Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Alior przejmuje portfel kredytów od HSBC i wchodzi na salony

2009-09-04, 15:54

Alior Bank i HSBC Polska poinformowały o podpisaniu umowy pomiędzy tymi instytucjami, w wyniku której portfel kredytów detalicznych pod marką HSBC Credit zostanie przejęty przez Aliora. W ten sposób w ciągu niespełna roku Alior wchodzi na salony z portfelem pół miliona klientów detalicznych i około jednoprocentowym udziałem w rynku consumer finance – portfelem miliarda złotych pracujących kredytów.

To chyba największa tego typu transakcja na polskim rynku. Co więcej skorzystały obie strony. HSBC szybko pozbył się niechcianej linii biznesowej, a Alior skokowo umocnił swoją pozycję rynkową. Globalny gigant dostał godziwe pieniądze, a Alior jednym ruchem pracujące kredyty i dostęp do bazy ciekawych klientów.

 

Transakcja, o której nieoficjalnie mówiło się już na rynku od jakiegoś czasu, została dopięta pod koniec zeszłego tygodnia. Sam proces sprzedaży trwał około 6 tygodni. Oprócz Aliora w rozmowach z HSBC uczestniczyły inne banki, ale chyba bez jakiegoś zapału. Ostatecznie na samym końcu został Alior Bank. Proces zakupu z jego strony prowadził wiceprezes Cezary Smorszczewski, który można powiedzieć ze względu na dotychczasowe doświadczenie, był w swoim żywiole. Jak sam podkreśla, cała operacja została wykonana przez wewnętrzny zespół. To duży atut, bo nie trzeba było angażować zewnętrznych doradców, co oczywiście wpłynęłoby na szybkość operacji i zapewne cenę. A można się domyślać, ze HSBC jak najszybciej chciał zamknąć ten obszar swojej działalności – trzeba przyznać, że od momentu ogłoszenia decyzji o wyjściu w Polsce z consumer finance do sprzedaży, minęło bardzo mało czasu. Cały proces przeniesienia klientów zakończy się około listopada tego roku. Można zatem powiedzieć, że do końca grudnia transakcja zakończy się zarówno pod względem formalnym, jak i praktycznym. Obie strony muszą być zadowolone.

 

Co zyskuje HSBC? Przede wszystkim uwalnia zasoby. Co prawda zmniejsza sumę bilansową, ale w czasach kryzysu wolna gotówka jest na wagę złota. Zwłaszcza, że bank chce się dalej rozwijać, koncentrując się na rynku klientów zamożnych i klientach biznewsowych – nie tylko tych z aspiracjami międzynarodowymi, ale również na mikroprzedsiębiorcach. Do końca tego roku bank będzie obsługiwał około 5 tysięcy klientów Premier. Sieć oddziałów zwiększy się z obecnych 6 do 8 już w przyszłym roku. Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2010, bank wyjdzie z ofertą rachunków internetowych dla klientów o wyższych dochodach, ale na ten moment nie spełniających wyśrubowanych warunków dla rachunku Premier. Ciekawostką jest fakt, że HSBC wejdzie w segment... kredytów hipotecznych. Będą oferowane z złotych, pojawić się ma też popularny na rynku brytyjskim offset – czyli mechanizm bilansowania środków – coś co swego czasu miał (a teraz popsuł) MultiBank i mBank i kilka innych banków. Kredyty będą oferowane tylko klientom banku.

 

Pozbywając się w całości HSBC Credit, bank będzie mógł nie tylko skoncentrować się na rozwoju nowej oferty. Oddanie portfela klientów umożliwi mu dalsze redukcje pracowników, aczkolwiek tutaj jest szansa, że część osób znajdzie zatrudnienie w tworzonych liniach biznesowych. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku pojawi się oferta dla mikroprzedsiębiorców.

