, bo nigdy nie doczekał się jakiejkolwiek większej kampanii reklamowej. Oczekiwania, że za uczestników rynku karcianego zrobią to handlowcy, zadając pytanie: „Czy chce Pan/Pani skorzystać z cash backu?”, okazało się porażką. Cash back przegrywa z pytaniem o hot doga czy płyn do spryskiwaczy.

 

Obecnie wraz z MasterCard i Visą staramy się przekonać banki, aby promowały tę usługę na swoich stronach internetowych. Może się uda – zastanawia się przedstawiciel jednego z agentów rozliczeniowych. Na znaczącą kampanię informacyjną ze strony Visy czy MasterCarda nie ma raczej szans – ocenia, bo obecnie priorytetem dla systemów płatniczych jest m.in. promowanie kart zbliżeniowych.

 

Cash backowi pomogą znikające bankomaty

 

Zdaniem Tadeusza Kopcia, dyrektora Obszaru Akceptacji Kart banku Pekao, Polaków do korzystania z cash backu będą mobilizować negatywne zmiany jakie przeszedł rynek bankomatów. Wiadomo już, że po tym, jak wiosną zeszłego roku MasterCard i Visa obniżyły prowizje od wydawców kart za wypłaty ich klientów z urządzeń innych banków z 3,5 zł do 1,2-1,6 zł, sieć bankomatów nie będzie się rozwijać w takim tempie jak wcześniej. Na mapie Polski będzie wiele białych plam, w których klienci nie uświadczą już maszyny. Prędzej czy później zniknie też część bankomatów z miejsc, gdzie są mniej aktywne i nierentowne – mówi Tadeusz Kopeć. Może się tak stać np. na wielu stacjach benzynowych – dodaje.

 

 Ale widać, że już teraz transakcji cash back przybywa – mówi z optymizmem Martyna Szczepaniak, menedżer ds. rozwoju produktów direct banking w BZ WBK. W 2010 roku było ich niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej – dodaje.


autor: Halina Kochalska

źródło: Open Finance







  • Komentarze (4)
cash back jest niepopularny bo:
1. dużo osób ma wszystkie bankomaty w standardzie za free a casback to tylko max 200zl i trzeba robic zakupy2
2. nie ma cashback z kart kredytowych
3. sprzedawcy dość niechętnie podchodzą do cashback
4. za cashback jest opłata której większośc nie ma w bankmatach gdy ma je bezpłatnie (ptrz pkt 1)
paolo - Luty 1, 2011, 11:48
#1
Spotkanie z pytaniem "czy chce Pan skorzystać z usługi Cashback?" było dla mnie miłym zaskoczeniem i spotkało mnie w sklepie sieci Marcel.
Natomiast w Żabce, najdalej przedwczoraj przeprowadziłem następujący dialog:
- chciałbym jeszcze wypłacić pieniądze za pomocą visa caschback
- nie wypłacamy pieniędzy
- ale tu ma Pani naklejkę mówiącą, że można
- to co? nie wypłacamy pieniędzy
Maciek - Luty 2, 2011, 09:16
#2
Zawracanie głowy z tym całym cash back.
Nie po to płacę kartą, aby brać gotówkę do portfela. Usługa ta mogłaby być popularną, gdyby można było wypłacić drobne 200 zł, ale bez konieczności robienia zakupów. Poza tym - tak na marginesie - po co ta wielka reklama usługi cash back, która generuje przecież tak "nielubiany" obrót gotówkowy skoro środowisko bankowe, NBP, wydawcy kart i inni wszyscy święci twrzą wielkie, rządowe strategie płatnośi bezgotówkowych.
dylan - Luty 2, 2011, 09:33
#3
Osobiście używam kart debetowych jedynie jako bankomatowych. Nie spodziewam się bezprowizyjnego cash back dla kart kredytowych, bo jaki w tym interes. W promieniu kilkuset metrów od miejsca zamieszkania mam kilkanaście bankomatów. Akurat rzadko robię zakupy w w/w sklepach. Ale w okolicach bez bankomatów dla ludzi bez kart kredytowych czemu nie.

Dla sprzedawców widzę dwie korzyści: pozbycie się części gotówki z kasy i pewna wartość dodana dla klientów - nawet jak nie skorzystam to docenię.
To drugie chyba w praktyce rzadko brane pod uwagę przy mentalności obsługi - ostatnio znajoma nie mogła kupić czasopisma w sieciowym saloniku, bo nie mogła dostać reszty z 50 PLN (jakby to był jej problem, w Warszawie i w godzinach popołudniowych!).
gmak - Luty 2, 2011, 13:10
#4

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 30 tys. odbiorców!