Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Od słów do czynów - bitwa o bankomaty

2010-03-12, 07:07

Jak się można było spodziewać, ruch MasterCarda wywołał reakcję. Najpierw górny limit wypłaty gotówki wprowadził Cash4You, teraz z komunikacyjną ofensywą wyszedł największy niezależny operator bankomatów – firma Euronet. Komunikat Euronetu można przeczytać tutaj. Co z niego wynika? Ano to, że MasterCard jest zły i niedobry, bo zabiera Polakom możliwość wypłaty gotówki. A przecież wszyscy chcą mieć dużo bankomatów. Konsekwencje będą tragiczne – więcej ludzi w placówkach, mniej chętnych do zakładania rachunków, generalnie kaplica.

Ciekawi jesteśmy jak w mediach zostanie przedstawiony ten problem, ale Euronet w części swojej argumentacji naciąga trochę rzeczywistość.

 

Przede wszystkim opłata dotyczy wypłaty z obcych maszyn, a za to klienci i tak już płacą i to często jak za zboże (Pekao SA, PKO BP, ING BSK, Lukas Bank i inne). Bankom oczywiście. Jako, że klienci o tych opłatach wiedzą, to jednak z obcych maszyn raczej pieniędzy starają się nie wypłacać. W ich przypadku zmniejszenie opłaty jeśli coś zmieni – to tylko na lepsze. Kolejną ważną rzeczą jest fakt, że maszyny niezależnych sieci są istotnym elementem ponad 15 tysięcznej sieci, ale jednak powiedzmy sobie szczerze – ponad 2/3 z tego, to bankomaty banków. One raczej biznesu nie zwiną. Z tego też względu dramatu nie ma. Zwłaszcza, że teraz banki mogą dać wszystkie bezpłatne bankomaty, a nie tylko swoje lub w wersji z na przykład rozszerzonej Euronetem. Efekt? Zamiast bezpłatnej sieci np. 3 – 4 tysięcy na 15 tysięcy maszyn, bank może zaoferować sieć 10 tysięcy bezpłatnych bankomatów w całej Polsce (żeby już ominąć niezależne sieci). Z punktu widzenia klienta – znacznie lepsza opcja.

 

Jak to bywa z żonglowania liczbami. Owszem – na milion mieszkańców może jest 400 maszyn, ale jak się już weźmiemy tylko ubankowionych (bo nieubankowieni z bankomatów nie korzystają), to liczby będą wyglądać znacznie lepiej. No i nie zapominajmy, że chodzi o ograniczenie, a nie zwiększanie obrotu gotówkowego, jakby nie było. Euronet wylewa też krokodyle łzy, że maszyn nie ma poza dużymi miastami – pewnie wie co mówi, bo tam ich w ogóle nie instaluje... Sam skupia się na miejscach, gdzie można spokojnie zapłacić kartą – no ale liczy na przyzwyczajenie ludzi – gotówka w kieszeni zawsze się przyda, a jak już ją mam, to za mniejsze zakupy zamiast kartą zapłacę cashem. W końcu wypłatę mam za free – tyle, że bank płaci, a operator zarabia. A bank niekoniecznie chce zwiększać liczbę wypłat w miesiącu, bo to mu dochodów nie przynosi.

 

Bardzo ciekawie straszy też Euronet powrotem kolejek w placówkach. Mowa bowiem o ekspertach – cyt: „Zdaniem ekspertów ograniczenie ilości bankomatów pozaoddziałowych dla wielu ludzi, chcących dokonać wypłaty gotówki, oznaczać będzie kolejki w banku i konieczność rezerwacji czasu na dokonanie prostej transakcji.”. Ciekawe co to za anonimowi eksperci...

