Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Ludzka głupota i finansowy podatek

2012-01-11, 07:30

Niemcy i Francja coraz silniej forsują podatek od „transakcji finansowych”, który ma ponoć uratować wspólną walutę. Już od czasów Rewolucji Francuskiej wiadomo, że całemu złu na świecie winni są spekulanci. A w Paryżu wciąż panuje przekonanie, że wyższe podatki wspierają wzrost gospodarczy.

„Kiedy kupujesz mieszkanie, w każdym kraju na świecie płacisz podatek. Kiedy idziesz do supermarketu po jedzenie, płacisz podatek. Kiedy prowadzisz operacje finansowe, nie płacisz” – zauważył Nicolas Sarkozy cytowany przez agencję Reutersa. Ta zatrważająca luka w systemie musi zostać załatana! Przecież nie może być tak, żeby obywatel robił coś, przy okazji czego nie zapłaci podatku. Można dopowiedzieć: „Robisz kupę, zapłać podatek”.

To filozofia stara jak świat. Władcy zawsze chcieli zabrać poddanym jak  najwięcej owoców ich pracy, by samemu mieć jak najwięcej, nie dając nic w zamian. Aż do XX wieku państwo zadowalało się „dziesięciną” – zabierając ludziom nie więcej niż 10% ich dochodu. Teraz państwa Unii Europejskiej zabierają swoim mieszkańcom od 40% do 60% dochodów. I jeszcze mają czelność twierdzić, że robią to dla ich dobra!

Dlatego Komisja Europejska proponuje wprowadzenie nowego podatku obrotowego. Obie strony transakcji miałyby zapłacić państwu 0,1% od wartości przehandlowanych akcji i obligacji oraz 0,01% od instrumentów pochodnych. Politycy już ślinią się na myśl o 50-60  mld euro rocznie – na takie wpływy liczą urzędnicy KE.

Politycy i eurokraci liczą na trzy efekty. Po pierwsze, na dodatkową kasę od sektora finansowego, którą będzie można zmarnować na różnego rodzaje fundusze strukturalne, „walkę z bezrobociem” oraz „stymulowanie wzrostu gospodarczego”. Po drugie, chcą ograniczyć „spekulację”, którą winią za obecne kłopoty strefy euro. I po trzecie, chcą przypodobać się wyborcom, którzy ostatnio nie darzą szacunkiem bankierów i finansistów.

W swej ignorancji i krótkowzroczności nie zauważają kilku bardzo prawdopodobnych konsekwencji nowego podatku. Po pierwsze, inwestorzy mający zapłacić podatek od np. włoskich obligacji zwyczajnie ich nie kupią. Spadnie popyt i wzrosną koszty finansowania italskiego długu. Rządy Włoch i innych krajów UE pewnie same dojdą do wniosku, że bardziej opłacalne będzie emitowanie obligacji bez podatku (np. w londyńskim City) niż płacenie wyższego procentu, ale z podatkiem. Inwestorzy po prostu wliczą go w cenę pożyczki.

Po drugie, rozpocznie się exodus dużych korporacji z giełd zlokalizowanych w strefie euro. Akcjonariusze i zarządy giełdowych spółek szybko zorientują się, że inwestorzy omijają opodatkowane rynki i że przeniesienie spółki z Frankfurtu do Nowego Jorku zwiększy jej wartość. Przykład podatkowej migracji dała firma Jeronimo Martins. Właściciel sieci handlowej „Biedronka” zapowiedział przeniesienie siedziby z Portugalii do Holandii. Faktyczną przyczyną było podwyższenie podatków od przedsiębiorstw przez Lizbonę.

Po trzecie, nogami zagłosują także drobni inwestorzy. Jeśli ich spółki przeniosą się do Londynu, Zurychu czy Nowego Jorku, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by rachunek maklerski przenieść do szwajcarskiego, brytyjskiego czy amerykańskiego brokera. W dobie Internetu nie stanowi to najmniejszego problemu.