 

Co przejmuje Alior? Przede wszystkim pracujący portfel kredytów na blisko 1 mld złotych. Do tego dostęp do ok. 330 tysięcy klientów i ok. 60 tysięcy aktywnych klientów kart kredytowych. Przy tej okazji po raz kolejny wychodzi też jaka jest aktywność kredytówek na rynku. HSBC podawał na koniec I kwartału tego roku, że ma wydanych i aktywnych w systemie 213 tysięcy kart. Jak zatem widać rozbieżność jest spora, co każe bardzo uważnie przyjrzeć się danym podawanym przez największych graczy consumer finance, ale również banków uniwersalnych (case BPH). Bank HSBC nie udostępnia całej bazy klientów, ale wystarczą już ci klienci aktualnie spłacający kredyt. Dość istotny jest też fakt, że HSBC nie przekazuje żadnych umów czy relacji z zewnętrznymi podmiotami – chodzi tu na przykład o sieć IKEA. W tym przypadku okres wypowiedzenia to jak wynika z naszych informacji około jednego kwartału. Jest więc szansa na pozyskanie ciekawej sieci – i walczyć o nią będzie zapewne nie tylko Alior. Podsumowując. HSBC uwolnił zasoby, szybko i sprawnie zdecydował się na sprzedaż, blisko współpracuje z Alior Bankiem, wdrażając pewne rozwiązania, które do tej pory nie występowały na polskim rynku. To jednak globalne doświadczenie. Ze strony tej instytucji transakcję dopinał Alan Jarman, CEO HSBC Polska.

 

O ile w przypadku HSBC możemy mówić o pełnym sukcesie w ramach obecnej strategii banku, który wycofuje się z tego biznesu w tej części Europy, to warto zastanowić się co zyskuje Alior. A w tym przypadku C. Smorszczewski może pić szampana przez najbliższy miesiąc. Bank za jednym zamachem wszedł do ligi, w której mógłby się znaleźć gdzieś pod koniec przyszłego roku, jeśli nie później. Co więcej zaoszczędził bankowi wiele pieniędzy – chociażby na kampanię promocyjną. Zdobyć możliwość przejęcia blisko 400 tysięcy klientów, którzy spłacają kredyty (a HSBC raczej nie należał do banków tak liberalnych jak konkurencja) to oszczędności idące w setki milionów złotych. Bank od razu zaczyna zarabiać, biznes szybko zdobywa masę krytyczną klientów, zmniejszają się koszty jednostkowe obsługi i pozyskania klienta, zmniejszają się też wydatki na promocję i reklamę, bank przestaje być start-upem, a staje się pełnoprawnym graczem. Jednym ruchem przekreślone są też wszelkie dywagacje – przetrwa, nie przetrwa. Ruch duetu Smorszczewski-Sobieraj jest po prostu świetny i tak należy go określać. Bank pozyskuje pracujące aktywa, a także ma możliwość konwersji ogromnej bazy klientów. Nie będzie to łatwe, ale znacznie prostsze niż w sytuacji pozyskiwania ich z rynku. Warto bowiem pamiętać, że co innego budować scoring na nowopozyskiwanych klientach, a co innego na pracującej bazie spłacających od dłuższego czasu kredyt klientów – zwłaszcza, że odpisy zostały po stronie HSBC. To również przyspieszy rozwój banku, który w szybkim czasie będzie musiał rozluźnić nieco swoje procedury kredytowe. A będzie, jeśli chce odzyskać partnerów HSBC. Jak ujawnił C. Smorszczewski, bank prowadzi rozmowy z kilkoma partnerami, z jednym z nich nawet podpisał już umowę. Czyli tutaj mamy już pełnozakresowy bank uniwersaln (chociaż obecnie z nieco dużym przechyłem na consumer finance – to zapewne będzie miało wpływ na dalszy rozwój Aliora).

 

Przy okazji tej transakcji widać wyraźnie jaką dla niektórych szansą jest kryzys. W normalnych warunkach Alior nigdy nie doprowadziłby do takiej transakcji. W tym momencie elastyczność wynikająca ze struktury własnościowej i ogromnej samodzielności zarządu banku, przy podjętej decyzji przez HSBC, doprowadziła do szybkiego dopięcia całej transakcji. Sukces mogą odtrąbić obie strony – dla HSBC w obecnych warunkach jest to również bardzo ważna informacja – która zostanie rozesłana po wszystkich giełdach, na których notowany jest ten bank.