 

Równie ciekawie wygląda argumentacja, że mniej bankomatów to mniej wydanych kart i operacji bezgotówkowych. Tak się jakoś składa, że banki wyrywają klientów już tylko między sobą – bo napływ świeżej krwi jest w zasadzie ograniczony do młodzieży. Pytanie też jakich bankomatów? Tutaj wraca argument z obniżką opłat co może przyczynić się do zwiększenia dostępności obcych maszyn przez banki – obcych – to nie znaczy niezależnych sieci. Cash4You obniżając maksymalną kwotę wypłaty do 400 zł działa przeciwko bankom, które traktują tę sieć jako własną. Karze tym samym trudno powiedzieć kogo – klienta, współpracujące z nim banki? Trudno powiedzieć.

 

Jasne jest, że w konfrontacji z ogromną, międzynarodową organizacją płatniczą a operatorem bankomatów, przewagę ma ten pierwszy. Same banki będą siedziały raczej cicho, obserwując jak konflikt będzie się rozwijał. W tym momencie wygląda na to, że Euronet będzie próbował miękkich nacisków poprzez media. W sumie ciekawi jesteśmy jak to dziennikarze przedstawią – to będzie też przy okazji pojedynek pomiędzy dwoma dobrymi agencjami PR. W tle mamy jeszcze Visę, która zapewne też będzie czekała na rozwój wypadków. Raczej nie pozwoli sobie na oddawanie rynku MasterCardowi.

 

Chociaż konflikt wydawałoby się, że nie jest jakiś duży, to jego wynik może narzucić kierunek rozwoju na kilka najbliższych lat. W tym momencie w Polsce króluje gotówka. Nie da się tego zmienić bez spójnych działań. Samo ograniczenie wzrostu liczby bankomatów nic nie pomoże, jeśli równocześnie nie pójdą za tym działania zmierzające do zwiększenia liczby miejsc, w których można kartą zapłacić. Kluczowy zapewne w tym przypadku jest również poziom pobieranego interchange’u. Tutaj organizacji cały czas idą po bandzie. Za chwilę ten argument może zresztą wypłynąć. Niezależni operatorzy postawieni pod ścianą mogą ostro kąsać, bo walczą w pewnym sensie o przetrwanie. Ciekawe, w którym to pójdzie komunikacyjnie kierunku...

 

My sami nie jesteśmy w tej sprawie obiektywni, bo na każdym kroku promujemy karty płatnicze i obrót bezgotówkowy. Trudno, żeby się to nagle zmieniło. Prawda jest jednak taka, że MasterCard wprowadził zmiany bez żadnych konsultacji. Zapewne wiedział, że żaden operator świadomie nie zgodzi się na nowe warunki. A zatem mamy bitwę, której polem stają się media. Ciekawe, jak zdadzą ten egzamin? Najgorsze w tym wszystkim może być to, że stracą klienci. Po części już tracą patrząc na to co zrobił cash4you. Jakby nie było, bankomat pod ręką zawsze się przydaje. Organizacje płatnicze i banki – to trzeba jasno powiedzieć, raczej nie wysilają się w edukacji klientów czy nie tworzą warunków, żeby nagle pojawiło się więcej POSów. W zamian idą w drugą stronę – ograniczają zasięg dystrybucji swojego głównego konkurenta – gotówki. No i to może budzić kontrowersję – bo w tym Euronet ma rację - organizacje płatnicze nie odrobiły swojej lekcji domowej, a jednocześnie wykorzystując swoją pozycję, w pewien sposób wycinają konkurencję. Warto o tym wszystkim pamiętać, opowiadając się za którąś ze stron konfliktu. No chyba, że nagle zobaczymy jakieś kolejne kroki, które będą propagować obrót bezgotówkowy.


autor: Michał Macierzyński & Łukasz Radomski

źródło: PR News







  • Komentarze (28)
Ech, chciałbym wiedzieć jak rozkładają się prowizje w przypadku cashbacku (jakie jest na to polskie słowo?)
Bo moim marzeniem jest możliwość bezprowizyjnej wypłaty w sklepie przy okazji płacenia _kredytówką_. Nie musi być dużo.
Ale jakoś żadnemu bankowi to nie przychodzi do głowy ...
kjonca - Marzec 12, 2010, 10:22
#1
Może szanowni redaktorzy zainteresują się faktem, iż od 1 marca Poczta Polska wstrzymała do odwołania wypłaty z POS-ów w swoich placówkach.
pjo - Marzec 12, 2010, 10:37
#2
Autor nie bierze pod uwagę scenariuszy w postaci zniknięcia sieci takich jak euronet czy cash4you, a także wyłączenie bankomatów poszczególnych banków z sieci autoryzacji VISA i MasterCard, co prowadziłoby raczej w kierunku znacznego spadku dostępności bankomatów dla poszczególnych klientów.

Za stawki zaproponowane przez MasterCard nikt kto liczy pieniądze nie zgodzi się na świadczenie usług wypłat gotówkowych, chyba że stałyby za tym jakieś inne poza biznesowe kryteria.
jr - Marzec 12, 2010, 10:41
#3
A coś więcej wiadomo (np. co podawali jako powód?)
kjonca - Marzec 12, 2010, 10:42
#4
Euronet i Cash4You zabierają MasterCardowi i VISA'ie biznes ponieważ transakcje są bezpośrednio kierowane z sieci do banków z pominięciem MasterCarda i VISA'y. Dlatego MasterCard postanowił walczyć z sieciami niezależnych operatorów tak aby bankom nie opłacało się zawierać z nimi umów na obsługę wypłat gotówkowych i aby znowu móc pobierać opłaty od każdej transakcji w bankomacie.
jr - Marzec 12, 2010, 10:56
#5
Wszyscy (dziennikarze, euronet, visa, MC itp.) zapominają o jednej bardzo ważnej rzeczy - rynek nie znosi próżni. Jeżeli w tej wojence wyrżną się nawzajem Visa, MC, euronet w wyniku czego zmaleje ilość bankomatów itp. to przeczuwam, że prędzej czy później na rynku pojawi się lokalny system płatniczy, którego odpowiedniki do dnia dzisiejszego z powodzeniem działają w wielu krajach europejskich.
Ile z nas tak naprawdę płaci kartą po za granicami kraju? Odsetek ten jest niewielki dlatego też wiele banków chętnie przystanie na wprowadzenie regionalnej karty w danym kraju - klienci też na to przystaną - będą mogli płacić bezgotówkowo tak jak ma to miejsce obecnie, albo i jeszcze w większej ilości punktów bo nie sprzedawcy nie będą obarczeni bandyckim intechangiem, jak i wypłacać kasę z bankomatów, które regionalną kartę również chętnie przyjmą bo przyniesie ona zysk.
Z mojej strony tyle.

PS.
Wiele lat spędziłem w Niemczech i szczerze przyznaję, że ich geldkarte działa bardzo przyjemnie. Visa i MC w wielu miejscach nie mogłem zapłacić, ich narodową kartą i owszem.
Może i u nas dojdzie do tego. Ja osobiście nie mam nic przeciwko. Na wyjazd zagraniczny mogę wziąć gotówkę - kość w tyłeczku mi od tego nie strzeli.
Hun Tatarski - Marzec 12, 2010, 11:00
#6
Cash For Ypu już się wycofał z ograniczeń wypłat do 400 zł.
http://samcik.blox.pl/2010/03/No-Cash...
kk - Marzec 12, 2010, 12:24
#7
Tak, zaczęło się wielkie straszenie. Jako klient banku i mieszkaniec 30 tysięcznej miejscowości powiem tylko, że z szerokiej oferty banków ze znacznej części tych popularnych, mniej lub bardziej "internetowych" nie mogę korzystać (chcąc korzystać z darmowej wypłaty gotówki w bankomacie), bo nie funkcjonuje ani oddział bankowy (z bankomatem) - choćby bzwbk czy ing z tych popularniejszych - ani euronet. I takich miejscowości pewnie jest sporo jeszcze w Polsce. Dlatego przy wyborze oferty kieruję się "bezpłatnością" wszystkich bankomatów, a temu sprzyja decyzja Mastercardu. Także strachy euronetu nie robią na mnie wrażenia. Inną kwestią jest, że operatorzy (visa i mc) powinni raczej skupić się na popularyzacji płatności bezgotówkowych (w tym również po stronie sprzedających).
lukasm - Marzec 12, 2010, 12:27
#8
@jr - to juz 3 czy 4 tekst w hydeparku o tej sytuacji. W poprzednich odcinkach o takiej mozliwosci bylo wspominane :)
MM - Marzec 12, 2010, 12:53
#9
@lukasm
Jeśli bankom i niezależnym operatorom nie będzie się opłacało utrzymanie bankomatów to:
1. nie ma szansy na pojawienie się nowych bankomatów w mniejszych miejscowościach (30-tysięcznych i innych)
2. ilość bankomatów w Polsce zacznie się zmniejszać, coraz częstsze też będą wyłączenia z powodu awarii (po co naprawiać, skoro to cholerstwo i tak przynosi straty a klienci przecież mogą pójść do innego bankomatu)

