Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty PRNews.pl

Ludzie PR-u

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Mateusz Gawin

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Kariera w finansach

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Poradniki

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Klienci BZ WBK, Aliora i TMUB pierwsi skorzystają z Android Pay. Wkrótce dołączą do nich klienci mBanku

2016-11-16, 19:00

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej poznaliśmy szczegóły dotyczące debiutu systemu Android Pay na naszym rynku. Potwierdziły się informacje, które podałem kilka dni temu. Jako pierwsi z systemu płatności Google będą mogli skorzystać klienci BZ WBK, Aliora i TMUB.


Aplikacja zostanie udostępniona w markecie Google Play 17 listopada. Od tego momentu będziecie mogli podpiąć do niej karty wydane przez jeden z trzech wymienionych banków. Do cyfrowego porfela można włożyć zarówno karty Visa, jak i Mastercard. Operacja ta jest bardzo prosta -  wystarczy zrobić zdjęcie karty, a system OCR sam wypełni formatkę. Możecie to też zrobić samodzielnie, wpisując wszystkie dane ręcznie. Na koniec otrzymacie kod jednorazowy na numer telefonu, który zarejestrowaliście w banku. To zabezpieczenie na wypadek, gdyby przyszło komuś do głowy podpiąć do Android Pay nie swoją kartę.

 


Sama płatność wygląda tak samo, jak kartami HCE. Wystarczy przystawić telefon z wybudzonym ekranem do terminala POS, który akceptuje płatności zbliżeniowe. Nie trzeba logować się do aplikacji, a płatności poniżej 50 zł są akceptowane bez podawania kodu PIN. Przy płatności powyżej tej kwoty, należy wprowadzić czterocyfrowy kod – ten sam, który standardowo podajemy podczas płatności plastikową kartą. Telefon nie musi mieć aktywnego połączenia z internetem. 


Wymagania techniczne telefonu nie są wysokie. Potrzebny jest aparat z systemem Android w wersji od 4.4 wzwyż, który obsługuje standard zbliżeniowy NFC. KitKat pojawił się na naszym rynku przed kilkoma laty, więc nie powinno to stanowić większej bariery. Ze względów oczywistych rozwiązania Android Pay nie uruchomią użytkownicy telefonów działających na innych systemach operacyjnych (np. iOS czy Windows). 


Debiutujący właśnie system płatności będzie dostępny dla klientów tych banków, które nawiązały współpracę z Google. Na razie są to trzy instytucje, ale wkrótce dołączy do nich mBank. To by się pokrywało z informacją, którą podałem kilka dni temu, jakoby bank ten usilnie zabiegał o przesunięcie terminu konferencji o kilka dni. Google okazało się jednak nieprzejednane i odpaliło usługę z tymi bankami, które wyrobiły się we wskazanym terminie. Na konferencji prasowej podano, że wkrótce dołączą też kolejne banki. 


Jakie jeszcze funkcje ma Android Pay? Sama aplikacja – w porównaniu do bankowych aplikacji mobilnych – jest wręcz ascetyczna. Oprócz możliwości dodania kart i przeglądania historii transakcji nie znajdziemy tam w zasadzie o wiele więcej. Wkrótce pojawi się jednak więcej możliwości. Będzie można podpiąć do niej karty lojalnościowe, a przycisk Android Pay pojawi się w wybranych aplikacjach mobilnych. Na konferencji mówiono o programach Allegro, Ceneo, iTaxi oraz Uber.


Płatności Android Pay to w praktyce standard HCE. Z punktu widzenia klienta zasadnicza różnica w stosunku do bankowych aplikacji to brak możliwości wygenerowania karty “z chmury”. Klient może podpiąć do portfela tylko fizycznie posiadaną kartę płatniczą. Ale jak mnie zapewnili przedstawiciele Alior Banku, w przyszłości będzie możliwe dodanie takiej opcji. Z innych różnic, które zdążyłem jeszcze wyłapać to różnica w zatwierdzaniu transakcji kodem PIN. W Android Pay jest to ten sam kod, który działa z fizyczną kartą. W bankowych aplikacjach mobilnych przy HCE stosowany jest z reguły mPIN.


I jeszcze kilka słów o tokenizacji, dzięki której możliwe jest dokonywanie zbliżeniowych płatności telefonem. W Alior Banku system został wdrożony we współpracy z organizacją MasterCard, a w Banku Zachodnim WBK we współpracy z MasterCard i Visa. Tokenizacja polega na zastąpieniu numeru karty ciągiem cyfr zwanym tokenem. Ponieważ jest to numer inny niż karty płatniczej, dane karty nie są udostępniane sprzedawcy. Token przypisywany jest do danego urządzenia i nie można go wykorzystać na żadnym innym sprzęcie. Nawet gdyby doszło do jego przechwycenia, dla złodzieja taka informacja staje się bezużyteczna. Token jest przechowywany nie w telefonie, ale w chmurze obliczeniowej. Takie rozwiązanie zdaniem organizacji płatniczych gwarantuje najwyższy poziom bezpieczeństwa.


Co ciekawe, klienci Banku Zachodniego WBK już od niemal roku mogą korzystać z płatności HCE, które bank wdrożył w ramach swojej aplikacji mobilnej. W praktyce oba rozwiązania są do siebie bliźniaczo podobne i to tylko od klienta zależy, które wybierze. Alior Bank na tę chwilę nie udostępnia jeszcze płatności HCE w ramach własnej aplikacji. Na razie jego klienci będą więc mogli korzystać wyłącznie z rozwiązania dostarczonego przez firmę Google. Na jego potrzeby bank musiał już jednak wdrożyć mechanizmy tokenizacyjne MasterCarda, więc wdrożenie HCE do Alior Mobile jest już tylko kwestią czasu. Tak jak już wcześniej pisałem, klienci będą musieli poczekać jednak na nową aplikację mobilną, która pojawi się najpewniej pod koniec I kw. 2017 roku. Natomiast już za kilka dni HCE zostanie udostępnione w aplikacji mobilnej dla dzieci - HAIZ.


Przedstawiciele banków twierdzą, że aplikacja Android Pay nie jest zagrożeniem dla ich własnych aplikacji mobilnych. Klienci mogą sobie wybrać tę, z której chcą korzystać. W obu płatność będzie bowiem wyglądała tak samo. Jeśli jednak spojrzymy na to w nieco dłuższym horyzoncie, mogą się pojawić pewne wątpliwości. Google to potężny fintech, który właśnie postawił swoją stopę na naszym rynku. Na razie nieśmiało, wdrażając “jedynie” system swój system płatności mobilnych. Już teraz zapowiada jednak, że aplikacja będzie rozbudowywana o nowe funkcjonalności. Kto wie, czy za kilka lat nie pojawią się tam pożyczki, ubezpieczenia lub inne usługi, które banki sprzedają za pośrednictwem swoich aplikacji mobilnych.


I na koniec informacja o promocji, którą przygotował Alior we współpracy z Mastercardem. Kinoman, który od piątku do niedzieli zapłaci kartą Mastercard poprzez Android Pay za bilet do kina na dowolny seans, otrzyma nie tylko drugi bilet gratis, ale również voucher na dużą porcję popcornu. Promocja rozpoczyna się 2 grudnia i potrwa do końca roku, obejmując kina sieci Multikino w całej Polsce. 

 


autor: Wojciech Boczoń



Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców!