Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Opłaty kartowe pożerają marże handlowców

2012-02-21, 07:05

Polska Izba Handlu opublikowała wyniki badań przeprowadzonych na początku roku wśród ponad 4 tysięcy sklepów. Organizacja sprawdzała, jak na wyniki handlowców wpływa wysokość opłat związanych z akceptacją kart płatniczych.

Sprzedawcy oprócz opłat MSC (Merchant Service Charge), czyli ułamka wartości transakcji opłacanej kartą, muszą ponosić także koszty dzierżawy terminali i koszty telekomunikacyjne. Średnia wysokość MSC , którego lwią część stanowi opłata interchange przekazywana bankom-wydawcom, wynosiła 1,91%. W badanych punktach handlowych udział transakcji opłacanych kartami wyniósł niemal 12%, chociaż w niektórych z nich był trzykrotnie wyższy.

Koszty związane z akceptowaniem kart płatniczych sięgały w badanych placówkach 2,6% całości kosztów działania, a sama opłata akceptanta (MSC) odpowiadała 12% marży handlowej. Sprzedawcy reagują na wysokie koszty obsługi płatności, ograniczając minimalną kwotę zakupu, który można opłacić plastikiem. Przy transakcjach na niskie kwoty opłaty kartowe mogą pochłonąć całość zysku handlowca.

Komitet Handlu przy Krajowej Izbie Gospodarczej popiera działania NBP, który zaproponował stopniową redukcję stawek opłat interchange do poziomu średniej stawki w Unii Europejskiej. Ewentualna obniżka mogłaby rozpocząć się już w tym roku, ale forma jej wprowadzenia zależna jest od tego, czy banki-wydawcy oraz organizacje kartowe osiągną w tej kwestii porozumienie. Brak konsensusu doprowadzić może do odgórnego uregulowania wysokości w formie ustawy. Dziś transakcje kartami Visa i MasterCard w Polsce obciążone są opłatami, które należą do najwyższych w Europie.


autor: Michał Kisiel

źródło: Bankier.pl







  • Komentarze (4)
a pan z MC i tak ogłosi że jest świetnie
hans - Luty 21, 2012, 12:05
#1
A najbardziej płaczą ci sprzedawcy, którzy oszukują na podatkach. W wielu małych sklepach kasy fiskalne są fikcją, robi się obrót na czarno. Wiadomo, że przy płatnościach kartą to nie przejdzie. Klient płaci kartą - trzeba nabić na kasę fiskalną, i to są te słynne straty!
... - Luty 21, 2012, 13:29
#2
jakoś w duzych sieciach, hipermarketach czy nawet żabce można zapłacić kartą juz od złotowki a w żabce zbliżeniowo nawet mniej i jakoś im się opłaca! Lidl tez miał śmieszne kartki, że płatnośc kartą od min 20zł, potem z tego sie wycofał i od razu ta sprzedaż która jest placona kartą im wzrosła (sami się chwalili, że to był dobrzy ruch likwidując to ograniczenie). Tylko biedniutka Biedronka kwiczy, że płatnośc kartą podniesie u nich ceny a prawda jest taka, że Biedronka oszczędza na etatach i nie chce zatrudniac dodatkowych kasjerów (jednka z pracownic biedronki powiedziala mi wprost, że gdyby były płatności kartą to kolejki byłby dłuższe przez co potrzebni by byli kolejni kasjerzy!) Ale gdyby Biedronka pomyślała i promowala płatności zbliżeniowe na szybkich łączach telekomunikacyjncyh to i kolejek by nie było i obroty i zyski by im wzrosły!
paolo - Luty 21, 2012, 14:51
#3
Przeciez nie w interchange problem, tylko w kosztach, ktore nie sa procentem od kwoty sprzedazy. Oplata miesieczna za dzierzawe terminala 100 pln, oplata za dostep do systemu 10 pln, a do tego przy kazdej transakcji min. kilkanascie groszy minimalnej prowizji. Maly sklep przy takich kosztach nie ma zadnego interesu w ponszeniu takich wydatkow. Niech podniosa interchange do nawet 5%, ale zlikwiduja koszty stale.
Borsuk - Luty 21, 2012, 16:57
#4

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 31 tys. odbiorców!