Jakoś nie wydaje mi się, żeby nagle w mniejszych miejscowościach zaroiło się od sklepów przyjmujących płatności kartami (tu nie widać coś chęci do obniżania stawek opłat).

Co wtedy pozostanie ludziom miejszkającym w okolicy, gdzie jest niewiele bankomatów a w sklepach przyjmują zazwyczaj tylko gotówkę?
sl - Marzec 12, 2010, 14:05
#10
Proszę o sprawdzenie aktualnych informacji o sieci C4Y.

W sieci C4Y nie ma żadnych ograniczeń w wypłacie pieniędzy.

http://www.cash4you.pl/?pid=7&c4u_ses...
xyz - Marzec 12, 2010, 14:15
#11
no i całe to wasze pitolenie poszło do kosza bo cash4you się przestraszył i zlikwidował ograniczenia (strzelili sobie niezłego samobója tym ograniczeniem) btw napiszcie lepiej o z złodziejskich praktykach z klawiszem 'wypłata i sprawdzenie salda'
asior - Marzec 12, 2010, 15:33
#12

Wygląda na to, że już niedługo będzie sporo bankomatów do odkupienia "po dobrej cenie" od niezależnych sieci ;)

Może banki się ucieszą i wezmą - w końcu to tani sposób i doskonała okazja na rozbudowę sieci własnych, których banki nie zlikwidują.
Z ich punktu widzenia ruch MC nie wygląda tak tragicznie, jak z perspektywy sieci niezależnej np. Euronet (spora sieć - będzie mocno bolało).

Bankomaty dla klientów a dokładniej ich ilość pewnie znacząco nie zmaleje, co najwyżej zmienią właściciela.
Może niektóre ponownie wrócą do macierzystych banków - ot taka ironia losu :)


pappa - Marzec 12, 2010, 17:11
#13
Za ruchem MC pojawiają się dwie sugestie, które są mało prawdopodbne:
- ze nie spowoduje to likwidacji bankomatów przez banki - a skąd tak naiwne i głupie nadzieje? - bankomat dla banku to tylko i wylacznie koszty utrzymania, zakupu i zasilania. Zarobić sie na tym nie da (90% klientow to klient własny.. )
Pamietajcie może, że banki mają zarabiać kase a nie robić za św Terese i liczyć potrafią
- skąd tak naiwne stwierdzenie ze jak MC zmniejszy do 1,2 z 3,5 opate - to CO????? Uwazacie ze banki zmienia regulaminy i taryfy opłat kilku milionów klientów ???? a po co? NIC SIE NIE ZMIENI - bedą dalej Was obciązac po 5zł - a zostanie im wiecej kasy w kieszeni. Pozowlą sobie wypuscic jeden nowy produkt - niby z wszsytkim bankomatami i to wszystko.
- na rynku jest klika przykładów małych banków - które bankomatów nie maja( albo maja bmało ), a kusza klientów nie swoimi bankomatami - w ich ślad pójdą następne banki - nikt nie bedzie chcial kupowac bankomatów "dla innych" banków
- w takiej sytuacji - duże banki (jak pkobp, pkosa, bzwbk, ing) ( maja i tak przeciązone swoje maszyny), mogą zamknąć własne sieci dla visy i MC i autoryzować trans. we własnym zakresie albo faktycznie szybko zdecydowac sie na projekt karty krajowej