 

Przejęcie portfela kredytowego przez Aliora to jednak dopiero początek drogi. Teraz czeka bank i pracowników ciężka praca – a mianowicie konwersja wszystkich klientów HSBC Credit na klientów Aliora. Tutaj banki blisko ze sobą współpracują, będą nawet dwa dodatkowo wynajęte call-center, które będą kontaktowały się z klientami. Na początku nastąpi przepięcie klientów gotówkowych i ratalnych, potem kart kredytowych. Na użytek tej akcji powstanie nawet osobna strona hsbc.aliorbank.pl. Oczywiście mając świadomość, że część klientów raczej z internetu nie skorzysta, będą też akcje telefoniczne i tradycyjnego mailingu. Warto zauważyć, że klienci raczej nie będą oponować przez zmianą, może być jedynie problem z pozyskaniem ich do współpracy w przyszłości. Alior Bank będzie zachęcał do założenia rachunku bankowego (co ciekawe, klienci będą mieli możliwość podejrzenia samego kredytu przez internet), czy zaciągnięcia kolejnych kredytów. W przypadku posiadaczy kart kredytowych, nastąpi oczywiście zmiana plastiku. Na zachętę do przejścia, Alior da ciekawą ofertę z cashbackiem, a dodatkowo pieniężny bonus. Ma też być specjalna oferta dla klientów Ikea. W tym przypadku ma to być  100 zł na zakupy w Ikea i 1,5 cashback w sklepach tej sieci (nie mówiąc o normalnym cashbacku, który jest cechą charakterystyczną dla tego banku). Trudno powiedzieć, czy Alior dogada się z Ikeą, czy ta ostatnia wybierze na przykład Lukasa. Chodzi tutaj o dostęp nie tylko do starych, ale i nowych klientów. Sprawa się komplikuje, bo Ikea prowadzi projekt Klubu Miłośników Domu, gdzie wydaje zwykła plastikową kartę i nie trzeba mieć karty kredytowej, żeby skorzystać z różnych bonusów. Tak czy inaczej będzie to wymagało od Aliora sporych zmian wewnętrznych i szybkiego dostosowania się do nowych warunków. Pozyskany portfel kredytów będzie cały czas topniał, bo w dużej części to kredyty krótkoterminowe. Oczywiście jeśli klient zgodzi się na przejście (a raczej nie ma wyjścia), to bank zawsze będzie mógł zacząć mu oferować nowe produkty.

 

I tutaj jest chyba ważna rzecz naszym zdaniem. Alior ma umowę ramową. I nawet w przypadku kredytu gotówkowego, bardzo szybko może zaoferować klientowi konto, kartę, kredyt gotówkowy i co tam jeszcze będzie chciał. Przez internet czy poprzez kuriera, nie mówiąc o ogólnopolskiej sieci 130 placówek. Chociaż formalnie HSBC sprzedaje portfel kredytów, to w praktyce do konwersji tych klientów droga jest bardzo bliska. W konsekwencji placówki Aliora zdobędą masę krytyczną klientów – bo wiadomo, że to się szybko rozdysponuje po całej Polsce. Będzie można zacząć prowadzić w miarę normalną sprzedaż (inaczej to wygląda na budowanej bazie, a inaczej na takiej, o której coś się tam wie – a w bankowości to coś – to statystyka na „żywym kredytobiorcy”), bo baza wiedzy banku rośnie w sposób skokowy – wszystko to są klienci spłacający kredyt. Do tej pory bank koncentrował się na klientach transakcyjnych i na tej podstawie mozolnie budował kartę scoringową. Teraz stworzenie nowej to już pestka.

 

Naszym ta transakcja będzie miała fundamentalne znaczenie dla Aliora – na wzór tej, kiedy PKO BP kupił od BGB spółkę IFS, czyli Inteligo. Dokładnie jeszcze nie liczyliśmy, ale bank zajmie pod względem liczby klientów silną pozycję w drugiej dziesiątce, z aspiracjami na dalszy wzrost. Dobry jakościowo portfel kredytów z bazą klientów – takie rzeczy buduje się latami. Kryzys mocno spowolniłby też całą taką operację. Skok jakościowy Aliora jeszcze bardziej odsunął go od Allianza czy Meritum. O ile w przypadku tych dwóch ostatnich instytucji cały czas można zadawać sobie pytanie co dalej, to w przypadku Aliora jest już ono bezprzedmiotowe – przynajmniej w średnim terminie.

