Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Jest gdzie wypłacać gotówkę, lecz nie ma komu

2011-12-29, 13:19

Na koniec trzeciego kwartału br. w Polsce stało 17 057 bankomatów. Mało? Wystarczy zacząć wypłacać środki z rachunku również w wybranych punktach handlowo-usługowych, a liczba ta rośnie do ponad 42 tys.

Usługa Cash Back, bo o niej mowa, pozwala na wypłatę pieniędzy z konta osobistego podczas płatności kartą debetową za codzienne zakupy. Niezależnie od tego czy klient kupuje paczkę gum do żucia w supermarkecie, czy pełny zbiornik paliwa na stacji benzynowej może wypłacić do 200 zł w gotówce. Co prawda to niemal o połowę mniej niż wynosi średnia wartość wypłaty za bankomatu (394,6 zł), ale liczba takich transakcji jest dowolna – ograniczenie może stanowić wyłącznie indywidualnie ustalony dzienny limit dla transakcji kartowych dla danego klienta. I oczywiście zawartość kasy w danym punkcie handlowo-usługowym, który umożliwia wypłaty.

Według szacunków Narodowego Banku Polskiego we wrześniu 2011 r. z usługi Cash Back można było skorzystać w ok. 25 tys. miejsc, wobec 23 tys. rok wcześniej. Zatem co ósmy punkt przyjmujący płatności plastikowym pieniądzem pozwala wypłacić gotówkę z ROR-u.

Udział transakcji Cash Back we wszystkich transakcjach gotówkowych
 
Źródło: obliczenia Open Finance na podstawie danych NBP.

Od momentu wprowadzenia Cash Back na polski rynek w 2006 r., stale rośnie nie tylko liczba punktów udostępniających usługę, ale również wartość i liczba transakcji. Jednak wciąż ich udział stanowi mikroskopijną część wszystkich wypłat gotówkowych. Liczba operacji Cash Back stanowiła na koniec września br. 0,23 proc. wszystkich transakcji gotówkowych. W ujęciu wartościowym usługa wypada jeszcze gorzej, bo stanowi zaledwie 0,07 proc. wszystkich wypłat gotówki.

Głównym powodem niskiej popularności Cash Back jest niska świadomość istnienia usługi wśród konsumentów. Ta z kolei wynika z braku promocji zarówno ze strony banków, jak i organizacji płatniczych. Na pewno nie pomaga również nieznajomość Cash Back nawet wśród personelu obsługującego punkty handlowo-usługowe. Dochodzi więc do sytuacji, w których klient chcąc wypłacić gotówkę w sklepowej kasie musi odejść z kwitkiem i zdać się na najbliższy bankomat.

Nie bez znaczenia dla rozwoju usługi Cash Back jest również oferta instytucji finansowych. Blisko co drugi bank nie daje klientom dostępu do wypłaty gotówki podczas zakupów. Na liście nieobecnych można znaleźć m.in.: Deutsche Bank, Getin Bank, Kredyt Bank czy Polbank. Wprowadzenie usługi Cash Back zapowiada Nordea Bank. Natomiast w instytucjach, które już ją oferują zwykle jest to operacja bezpłatna lub kosztująca nie więcej niż 0,5 zł. Podsumowując, ciekawa alternatywa dla bankomatów jest i to od dawna. Tylko jej wykorzystanie nikłe, ponieważ klienci dostali powszechny dostęp do darmowych bankomatów, a organizacje płatnicze stawiają sobie inne (bardziej dochodowe) cele.



autor: Michał Sadrak

źródło: Open Finance







  • Komentarze (3)
głównym powodem słabego zainteresowania tą usługą jest fakt, że nie działa ona na kartach kredytowych a tylko tych do kont osobistych. Swoja drogą dziwi mnie to bo skoro klieci wypłacaliby środki z kart kredytowej i korzystali z kredytu to bank zarabiałby więcje na odsetkach od tego kredytu. Szybciej tez klient mógłby wypaśc z okresu bezodsetkowego i zaczynałby płacic odsetki bo mogło by mu nie starczyć na całkowitą spłatę zadłużenia. Wiem, że masa ludzi korzystałaby z tego jako możliwości darmowego kredytu i spłacałaby karte kredytowa w całości ale bank mógłby przeciez ograniczyć limit takich wypłat np tylko do 1tys w cyklu rozliczeniowym karty.
paolo - Grudzień 29, 2011, 13:29
#1
do Paolo

Problem polega na tym, czy traktować taką transakcję jako bezgotówkową czy gotówkową? (jest to w końcu zakup z wypłatą).
Jeżeli bezgotówkową - bankowi się to nie opłaca bo dostaje interchange tylko za część bezgotówkową. No i płaci za cash-back.
Jeżeli gotówkową - klientowi się to nie opłaca bo będą naliczane odsetki bez zachowania grace-period.
Ewa - Grudzień 30, 2011, 09:59
#2
gdyby bank umozliwilby cash back na zasadach na jakich mowisz wyciagalbym maks limitu 1 dnia i spalacal po 54 dniach. W miedzyczasie BGZ Optima na 8% bez belki.

Brzmi glupio ? ale realnie. Banki nie moga pozyczac pieniedzy za darmo. a tak by to wygladalo. Placac KK nie wiesz o tym ze 1% transakcji to przychod banku, wiec nawet ten okres bezodstekowy niesie przychody. wyplacajac oczekujesz ze dostaniesz 100% kwoty dla siebie. wiec dokladaja oplaty jak przy wyplacie gotowkowej z bankomatu.
@paolo - Grudzień 30, 2011, 10:03
#3

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 30 tys. odbiorców!