Wtedy będzie dopiero cyrk, jak kase będzie sie dało wypłacić w 10 spotkanym bankomacie...

Nie rozumiem natomiast, dlaczego nikt sie nie przejmuje tym,że jak znikną bankomaty to każdy z nas zapłaci wiecej za towar - bo wiecej transakcji POS przy złodziejskim interchange- to droższy towar za który kazdy z WAS MUSI ZAPŁACIĆ. Przeciez to takie proste, i tak trudne do zrozumienia ?
ass - Marzec 13, 2010, 14:54
#14
A co, jak gotowka placisz w sklepie, to niby taniej masz niz karta? Ciekawe gdzie :)
@dupa - Marzec 13, 2010, 17:59
#15
Generalnie jestem za płatnościami bezgotówkowymi. Jednak gotówka bywa potrzebna nawet w najwyzej rozwinietych karajach świata (o ile wiem nawet w najwyzej rozwiniętej pod tym względem Islandii nikt jeszcze nie myśli o wycofywaniu gotówki, choć jej udział jest prawdopodobnie najnizszy w Europie a moze nawet na świecie). U nas mamy błędne koło: mało POSów - mało transakcji bezpotówkowych - dużo transakcji gotówkowych typu wypłata z bankomatu i zakupy gotówka. To się musi skończyć a jedynym wyjściem jest edukacja klientów i więcej POSów. Swoja rolę pełni też konstrukcja kart kredytowych tj. brak grace periodu przy płatności gotówkowej (wyjmowanie z bankomatu). To zachęca do płatności bezgotówkowych.


Jak dla mnie szansą jest spopularyzowanie płatności bezstykowych MasterCard PayPass i Visa payWave. Takie produkty jak naklejka PayPass czy zegarek z minikartą PayPass sprawią, że płacenie gotówka okaże sie w oczach ludzi mało wygodne i nieefektywne czasowo. Na razie jednak czytniki PayPass nie zawsze działają. Osobną kwestia jest jeszcze możliwość płatności kartą Visa za pomocą komórki (prezentowana m.in. na ostatnich targach GSM World Congress). Ta techologia ma jednak sporo wad: telefon musi mieć antenę NFR (takich telefonów na rynku jest tylko kilka), musi on też mieć wgraną aplikacje płatniczą no i do płatności niezbędna jest sprawna bateria telefonu. Gadzety PayPass nie maja tych wad.
nyczaj100 - Marzec 13, 2010, 19:20
#16
Kolego nyczaj100,
Coś mi chyba pracujesz w jakimś MC ;). Napisz proszę jakie zalety ma płacenie 3% wiecej za KAŻDY towar który chciałbym nabyć.
Krytykujemy od lat nasz rząd za wysokość podatków- a Ty chcesz wprowadzenia na stałe na każdy produkt PODATKU W WYSOKOŚĆI kilku procent na rzecz organizacji płaticzych ?????
Do końca życia mam pracować na organizacje płatnicze?

Naprawdę nie stawi dla mnie problemy noszenie przy sobie 200zł. A tylko poczekajmy - nie wierzę aby nie pojawiły się w krótkim czasie wynalazki które będą potrafiły skopiować nielegalnie te super zbliżeniowe karty.

Wybacz ale na technice/gsm/radio trochę się znam, i naprawdę nie czuję się bezpiecznie jeśli pomyślę o takich stykowych kartach.. sorrry.
ass - Marzec 15, 2010, 14:26
#17
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7...