„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej” – europejscy politycy podjęli właśnie kolejną próbę udowodnienia hipotezy postawionej przez Alberta Einsteina.


autor: Krzysztof Kolany, Główny Analityk

źródło: Bankier.pl







  • Komentarze (12)
Panie Kolany, za robienie kupy płaci Pan podatek zawarty w VAT w papierze toaletowym, za media oraz odprowadzenie ścieków. Płacisz Pan podatek od gazety, którą Pan czytasz w trakcie i za światło potrzebne do jej czytania. Innymi słowy kupa jest opodatkowana jak każda inna czynność, którą musi wykonywać człowiek. Moje hasło brzmi: co mi tam podatek od transakcji finansowych! Uwolnić kupę od podatku!
Zrobiłem kupę - Styczeń 11, 2012, 08:20
#1
Panie Krzysztofie ... w czyim imieniu pan lobbuje,
Podatek jest rownie zasadny jak VAT, tyle tylko że zW11 2BQczywiscie musialby je wprowadzic obama, UK, i zja, żeby ten w europie mial sens

Prosze ni epodwazac zasadnosci takiego podatku ktory jest wazniejszy od kazdego innego, tylko walczyc z reszta swiata ktora go nie ma odwagi wprowadzic

Czy obroty na rynkach akcji tworza miejsca pracy ?? dochody z rynkow kapitalowych, handlu instrumentami pochodnymi ropy naftowej doprowadzily czeny do poziomu 150 usd za barykle, nastepnie poniżej 40 usd, a potem znow do 80 usd i to wszystko w mniej niz 2 lata ... spekulanci powinni placic podatek tobina ... problem w tym żeby mi eniemi gdzie uciec przed tym podatkiem
oeioeir - Styczeń 11, 2012, 08:48
#2
" (...) Aż do XX wieku państwo zadowalało się „dziesięciną” – zabierając ludziom nie więcej niż 10% ich dochodu. Teraz państwa Unii Europejskiej zabierają swoim mieszkańcom od 40% do 60% dochodów. I jeszcze mają czelność twierdzić, że robią to dla ich dobra! "

Brawo, Panie Kolany, to jest cała prawda na temat tzw. patriotycznych rządów wybieranych "dla ludu" i przez lud.

Nimai - Styczeń 11, 2012, 08:59
#3
Jak zrobisz kupę w wychodku "ekologicznym" i podetrzesz się liście to nie zapłacisz podatku :)
Ja - Styczeń 11, 2012, 09:10
#4
@oeioeir: ale zartujesz mam nadzieje?

naprawde zwolennicy takich pomyslow nie pojmuja, ze takie podatki to podwojne opodatkowanie? (przeciez od chandlu na przyklad akcjami normalnie placi sie podatek od zysku!),
poza tym jak napisal autor: wielcy gracze znajda sposob zeby uciec, albo przestana grac w te gre i pojda gdzie indziej, a straca na tym mali, ktorzy sie nie wyniosa tam gdzie nie ma podatku bo sa na to za mali
oeioeir - Styczeń 11, 2012, 09:38
#5
Przedsiębiorca placi VAT od obrotu i podatek dochodowy, do tego koszty zatrudnienia.

Bank Inwestycyjny, ma niemal nieograniczony kapitał, i płaci tylko podatek dochodowy (właściwie nie, bo wyplaca gigantyczne wynagrodzenia jak ma zyski ze spekulacji np. walutami , a jak ma straty, to rząd USA, UK, i tak go uratuje bo jest za duży zeby upaść (vide 2009).

Pytanei tylko jedno.
Jak bank spekulacyjny kupuje walute jak jest tanio, a sprzedaje jak jest drogo, to kto na tym traci ...
Traci na tym ten kto MUSI tą walutę kupić drogo, bo ma kredyt w euro lub frankach, to jest ten co MUSI ropę kupić drogo żeby zatankowac samoloty,

