Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Blue Cash się mobilizuje

2011-10-21, 07:22

Po serii wdrożeń szybkich przelewów w bankach, Blue Media wprowadza nowe funkcje w usłudze BlueCash. Maksymalna kwota transferu od poniedziałku wynosić będzie 20.000 zł (dziś 5.000 zł). Na tym nie koniec – system wzbogaci się o aplikacje mobilne i funkcjonalność salda gotówkowego.

Działający od ponad dwóch lat BlueCash spełnił na polskim rynku rolę kija włożonego w mrowisko. Bankowcy, a szczególnie przedstawiciele Związku Banków Polskich i KIR, przy każdej okazji chwalą polski system detalicznych rozliczeń międzybankowych. Podkreślają jego bezawaryjność i szybkość, wyróżniającą się na europejskim podwórku. Wiele w tym racji, ale również sporo samozadowolenia, które sprawiło, że architekci międzybankowych rozrachunków osiedli na laurach. Od momentu uruchomienia ELIXIRu na rodzimym rynku płatności nie pojawiła się żadna systemowa alternatywa dla „maksymalnie 2 dni roboczych”, która byłaby w zasięgu przeciętnego klienta banku.


Szybkie transfery – jednak potrzebne?


O tym, że istniała niezaspokojona potrzeba szybkiego transferu pieniądza, przekonano się, gdy na horyzoncie pojawił się produkt Blue Media. BlueCash, początkowo nieśmiało promowany, z czasem wydostał się z internetowej niszy i trafił do oferty banków.


Sceptycy obserwujący debiut przelewów ekspresowych w mBanku wątpili, czy znajdą się chętni by zapłacić kilka złotych za coś, co określano mianem „protezy”. Wskazywano na ograniczenia usługi – limity kwotowe, niepełną listę banków-odbiorców, skomplikowany terminarz księgowania transferów (wynikający zresztą ze specyfiki systemów informatycznych w poszczególnych bankach) czy utrudniający identyfikację płatności sposób opisywania przelewów. Nieufność budził także fakt, że w przekazywaniu środków pośredniczy „jakaś firma”, a nie izba rozliczeniowa lub bank.


Te zastrzeżenia nie przeszkodziły jednak klientom banków, którzy z chęcią wykorzystali nowe możliwości. Cena okazała się wystarczająco niska, by potraktować błyskawiczne przelewy jako skuteczne rozwiązanie w awaryjnych sytuacjach. Była zresztą konkurencyjna wobec SORBNETowej alternatywy, o której istnieniu wiedzieli tylko nieliczni.


Można powiedzieć, że ostatecznym potwierdzeniem faktu, iż BlueCash trafił w dziesiątkę jest zapowiedź uruchomienia przez KIR nowego systemu szybkich płatności niskokwotowych. Zaprezentowane w sierpniu 2011 r. założenia „Turboelixiru” świadczą o tym, że izba rozliczeniowa obudziła się z letargu. Czy to wystarczy by nowy projekt ruszył z kopyta? Złośliwi mówią, że podzieli losy Bilix-a, który błąka się gdzieś po rynkowym czyśćcu.


Niebieskie nowości


Zmiany wprowadzane od 23 października w BlueCash nie są rewolucyjne. Podwyższenie limitu transakcji (dla zarejestrowanych użytkowników) usuwa jedną z niedogodności dotychczasowego rozwiązania. W górę idą także ceny – przelew do kwoty 5.000 zł kosztować będzie 5 zł. Operator serwisu uzasadnia zmiany cen kosztami związanymi w wejściem w życie ustawy o usługach płatniczych i objęciem działalności nadzorem KNF.

Do tej pory cennik usługi przewidywał kilka progów dla niższych kwot. Przykładowo przelew do 1.000 zł kosztował 2 zł (lub 1 zł dla zarejestrowanych użytkowników dokonujących przedpłaty). Zmiana w cenniku zrównuje koszty przelewu BlueCash z ceną przelewu błyskawicznego w mBanku i Multibanku.


Zgodnie z trendem, który już na dobre zadomowił się w usługach finansowych, BlueCash  będzie także miał swoje aplikacje mobilne. Oprogramowanie na iPhone’a i urządzenia z Androidem pozwala wykonać przelew w oparciu o rachunek bankowy lub numer telefonu odbiorcy, a także sprawdzić historię transakcji. Aplikacja może pobierać dane adresata przelewu bezpośrednio z książki adresowej.




Zlecenie przelewu przez aplikację mobilną wymaga posiadania konta w serwisie BlueCash i zasilenia go gotówką. Saldo gotówkowe, przedpłacony limit, który można wykorzystać do dokonywania płatności stanowi kolejną nowość w systemie. BlueCash zbliża się w ten sposób odrobinę do zestawu funkcji oferowanych przez płatności mobilne oparte na przedpłaconym rachunku (np. SkyCash). Z poziomu aplikacji nie ma niestety w tej chwili możliwości zasilenia salda gotówkowego.


W stronę własnego systemu  m-płatności?

Wprowadzenie przez BlueCash aplikacji mobilnych sugeruje, że system ten może powoli zmierzać w stronę m-płatności. Na razie trudno znaleźć rozsądne uzasadnienie „mobilizacji” – zlecając przelew przez komórkę trzeba najpierw zatroszczyć się o uzupełnienie gotówkowego salda. Brak możliwości wprowadzenia środków do systemu z poziomu mobilnej aplikacji sprawia, że jest ona w pewien sposób wybrakowana. Zwłaszcza, że zlecić i opłacić przelew można, bez tej przeszkody, z poziomu serwisu www.

