Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty PRNews.pl

Ludzie PR-u

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Mateusz Gawin

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Kariera w finansach

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Poradniki

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Ruszają płatności HCE w PKO Banku Polskim

2016-01-18, 07:15

Od dziś klienci PKO Banku Polskiego będą mogli aktywować w aplikacji IKO zbliżeniowe płatności mobilne HCE. Płatność telefonem będzie wyglądać tak samo, jak płatność kartą bezstykową. Nie trzeba będzie podpisywać żadnych umów z operatorem komórkowym i wymieniać kart SIM. Wystarczy telefon Androidem w wersji od 4.4 wzwyż, który obsługuje moduł NFC.

 

Skrótem HCE (Host Card Emulation) określa się mobilne płatności zbliżeniowe do których nie trzeba wymieniać karty SIM w telefonie. To stosunkowo nowa technologia, która przenosi bezpieczny element instalowany dotychczas na kartach SIM do tzw. chmury. Dzięki temu klient nie musi podpisywać umowy z operatorem telekomunikacyjnym i wymieniać karty SIM. Z płatności może zacząć korzystać w zasadzie od ręki. Potrzebny mu będzie tylko telefon z systemem operacyjnym Android 4.4, który obsługuje moduł NFC. System ten zadebiutował w 2013 roku, więc zainstalowany jest także na wielu starszych modelach telefonów.

 

Przed weekendem kilku dziennikarzy – w tym ja – dostało nową wersję aplikacji IKO do testów. Niestety nie udało mi się przetestować płatności w praktyce. W odróżnieniu od innych dostępnych na rynku rozwiązań, PKO Bank Polski wymaga by klient aktywujący płatności HCE posiadał tradycyjną kartę debetową lub kredytową. Takiej karty nie mam, bo do obsługi konta w PKO Banku Polskim wystarczy mi aplikacja mobilna IKO z Blikiem (bank nalicza opłaty za kartę debetową w ramach Superkonta, którego jestem posiadaczem). W PKO BP karta HCE nie jest bowiem dodatkową kartą do konta, a niejako „klonem” podstawowej karty debetowej. Użytkownik korzysta z jednego wspólnego limitu operacji, a transakcje wykonane kartą fizyczną i kartą HCE zliczane są łącznie jako suma operacji zwalniającej z miesięcznej opłaty za kartę.

 

 

Jest to więc zupełnie inne podejście niż w Banku Pekao SA czy BZ WBK, które pozwalają klientowi wyrobić wirtualną kartę płatniczą z poziomu aplikacji mobilnej. W obu przypadkach klienci nie muszą mieć fizycznych kart debetowych. Szczegółowo o wdrożeniu HCE w BZ WBK pisałem TUTAJ.

 

Mobilne płatności zbliżeniowe w PKO BP mają działać offline. W ramach karty będzie dostępna pewna pula operacji,  którą można wykonać bez połączenia z internetem. Nie oznacza to jednak, że będzie można korzystać z telefonu, który w ogóle nie łączy się z siecią. Raz na jakiś czas aplikacja IKO będzie musiała podpiąć się do internetu i odświeżyć limity. Żeby dokonać płatności telefonem, aplikacja nie musi być włączona. Przed dokonaniem płatności wystarczy tylko wzbudzić telefon ze stanu uśpienia i przyłożyć do terminala. Płatność poniżej 50 zł przejdzie wówczas bez podawania kodu PIN, a jeśli kwota zakupów będzie wyższa, użytkownik zostanie poproszony o wpisanie kodu na wywołanym okienku i ponowne przyłożenie telefonu do terminala.

 

Do karty w wersji HCE będzie stosowany ten sam kod co do aplikacji IKO. Ma to swoje zalety, bo klient nie będzie musiał zapamiętywać kolejnego kodu PIN do karty HCE. Co więcej, po zalogowaniu się do aplikacji klient będzie mógł od razu dokonać płatności zbliżeniowej bez podawania kodu PIN na kwotę wyższą niż 50 zł. Taka funkcjonalność będzie dostępna przez 15 sekund (choć prawdopodobnie zostanie docelowo wydłużona do 30 sekund). Bank wychodzi bowiem z założenia, że klient podał już PIN wchodząc do aplikacji. Jeśli nie zdąży wykonać transakcji w ciągu pierwszych 15 sekund po zalogowaniu i nie odświeży licznika, to opłacając zakupy powyżej 50 zł będzie musiał standardowo wprowadzić PIN.

