Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Straszna bieda w Goldman Sachs

2010-10-20, 11:01

Latem roku 2010 stała się rzecz niesłychana. Bankierom z najbardziej dochodowego nowojorskiego banku obniżono premie i bonusy. To skutek pogorszenie koniunktury na rynku finansowym, czego odzwierciedleniem była niższa niż rok temu aktywność inwestorów.

Równo pół roku temu pisałem o rekordowych pensjach w banku Goldman Sachs. Po rewelacyjnym pierwszym kwartale nastały jednak gorsze miesiące. Kryzys w Grecji i kłopoty budżetowe w tzw. peryferyjnych krajach strefy euro w połączeniu z pogorszeniem koniunktury gospodarczej w USA wzmogły ostrożność inwestorów, którzy coraz rzadziej  decydowali się na ryzykowne transakcje.

 

Tymczasem takie firmy jak Goldman Sachs czy Morgan Stanley żyją głównie z obrotów generowanych na międzynarodowych rynkach akcji, obligacji, surowców i derywatów. Mniejsza aktywność inwestorów oznacza dla nich mniejsze przychody i niższe zyski. W okresie lipiec-wrzesień Goldman Sachs osiągnął obroty na poziomie 8,9 mld dolarów, co było wynikiem o 30% gorszym niż w pierwszym kwartale.

 

Mniejsze obroty skutkowały niższymi premiami dla pracowników. W minionym kwartale koszty płac pochłonęły 3,8 mld dolarów wobec 5,5 miliarda w pierwszych trzech miesiącach roku. Tak więc zatrudnieni w Goldman Sachs zgarnęli dla siebie 43% przychodów firmy. Dla akcjonariuszy (czyli właścicieli) zostało tylko 1,9 mld dolarów, czyli połowa kwoty zainkasowanej przez pracowników.

 

W trzecim kwartale przeciętne wynagrodzenie w banku Goldman Sachs wyniosło 35,8 tysiąca dolarów i było aż o 20 tysięcy (a więc o 35%) niższe niż w okresie styczeń-marzec. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku średnia płaca w GS wyniosła łącznie 370,7 tys. USD wobec 527,2 tys. USD rok wcześniej. To jednak wciąż wynik o 70 tysięcy dolarów wyższy niż w dziale inwestycyjnym konkurencyjnego banku JP Morgan Chase.


autor: Krzysztof Kolany

źródło: PR News







  • Komentarze (2)
Faktycznie, straszna bieda nastała...... To jakiś kosmos w stosunku do polskiego rynku bankowego, ale staaaaaaszna bieda nastała......oj, bieda jak cholera.........
Bankier - Październik 21, 2010, 10:15
#1
Oj bida panie, bida ... nic tylko wyjść na ulicę i zacząć strajkować
Krzysiek - Październik 21, 2010, 11:25
#2

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!