Czy najnowsze zmiany oznaczają, że BlueCash będzie w końcu czymś więcej niż tylko sposobem na szybsze przemieszczanie bezgotówkowego pieniądza? Zobaczymy – na pewno warto śledzić poczynania „PayPal’a z Sopotu”.

 


autor: Michał Kisiel, Analityk

źródło: PR News







  • Komentarze (11)
Brawo, 3mam kciuki za ten i inne ciekawe projekty
pepetoja - Październik 21, 2011, 09:17
#1
Rzeczowo i dobrze napisane. Prośba więc do Redakcji, aby pan Michał częściej pojawiał się w tym serwisie.
Rzeczywiście, podzielam pogląd autora, że KIR osiadł na laurach, bo przecież mają wszystko: rynek bankowy, wiedzę, kapitał i technologię, a przegrywają z małymi firemkami. Marazm KIR'u szczególnie widoczny jest w tempie wdrażania usług PayByNet i TurboElixiru.
dylan - Październik 21, 2011, 09:27
#2
Usługa ciekawa ale jest jeszcze dużo do poprawienia.
Możliwość zidentyfikowania odbiorcy - tragiczna. I zgodzi się z tym każdy, kto otrzymuje płatności z Blue Cash np. za aukcje. Niech tylko nadawca kwotę zaokrągli i po zabawie - w życiu przelewu do człowieka nie dopasujesz.
Z tego powodu do rozliczeń typu rachunki, raty też bym tego nie użył.
Cena 5 zł trochę za dużo biorąc pod uwagę, że w wielu bankach klasyczny przelew kosztuje 0 zł.
N-G - Październik 21, 2011, 12:23
#3
N-G - przeciez mozna podac dane w tytule przelewu. Mi to tez nie do konca pasuje, ale tytuł wystarczy, zeby zidentyfikować nadawcę. A zaokrąglic mozna tez robiąc normalny przelew. Mimo wszystko faktycznie mogliby jeszcze popracować nad tą kwestią.
Kuba - Październik 21, 2011, 12:42
#4
czy przypadkiem nie wchodzi jakas dyrektywa ze srodki na rachunku odbiorcy w tym samym kraju maja sie znalezc do konca dnia roboczego w dniu wyslania przelewu, a w eu w 3 dni dla SEPA?
spag - Październik 21, 2011, 13:11
#5
Eeee nic takiego u nas nie wchodzi. Elixir króluje, niestety... Dlatego trzeba rozwijać bluecash i inne takie ;)
Ad - Październik 21, 2011, 16:50
#6
Wszystko można ale trzeba chcieć. Wytłumacz to kupującym i płacącym.
@Kuba - Październik 21, 2011, 18:45
#7
To nie słyszeliście o PSD i ustawie o świadczeniu usług płatniczych??? Weszła w życie jakoś na początku października, ale działające już podmioty mają rok na dostosowanie się do tych przepisów.
em - Październik 21, 2011, 19:43
#8
Ustawa o usługach płatniczych wchodzi w życie w poniedziałek (24.10), stąd pewnie termin startu salda gotowkowego w BC. Instytucje płatnicze będą mogły przechowywać środki klientów bez "pomocy" banków - takie saldo to nie depozyt i nie rachunek bankowy.
m.kisiel - Październik 21, 2011, 21:42
#9
Zapytam z ciekawosci, czemu sluzy taki szybki przelew. Jesli kupuje n. ksiazke na Allegro, licytuje w sobote wieczorem. To na ile natychmiastowy przelew przyczyni sie do wyslania jej przed poniedzialkiem ? Robiac zwykly przelew kasa bedzie u beneficjenta w poniedzialek ok 14 (mowie o bankach serio podchodzacych do Klientow). Czy ktos z osob obslugujacych aukcje sledzi wszystko w weekend aby w poniedzialek skoro swit pedzic na pocze ?
Moim zdaniem usluga niszowa (rozumiem kupno uslug w sieci) ale poza tym nie przesadzajmy w Polsce ludzie placa rachunki na ostatnia chwile...watpie by (oprocz grupy entuzjastow) oczekiali narzedzia do oplaty rachunkow za "piec dwunasta"...

Patrzac na rynek europejski oprocz UK (faster payments) nie ma tak efektywnego systemu jak KIR - wiec po co polepszac dobre ?

Co do PSD, od 1.1.2012 maksymalny czas realizacji transferu (liczac do zaksiegowania na rachunku beneficjenta) to D+1 czyli dzien nastepny od zlecenia. Co w przypadku Polski pozostanie na papierze gdyz banki serio podchodzace do swoich Klientow juz dzisiaj oferuja takie rozliczenia w ciagu tego samego dnia.
Miles - Październik 23, 2011, 19:34
#10
Miles, nie zartuj sobie z tym "po co polepszac dobre?" Walka z betonem zawsze jest oplacalna. A na Zachod sie nie ogladaj za zlymi rozwiazaniami. Powinienes wiedziec, ze ich stare systemy jeszcze sie amortyzują.
Kuba - Listopad 7, 2011, 10:50
#11

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!