Od słów do czynów... Sytuacja rozwija się dynamicznie

jr - Marzec 16, 2010, 12:05
#18
sl - Marzec 16, 2010, 12:47
#19
@ass
Ciebie nie kosztuje noszenie 200 zl w kieszeni ale wszytskich innych tak - sklepy czy sieci bankomatow.
gotowka jest droga.

Co to techniki - a by ukrasc 200zl z czyjejs kieszeni nie trzeba znac sie na zadnej technice - by ukrasc z karty juz tak. wiec karta i tak jest bezpieczniejsza niz gotowka.
qwerty - Marzec 16, 2010, 13:12
#20
Oczywiście że mam taniej płacąc gotówką ! - brakuje tylko jeszcze żeby weszło prawo które będzie preferowało płatności elektroniczne.
Kupowałem wózek dzieciakowi i mialem dostać 5% rabatu - jak panie zobaczyła karte płatniczą - rabat spadł do 3% - jak ktos umie liczyć to wie ile kosztuje ta "funkcjonalność".
Dodatkowy podatek i tyle narzucony na wszystko - jak ktos chce płacić dobrowolnie więcej za towar - proszę bardzo - ja nie.
asss - Marzec 16, 2010, 13:16
#21
do qwerty:
bardzo mądrze piszesz tylk powiedz mi skąd masz takie informacje ? czy może rzucasz sloganami ?

owszem "obróbka" gotówki jest kosztem, ale z mojej dosyć pewnej wiedzy, wynika że największe sieci handlowe z przyjemnością zrezygnowały by z opłat na rzecz POS- obrobka gotowki jest jednak duzo tansza niż opłata dla POS.
Policz sobie - duzy sklep - 100tys dziennie - 2% z tego - to 2tys.x 30 dni - 60tys miesiecznie musza oddac za przepouszczanie obrotow przez POS. Za taka kase to konwoj moze byc 10 razy dziennie po odbior gotowki...
Wiec skąd Twoje argumenty się biorą ?
(za sklep 2tys m zapłaca np 20-30tys miesiecznie a za POS 60tys czy to nie pokazuje chorej skali ????? )

ps.Jesli potrafisz buchnać komuś 200zł bez jakiś zawansowanych umiejętności to ciekawe. Przestepsto w bialych rekawiczkach, skanerem, komputerem chyba jest jednak łatwiejsze dla inteligetnych złodzieji niż wyciągniecie portfela z kieszeni. Poziom tego argumentu nie przystaje do dyskusji. Nie ciągnijmy tego wątku ;).
asss - Marzec 16, 2010, 21:20
#22
Do asss

Czy jest jakiś obowiązek posiadania POSa? Jak nie, to jak sklepom się nie podoba to mogą zrezygnować. To czemu "z przyjemnością" nie rezygnują? Może dlatego, że klienci omijaliby ich dużym łukiem? A może dlatego, że klient płacący kartą wydaje więcej i rekompensują sobie prowizję?
F - Marzec 17, 2010, 10:31
#23
ASSS dobrze kombinujesz ;)
P.S karta lokalna już funkcjonuje (ła) banki spółdzielcze ;)
ktos123 - Marzec 18, 2010, 13:31
#24
Ktos123 - system lokalny nie ma szans. I wszyscy o tym wiedza. Wiec strasz dzieci w przedszkolu. :)
kolorada - Marzec 18, 2010, 13:55
#25
przecież jest loklany system - PolCard. masa bankomatów jest nim obklejona
Marco - Marzec 18, 2010, 23:21
#26
A czy ktoś pomyślał ile ludzi znowu straci prace???
ktoś - Marzec 24, 2010, 19:43
#27
a ile ludzi by zyskało pracę przy:

1. tworzeniu
2. promowaniu
3. obsłudze
4. rozwoju

nowego, lokalnego systemu??

Dlaczego niby mamy się zrzucać na miejsca pracy w Londynie i Waterloo?
Marco - Marzec 24, 2010, 21:00
#28

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!