Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Robert Krool

Marek Skała

Morgan Brown Group

Wojciech Bolanowski

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Nie przepłacaj za konto

2010-02-08, 06:42

Średni koszt obsługi rachunku internetowego to 50,26 zł rocznie. Z kolei tradycyjny klient musi się liczyć z przeciętnym 12-miesięcznym kosztem w wysokości 310,33 zł. W Open Finance policzyliśmy ile kosztuje nas używanie konta za pośrednictwem bankowości elektronicznej, a ile w tradycyjny sposób, czyli odwiedzając oddział, albo korzystając z obsługi telefonicznej. 

Sprawdziliśmy prawie 30 banków. Licząc koszty korzystania z konta pod uwagę wzięliśmy opłatę, za prowadzenie rachunku, za użytkowanie karty, to ile będzie nas kosztowało po 6 przelewów miesięcznie (wykonywanych przez Internet, a w drugim wariancie w oddziale i przez telefon). Policzyliśmy też koszt jednej na kwartał wypłaty z obcego bankomatu. Nasz przykładowy klient co miesiąc dostaje na konto 2,5 tys. zł, średni stan jego rachunku w ciągu miesiąca to 1 tys. zł. Tyle samo wydaje w ciągu miesiąca kartą. Aktywny użytkownik karty może liczyć na obniżki opłat. Przyjęliśmy jednak, że raz w ciągu roku naszemu klientowi nie udaje się spełnić warunków stawianych przez bank i musi on ponieść opłatę za kartę.

 

>>> POBIERZ TABELĘ <<<

 

Skoro konta internetowe są przeciętnie sześć razy tańsze, racjonalny klient banku powinien szybko przestawić się na bankowość elektroniczną. Bankom też na rękę jest przekierowywanie klientów do obsługi w sieci, bo to zdecydowanie tańszy sposób niż kontakt z „żywym” pracownikiem. I widać to po polityce cenowej banków. Obsługiwane przez Internet rachunki są zazwyczaj bezpłatne. Elektroniczne przelewy też często są darmowe, a jeśli już trzeba za nie zapłacić to nie więcej niż 1 zł. Jeśli jeszcze często płacimy kartą do rachunku, to możemy być zwolnieni z opłaty za jej użytkowanie. Może się więc okazać, że internauta w ogóle nie ponosi kosztów korzystania z konta. Wystarczy, że w rozsądny sposób korzysta z rachunku i unika sytuacji, w których będzie obciążony prowizją, na przykład operacji dokonywanych w oddziale czy wypłat z obcych bankomatów.

 

Korzyść związana z kontami internetowymi to nie tylko oszczędność. Liczy się również wygoda, czyli to, że bardzo szybko, bez wychodzenia z domu i stania w kolejkach, możemy zapłacić rachunki. Ponadto banki oferują za pośrednictwem Internetu coraz więcej produktów. Bez problemu założymy w ten sposób lokatę, w niektórych instytucjach nawet wtedy, kiedy nie posiadamy tam konta. W niektórych bankach przez Internet można składać wnioski o kredyt, czy o kartę kredytową. Coraz częściej pojawia się możliwość kupowania jednostek funduszy inwestycyjnych, a gdzieniegdzie nawet polis ubezpieczeniowych. W kilku bankach ROR może być nawet połączony z rachunkiem maklerskim. Kolejna, coraz bardziej popularna funkcja, to możliwość używania karty debetowej do płatności w sklepach internetowych.

 

A czy bankowość internetowa ma jakieś wady? Pierwsze co nasuwa się na myśl to kwestia bezpieczeństwa. Jeśli jednak będziemy przestrzegali podstawowych zasad, to nie powinniśmy mieć z tym żadnego problemu. Same banki dbają o bezpieczeństwo internetowych transakcji. Połączenia są szyfrowane, a do rozpoznawania użytkowników używane są hasła, jednorazowe kody czy tokeny. I te zabezpieczenia nie odbiegają od tego, co stosują banki na całym świecie. Tyle tylko, że każdy system zabezpieczeń jest tak skuteczny jak jego najsłabsze ogniwo. I niestety często okazuje się nim klient banku. Przede wszystkim nie możemy się dać nabrać na próby wyłudzenia danych. Co jakiś czas klienci dostają wiadomości e-mailowe przypominające korespondencję z banku, gdzie prosi się ich o podanie hasła czy kilku kodów uwierzytelniających transakcje. To zjawisko nosi nazwę phishingu i bardzo łatwo się przed nim uchronić. Wystarczy pamiętać, że bank nigdy nie prosi za pośrednictwem poczty elektronicznej o podawanie takich informacji.

 

Kolejna rzecz to kwestia zabezpieczenia komputera. Konieczny jest program antywirusowy, który trzeba systematycznie uaktualniać. Niezbędny jest również program firewall, który broni dostępu do naszego komputera. Kolejny element, bez którego nie można się obejść to program antyspyware, który wykrywa i wyrzuca programy szpiegujące. A skoro tak ważne są odpowiednie zabezpieczenia, to nie zaglądajmy na nasze konto za pomocą nieznanych komputerów. Wykonywanie przelewów w kafejce internetowej może być niefortunnym pomysłem. Oprócz zabezpieczenia samego komputera musimy jeszcze pamiętać o tym, by prawidłowo z niego korzystać. Na przykład kończyć wizytę w banku poprzez wylogowanie się z systemu, a nie zamykanie strony. Jeśli zadbamy o bezpieczeństwo naszych pieniędzy, to bankowość internetowa przyniesie nam wyłącznie korzyści w postaci oszczędności i wygody.

 

 

Wszystko o kontach w jednym miejscu. Wejdź na nowe Finanse Osobiste Bankier.pl.

autor: Mateusz Ostrowski, Michał Sadrak

źródło: Open Finance


ten artykuł był juz na innym portalu ze 2 dni temu. Na marginesie nic odkrywczego ze internetowce wychodza taniej niz tradycyjne banki.
kartofel9 - Luty 8, 2010, 10:06
#1
Zawsze się zastanawiam, jak oni to liczą. Niby matematyka powinna być dla wszystkich taka sama, a jednak .... Mam konta w paru bankach od wielu lat. Nigdzie nie płacę. A im wychodzi najtańsze konto za kilkadziesiąt złotych rocznie. Może czas zmienić zawód ....
wiem - Luty 8, 2010, 11:29
#2
Może warto czytać ze zrozumieniem...
@wiem - Luty 8, 2010, 14:06
#3
nie robie tego bo to zbrodnia, aktualnie mam egetin i cieszy mnie brak oplat za przelwy czy prowadzenie...
Wustek - Luty 8, 2010, 20:02
#4

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 26 tys. odbiorców!