Dlaczego uważasz że Goldman Sachs ma płacic tylko podatek dochodowy, i oobracac miliardami i nie mieć swojego odpowiednika VAT ?? Problemem nie jest zasadnośc tego podatku, tylko ściągalność ... Przekonaj Obamę, Camerona, EU i Azję Singapur, żżeby wprowadzili taki podatek wszyscy ... zobaczysz, od razu znajda się środki na obligacje włoch za 7%, zamiast na spekulacje na ropie ze spreadem 2 x większym niż dotychczasowe 0,08 Centa, ryzyko spekulacji wzroścnie I O TO CHODZI, żeby ropą handlowali uczestnicy rynku, a nie banki inwestycyjne, kosztem tych co muszą kupić drogi i sprzedać tanio
oeioeir - Styczeń 11, 2012, 13:14
#6
Ktoś musi z tym pomyslem wyskoczyć pierwszy, ale realizacja powinna byc tylko jednoczesnie ... Sarcozy i Merkel porywaja sie z motyką na księżyc, Obama ma wybory do wygrania ... Podatek Tobina byłby rewelacyjnym narzędziem do ich wygrania ... taki podatek w USA, UK, UE, i azji, oraz ograniczenia w przepływie kapitału poza obszar objęty podatkiem, karane sankcjami (nie zaplacisz podatku , nie dostaniesz wizy, obracasz pieniedzmi w raju podatkowymm, więc wypad, możesz tam żyć, nie przyjeżdzaj na zakupy do paryża do czasu az nie zaplacisz podatków) jest jedynym spodobem na powrót pieniedzy do prawdziwej gospodarki, na obligacje, kredyty, a nie np. CFD na spadek cen ropy naftowej
oeioeir - Styczeń 11, 2012, 13:20
#7
"Obie strony transakcji miałyby zapłacić państwu 0,1% od wartości przehandlowanych akcji i obligacji oraz 0,01% od instrumentów pochodnych"
Jeśli chcieliby faktycznie coś poprawić to opodatkowanie powinno być odwrotne tzn. wyższe dla pochodnych a niższe dla akcji i obligacji.
BartoszW - Styczeń 11, 2012, 13:45
#8
"Czy obroty na rynkach akcji tworza miejsca pracy ?? dochody z rynkow kapitalowych, handlu instrumentami pochodnymi ropy naftowej doprowadzily czeny do poziomu 150 usd za barykle, nastepnie poniżej 40 usd, a potem znow do 80 usd i to wszystko w mniej niz 2 lata ... spekulanci powinni placic podatek tobina ... problem w tym żeby mi eniemi gdzie uciec przed tym podatkiem."

nic nie zmieniam, masz całkowitą rację.


pseudo-spekulant - Styczeń 11, 2012, 14:30
#9
Ale ja tez jako drobny ciulacz mam kilka akcji i nie po to by nimi 'spekulowac', choc czasem zdazylo mi sie kupic i sprzedac szybko, bo mi sie wydawalo, ze bedzie spadac. I paradoks polega na tym, ze te 'karne podatki' dla Goldman Sachsa i podobnych mnie tez obejma, a na razie to ja mialem duza strate, wlasnie dlatego, ze myslalem sobie, ze nie gram spekulacyjnie na krotko i chcialem przetrzymac. Po tej nauczce inwestuje troche inaczej i jeszcze nie odrobilem calych swoich strat i bardzo mi sie te pomysly nie podobaja, bo tylko opoznia moje wyjscie na zero.
Pepe - Styczeń 12, 2012, 09:13
#10
Analiza uproszczona, tendencyjna i dezorientująca!
Po pierwsze to nie Pan Sarkozy, który wymyslil ten podatek, ale ekonomista amerykański Pan Tobim za który to pomysł otrzymał światową nagrodę Nobla. Podatek ten powinien być już dawno wprowadzony bo po pierwsze jest on tak niski, ze w praktyce żadnych wyhamowań nie uczyni a jedynie ma na celu wychwycić czystych spekulantów, którzy wzięliby się za prawdziwa robotę! Właśnie ci spekulanci co i raz dają popalić naszej poczciwej zlotowce itp. Po drugie fundusze zebrane z tego podatku można np. w kraju przeznaczyć na pomoc służbie zdrowia...
Ricardo - Styczeń 12, 2012, 11:28
#11
W nazwisku osoby, o której wspomina Ricardo pojawiła się drobna literówka. Autorem tego pomysłu jest amerykański ekonomista James TOBIN (nie TOBIM).

mothman - Styczeń 13, 2012, 02:22
#12

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 30 tys. odbiorców!