 

Usługa ma być dostępna dla klientów PKO BP od dzisiaj, a wdrożenie zostanie wsparte kampanią reklamową w telewizji i internecie. Do płatności HCE będzie można na razie wykorzystać wyłącznie  karty z logo Visa. W przyszłości mają być dostępne także karty MasterCarda. Płatności HCE będą dostępne dla posiadaczy telefonów z Androidem, a za jakiś będą z nich mogli korzystać także użytkownicy aparatów z systemem Windows. Firma Microsoft potwierdziła, że trwają prace nad udostepnieniem płatności HCE. Rozwiązanie nie będzie natomiast dostępne dla posiadaczy iPhone’ów.

 

W PKO BP w kolejce czekają teraz inne wdrożenia mobilne. Wkrótce klienci dostaną usługę Touch ID, dzięki której będą mogli potwierdzać operacje w systemie za pomocą odcisku palca, a także opcję czasowego blokowania karty debetowej. Ta druga funkcjonalność będzie pionierskim wdrożeniem na rynku. Klient będzie mógł z poziomu aplikacji IKO zablokować kartę na określony czas. Może to okazać się przydatne na przykład w sytuacji, gdy plastik gdzieś się zawieruszy. Lub gdy wchodząc na trening będzie chciał zostawić portfel z kartą w szafce z ubraniami. W ramach IKO pojawią się też znane z bankowości dla juniorów skarbonki – klient będzie mógł z poziomu aplikacji zakładać subkonta na cele oszczędnościowe.

 

Nie wiadomo czy PKO BP zdecyduje się na wprowadzenie kart wirtualnych, o które będzie można wnioskować z poziomu aplikacji mobilnej. Większość aktywnych klientów banku ma bowiem tradycyjne karty debetowe, które można podpiąć do aplikacji IKO. Przedstawiciele banku nie wykluczają jednak takiej ewentualności. Prawdopodobnie pojawi się natomiast opcja umożliwiająca klientowi zamówienie tradycyjnej karty z poziomu aplikacji mobilnej. Dziś taka operacja możliwa jest w bankowości internetowej, na infolinii i w placówce.


Czytaj też: Podatek nie uderzy w klientów banków? Bzdura!

 

Trudno jednoznacznie ocenić, czy brak możliwości zmówienia wirtualnej karty w ramach IKO to wada czy zaleta. Bank przekonuje, że i tak większość jego aktywnych klientów ma i tak zwykłe karty debetowe. Ponadto taki plastik przyda się, gdy klient wyjedzie za granicę, bo nie wszędzie jest wystarczająco rozbudowana infrastruktura zbliżeniowa. Dodatkowo wciąż niewielka część starszych terminali w Polsce ma problem z prawidłową obsługą zbliżeniowych płatności mobilnych (szacuje się, że około 10 proc.). Wówczas klient może wykorzystać do płatności tradycyjny plastik. Z drugiej jednak strony, płatności mobilne telefonem to usługa, która w założeniu kierowana jest do klientów, którzy chcą korzystać z nowinek technologicznych, a nie z tradycyjnych plastików. Jeszcze całkiem niedawno bank przekonywał zresztą użytkowników IKO, że portfel nie będzie już im potrzebny, bo za zakupy będą mogli płacić wyłącznie telefonem.

 

Przy okazji tematu płatności HCE warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden ciekawy fakt. Zbliżeniowe płatności mobilne HCE udostępniają już największe banki – PKO BP, Pekao SA i BZ WBK, a w mBanku czy ING można korzystać z NFC simcentrycznego (mBank pracuje już zresztą nad HCE, a udostępnienie takiego rozwiązania w kolejnych bankach to już tylko kwestia czasu). Polski sektor bankowy wyrasta więc na pioniera nowoczesnych metod płatności. Pod tym względem jesteśmy niewątpliwie ewenementem na skalę światową.

 

 


autor: Wojciech Boczoń



O wiele bardziej podoba mi się podejście PKO, gdzie do HCE mogę podpiąć kredytówkę niż jakiś twór kartopodobny w wykonaniu BZ WBK.
bLd - Styczeń 18, 2016, 17:18
#1
Jak to w PKO. Najdrożej i najgorzej.
Golub - Styczeń 18, 2016, 21:39
#2
Super to działa! Dla mnie rewelacja.
Julek - Styczeń 18, 2016, 21:53
#3

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 37 tys. odbiorców!