Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty PRNews.pl

Ludzie PR-u

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Mateusz Gawin

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Kariera w finansach

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Poradniki

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

NBP: podatek negatywnie wpłynie na sytuację sektora bankowego

2016-02-10, 12:46

Narodowy Bank Polski w raporcie o stabilności systemu finansowego w Polsce krytycznie ocenił potencjalne skutki wprowadzenia podatku bankowego. Zdaniem ekonomistów banku centralnego, nowa danina osłabi najmniejsze banki, doprowadzi do zrostu kredytowania transgranicznego polskich firm i wpłynie na spadek dostępności kredytów dla gospodarstw domowych.

 

Raport o  stabilności systemu finansowego publikowany jest cyklicznie przez Narodowy Bank Polski. W najnowszej edycji analitycy przyjrzeli się między innymi skutkom wprowadzenia tzw. podatku bankowego. To nowa danina, którą objęte zostały nie tylko banki, ale także instytucje kredytowe, firmy pożyczkowe oraz zakłady ubezpieczeń. Od lutego 2016 roku banki o aktywach powyżej 4 mld zł będą musiały płacić 0,0366% od sumy posiadanych aktywów. Warunek dotyczący wartości aktywów oznacza, że obecnie podatkowi nie podlega żaden bank spółdzielczy.

 

Podatek uderzy w najsłabsze banki

 

Zdaniem Narodowego Banku Polskiego, wprowadzenie podatku będzie miało negatywny wpływ na sytuację sektora bankowego. Najmocniej uderzy on w banki słabsze, o niższej rentowności i relatywnie niższych współczynnikach kapitałowych. Zwiększy się więc grupa banków w trudnej sytuacji.  Z przeprowadzonej symulacji wynika, że w ciągu roku udział w aktywach sektora banków komercyjnych z ujemnym wynikiem finansowym wzrośnie z 2 proc. do 22 proc.

 

Włodzimierz Wasyluk, Reporter

 

Analitycy banku centralnego zwracają uwagę, że w ostatnich latach zyskowność banków zmniejsza się i obecnie jest już tylko nieznacznie wyższa niż innych przedsiębiorstw. Przewidują też, że w kolejnych trend spadku zyskowności utrzyma się też w kolejnych latach. Wymieniają przy tym inne obciążenia, z którymi będą musiały się zmierzyć instytucje finansowe. Obok wpłaty 2 mld zł na SK Bank, są to spodziewany wzrost opłat na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, wyższe niż początkowo zakładano wpłaty do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, a także nowe wymogi regulacyjne dotyczące m.in. podniesienia kapitałów.

 

Zdaniem autorów raportu ograniczenie zyskowności banków wpłynie negatywnie na odporność banków i ich zdolność do prowadzenia akcji kredytowej. Banki będą miały ograniczone możliwości zwiększania funduszy własnych, więc będą zmuszone do zmniejszenia akcji kredytowej. Oznacza to, że będą udzielały mniej kredytów.

 

Będzie trudniej o kredyty

 

Banki będą prawdopodobnie próbowały zmniejszyć podstawę opodatkowania i ograniczyć spadek zyskowności, a to zdaniem NBP będzie prowadziło do:

  • Wzrostu kosztów kredytów mieszkaniowych.
  • Ograniczenia udzielania kredytów. W zamian banki będą nabywały skarbowe papiery wartościowe, bo te aktywa nie są objęte podatkiem.
  • Spadku dostępności kredytów z uwagi na obniżenie zdolności kredytowej. Ucierpią na tym najmocniej małe firmy i kredytobiorcy o wyższym poziomie ryzyka.
  • Ograniczenia udzielania kredytów o niskich marżach (hipotek) na rzecz produktów wysokomarżowych (kredyty konsumpcyjne). Prowadziłoby to do niekorzystnych, z punktu widzenia rozwoju gospodarki, zmian w strukturze akcji kredytowej.
  • Wzrostu kredytowania transgranicznego przez podmioty dominujące polskich banków. To przełoży się z kolei na wzrost zadłużenia zagranicznego przedsiębiorstw.
  • Zwiększenia zaangażowania banków w aktywa o wysokim ryzyku.
  • Zwiększenia atrakcyjności transakcji sekurytyzacyjnych, pozabilansowych oraz znaczenia podmiotów sektora shadow banking i innych podmiotów z grup kapitałowych (np. firm leasingowych i faktoringowych), które nie będą objęte podstawą opodatkowania.
  • Zmiany oferty depozytowej dla klientów. Banki obniżą oprocentowanie lokat i będą proponować klientom bardziej ryzykowne produkty, na przykład fundusze.

 

Narodowy Bank Polski zwraca też uwagę, że podatek od aktywów może mieć negatywny wpływ na wartość innych wpływów otrzymywanych przez budżet państwa od sektora bankowego. Niższe zyski banków będą bowiem oznaczały niższe przychody z tytułu dywidend od banków z udziałem Skarbu Państwa w akcjonariacie. Analitycy spodziewają się też spadku wpływów z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych.

 

W Unii podatki bankowe służą wzmocnieniu stabilności systemu bankowego

 

Podatki bankowe nie są w Unii Europejskiej nowym rozwiązaniem. W wielu krajach pojawiły się po 2009 roku na skutek globalnego kryzysu finansowego. Miały na celu odzyskanie kosztów wcześniejszego wsparcia banków w czasie kryzysu przed budżet państwa lub wzmocnienie stabilności systemu bankowego. Polski podatek bankowy ma natomiast charakter wyłącznie fiskalny. Uzasadnieniem wprowadzenia podatku jest konieczność zwiększenia udziału sektora finansowego w ponoszeniu obciążeń podatkowych oraz wysoka zyskowność tego sektora.

 


autor: Wojciech Boczoń



  • etykiety:
podatek bankowy w Polsce funkcjonuje od 1 lutego i jakoś świat się nie zawalił.

nie jestem za PiS ale czas najwyższy zabrać parę złotych zysków tłustym kotom z banków i ich zagranicznym matkom.
A że jedne czy drugi bank się sfochuje i zlikwiduje biznes w Polsce?

no cóż - taki teraz mamy klimat ekonomiczny w Polsce!
Justyna_Panek - Luty 10, 2016, 13:23
#1
Regułą jest, że wielkie sieci handlowe, czy telekomów w takich bantustanach jak Polska pompuja sztucznie koszty płacąc horrendalne licencje za użytkowanie znaku firmowego firmy-matki. Niech matka urealni te koszty, to bank w Polsce będzie miał na podatek.
Edward - Luty 10, 2016, 18:26
#2
Po takich zapowiedziach totalnej destrukcji budżetu obniżka ratingu "wrogich Polsce" agencji gwarantowana...
nie-oszołom - Luty 11, 2016, 10:22
#3
Nie rozumiem jednej rzeczy. Często słyszę że akcja kredytowa spadnie i wzrost gospodarczy spowolni. I jest to dla mnie dziwne, bo wydawałoby się że zdrowa gospodarka to nie zadłużona gospodarka, więc się zdecydujcie czy zadłużenie jest dobre czy też nie.
Krzysiek - Luty 11, 2016, 23:09
#4
@krzysiek

pewnie ze lepiej nie miec zobowiazan czyli dlugow.

problem taki ze trudno cokolwiek osiagnac bez kredytu.

np. chcesz zostac taksowkarzem - to masz do wyboru wydac od razu 80k na samochod czy co miesiac placic 1,6k miesiecznie przez 5 lat.

strzygac banki doprowadzamy ze albo nie bedzie na kasy lub marza bedzie wieksza
@ - Luty 16, 2016, 15:03
#5

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 37 tys. odbiorców!