Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty PRNews.pl

Ludzie PR-u

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Mateusz Gawin

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Kariera w finansach

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Poradniki

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Bareizmy polskiej bankowości: zapłać 30 zł, żeby wypłacić 23 zł w PKO BP

2017-02-14, 11:44

Banki robią porządki z nieaktywnymi depozytami. PKO BP rozesłał do swoich klientów list przypominający o zalegających w banku oszczędnościach. Pisma trafiły między innymi do posiadaczy książeczek oszczędnościowych, którzy od 10 lat nie ruszali swoich pieniędzy.

 

Osoby, które zgubiły ten dokument muszą zapłacić 30 zł, by go umorzyć. Problem pojawia się w momencie, gdy na książeczce jest mniej niż 30 zł. Taki przypadek miała jedna z naszych czytelniczek. – Bank poinformował mnie, że mam na rachunku książeczki 23 zł. Niestety nie posiadam już tego dokumentu. Żeby wypłacić oszczędności muszę umorzyć zgubioną książeczkę, co kosztuje 30 zł. Nie opłaca mi się odbierać tych pieniędzy – mówi.

 

 

Biuro prasowe potwierdza, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest umorzenie starego dokumentu. – Jeśli klient nie ma książeczki, a ma na niej zgromadzone środki, które chce wypłacić, bank musi rozpocząć proces umorzeniowy (co kosztuje 30 zł), po upływie którego może nastąpić wypłata środków przelewem na wskazany ROR (brak opłaty za przelew z rachunku książeczki) – usłyszeliśmy w biurze prasowym.

 

Bank nie podał nam, ilu klientów jest w podobnej sytuacji jak nasza czytelniczka.

 

Czytaj dalej >>>


autor: Wojciech Boczoń



  • etykiety:

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców!