Polacy w pracy 2011/2012 - raport Work Express
Rok 2011 był na rynku pracy czasem odrabiania strat i jednocześnie przygotowań do nadchodzącego kryzysu w roku następnym. Dojrzali pracownicy stali się konkurencyjni dla młodych, którzy zadbali tylko o większe roszczenia finansowe. Pracodawcy natomiast najchętniej zatrudniali inżynierów, sprzedawców i księgowe – wynika z raportu specjalistów agencji Work Express.
Najbardziej i najmniej poszukiwane zawody 2011
- Nie ma patentu na bycie „most wanted” na rynku pracy, ale prym nadal wiedzie branża IT. Najbliżej ideału będzie student kierunku IT z kilkuletnim doświadczeniem w projektowaniu lub rozwijaniu aplikacji dla biznesu – podsumowuje Aneta Nowak, specjalista ds. rekrutacji w Work Express, certyfikowanej agencji pracy tymczasowej.
Wzrost zatrudnienia, jak co roku, widoczny był w branży handlowej. Bardzo dobrzy handlowcy są zresztą poszukiwani cały czas. W mijającym roku nowych pracowników intensywnie poszukiwały też działy technologiczne, planując odrobienie kryzysowych miesięcy. Chętnie zatrudniano również specjalistów od utrzymania ruchu, co świadczyło o zwiększaniu produkcji. Niestety od października poszukiwania te tracą na sile. Branża automotive najwyraźniej szykuje się na trudne czasy.
Najrzadziej poszukiwanymi specjalnościami w mijającym roku byli: spedytor, specjalista ds. logistyki, i większość specjalistów z branży TSL, na które w jeszcze w 2008 roku był duży popyt.
- Niewesołe perspektywy rysują się przed konstruktorami maszyn, inżynierami procesów i innymi specjalistami, koniecznymi dla sektora produkcji przemysłowej. Biura projektowe zwalniają na potęgę i na rynku jest wielu kandydatów, którzy szukają „bezpiecznej przystani”, godząc się na wynagrodzenia nawet o 70% niższe od poprzedniego – dodaje Aneta Nowak.
Oferty pracy według województw
Tradycyjnie najwięcej ofert pracy w 2011 roku pojawiło się w województwach: mazowieckim, wielkopolskim i śląskim. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego, podkarpackiego i warmińsko-mazurskiego.
- Z rozmów z kandydatami z rejonów Podkarpacia czy Pomorza wiem, że bardzo narzekają na brak pracy i coraz częściej jeśli to możliwe, rozważają przeprowadzkę - mówi Natalia Tomasiewicz, psycholog i specjalista ds. personalnych w Work Express.
Spadek liczby wolnych miejsc pracy w 2011 roku odnotowano w większości województw. W listopadzie oscylował on w granicach od 34,2 proc. (województwo małopolskie, w którym liczba ofert pracy zmniejszyła się o 1,6 tys.) do 8,1 proc. (województwo kujawsko-pomorskie, spadek o 300 ofert). Nieznaczny wzrost liczby wolnych miejsc pracy odnotowano jedynie w województwie wielkopolskim – o 7,1 proc. (o 300 ofert).
Niestety nic nie wskazuje na to, że w województwach o dotychczasowo najmniejszej rekrutacji sytuacja w 2012 roku ulegnie zmianie.
Góruje naprawa pojazdów i budowlanka
- Wszyscy są zgodni, że najlepiej z pracą w 2012 roku będzie w sektorach transportu i logistyki, finansów, ubezpieczeń, nieruchomości oraz usług. Bez względu na poziom produkcji sprzedanej i popyt wewnętrzny, trzeba będzie coś przewieźć, zmagazynować, prowadzić rachunki, ubezpieczyć firmę, sprzęt i towar, zarządzać nieruchomościami i skorzystać z wielu innych usług – mówi Artur Ragan, rzecznik Work Express.
Gdzie wyjeżdżaliśmy za pracą, a skąd wracamy
Najpopularniejsze w mijającym roku były wyjazdy do Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Generalnie, Polacy najczęściej wracają z krajów, które najbardziej dotknął kryzys strefy euro: z Hiszpanii, Portugalii i Włoch. Kryterium jest tu stosunek liczby wracających do liczby zatrudnionych w danym kraju Polaków.
- Dość duża liczba Polaków wraca z Wielkiej Brytanii, ale to liczba bezwzględna, ponieważ przez lata był to najważniejszy kierunek emigracji zarobkowej. Wielu emigrantów z lat 2006-2007 właśnie rozważa powrót. Dla większości z nich 5 lat to magiczna cyfra. Robią bilans i zastanawiają się, co dalej – wracać, zostać, czy zmienić kraj? – mówi Artur Ragan, rzecznik Work Express.
Nowe oferty pracy czekają na Polaków We Francji, Niemczech i Belgii. - Oprócz tego mamy zapytania z Holandii i krajów skandynawskich. Jesteśmy postrzegani jako „budowniczy Europy” i ten wizerunek służy nam coraz lepiej. I to nie tylko we Francji czy Belgii. W tych krajach zresztą warunki płacowe dla Polaków uległy poprawie względem 2010 roku – dodaje rzecznik agencji oferującej od 2004 roku legalną pracę w Niemczech.
„Generacja IPOD”, czyli młodzi na rynku pracy
Doświadczenie w zawodzie to ciągle unikat w tej grupie. Kompetencje absolwentów są w sumie bez zmian, ale ich oczekiwania są z roku na rok coraz większe i to one sprawiają, że pracodawcy coraz częściej kierują się ku grupie dojrzałych kandydatów.
- Kandydaci 40+ zyskują z każdym rokiem, bo świadomość że młodzi „czyhają” na ich miejsca pracy sprawia, że cały czas podnoszą kwalifikacje, a poza tym mają coś, czego nie da się wykuć ani kupić czy ściągnąć z internetu, a mianowicie doświadczenie – przekonuje Aneta Nowak, specjalista ds. rekrutacji w Work Express.
Natalia Tomasiewicz dodaje, że ze stażami i znajomością języków obcych wśród absolwentów w 2011 roku było równie kiepsko, jak w latach poprzednich. Wzrosły jednak oczekiwania finansowe.
- Coraz częściej wyrażenie „generacja IPOD” jest przez nas rozszyfrowywane jako „Idę Pracować Od Dwóch” (netto), bo to jest dolna granica oczekiwań finansowych ludzi z zerowym doświadczeniem i niskimi kwalifikacjami. Nic dziwnego, bo to najniższa kwota, pozwalająca się usamodzielnić, ale dla pracodawcy to słaby argument – twierdzi specjalistka certyfikowanej agencji pracy tymczasowej.
źródło: Work Express
- etykiety:
- marketing i pr
- praca
-
Spieszmy się kochać dziennikarzy. Tak szybko odchodzą…
2012-05-22, 10:00
-
Druga edycja Program Ambasadorskiego ING dla studentów
2012-05-18, 13:14
-
Z MBA zarobisz więcej
2012-05-17, 09:40
-
Wielka rekrutacja w Idea Banku i Tax Care - potrzeba 800 pracowników
2012-05-10, 12:52
-
Ile chciałby, a ile zarabia absolwent?
2012-05-10, 08:42