 

Oczywiście przed tą instytucją sporo wyzwań. Dużo szczęścia w tym wszystkim, że są to klienci kredytowi, a nie transakcyjni – bank nawet chce ułatwić spłatę kredytu i nie zmieniać numerów rachunku do spłaty. Jednym słowem – pełen szacunek dla ekipy Aliora. Teraz trzeba obserwować jak sobie bank poradzi z wchłonięciem tych klientów i wykorzystaniem potencjału całej transakcji. Nie należy zapominać też o drugiej stronie transakcji. Jakkolwiek było dyskusyjne zamknięcie tej linii biznesowej przez HSBC, to samo pozyskanie partnera, czas i warunki sprzedaży – również zasługują na uznanie. Tak jak w przypadku Aliora – teraz czas na obserwację zapowiedzi banku w przypadku rozwoju w innych obszarach. Można powiedzieć, że bank pozbył się balastu (przynoszącego jednak spore zyski), czas na nabranie rozpędu w innych obszarach. Jeśli nawet część pozyskanej z transakcji kwoty wykorzysta się do rozwoju, to nabranie szybkości w tych nowych obszarach nie będzie wcale takie trudne.


autor: Michał Macierzyński

źródło: PR News







  • Komentarze (20)
Czy ten portfel taki dobry to nie byłabym tego pewna. Jakby był super-cacy to HSBC by tak szybko nie sprzedawał tylko czekał na dobrą cenę.

Ten artykół to kolejna próba reklamy Aliora na PRNews. Redaktor ma w nim jakiś udziały może?
kasiabasia - Wrzesień 5, 2009, 08:24
#1
A ile ma czekac na dobra cene?

HSBC Polska nie jest tu decyzyjna - HSBC na calym swiecie zamyka detal i juz. Polecenie trzeba wykonac.

ps. z tym doszukiwaniem sie kryptoreklamy jestescie gorzej jak zalosni - prnews.pl mialby nie napisac o najwiekszej tego typu transakcji na rynku? no sorry
asd - Wrzesień 5, 2009, 09:30
#2
Ja jestem ciekaw, ilu klientów HSBC poczuje się... nie wiem jak to ująć, ale chyba "urażonych". W sensie HSBC to jest coś, część ludzi wzięła tam konta/kredyty ze względu na markę banku, jego zasięg, jego rozpoznawalność. Poza tym, zagraniczne obiadki służbowe, szczególnie w Azji - ciekaw jestem jak się tacy Chińczycy będą patrzeć na kogoś płacącego za ich obiad jakimś tam Aliorem :)
Jozef_socjopata - Wrzesień 6, 2009, 10:26
#3
Ja tam się cieszę. Do tej pory oprócz karty kredytowej, nic mnie nie trzymalo w HSBC. Brak oddziałow, nie pewna atmosfera, czy bank, aby się nie wycofa z POlski..

Już nie mogę się doczekać kiedy do mnie zadzwonia, dostanę kartę z cashback 1,5 %, 58 dniowy okres bezodsetkowy, poproszę także od razu o darmowe konto z wszystkimi bankomatami w kraju i za granicą for free.

Także na prawdę myslę, że wszyscy będą zadowoleni


Kilka oddzialów, 2 oddziały, dziwny system transakcyjny. Teraz oprócz
KLient HSBC - Wrzesień 6, 2009, 11:53
#4
O czym Ty pleciesz?

Jesli ktos wybieral HSBC z uwagi na marke i jej rozpoznawanlosc to klieci koroporacji i premier, a tych nikt nie sprzedal. Nie sprzedal tez zadnych kont.

HSBC sprzedal portfel kredytow - HSBC wspolpracowal z roznymi firmami przy kredytach na zakup roznych towarow i szczerze mowiac watplie zeby klientowi sklepu, ktory kupil odkurzacz na raty robilo jakakolwiek roznice co to za bank ten kredyt finansuje.
re Jozef - Wrzesień 6, 2009, 13:14
#5
Nie zapominajmy, że HSBC pozbyło się głównie klientów Beneficial Kredyt (zakupy ratalne i karty kredytowe IKEA, etc.) więc raczej nie oczekiwałbym, że ktoś poczuje się urażony w nawiazaniu do wypowiedzi #3.
QAZ - Wrzesień 7, 2009, 09:56
#6
Alior kupił bazę 400 tys klientów bo im wyszło, ze tak bedzie taniej niż łożyc miliony na marketing i pozyskiwanie nowych klientow. Jakość tego portela to inna sprawa.
Alior ma czyste konto wiec troche bedzie mógł umoczyć na straconych kredytach. Pytanie czy poradzi sobie ze wzrostem liczby klientów o 200% w ciągu pary tygodni. Ilość nie przejdzie w jakość.
Tomasz - Wrzesień 7, 2009, 10:16
#7
Gratuluję HSBC, Aliorowi transakcji !!!
Ale artykuł nudny i sztucznie przedłużany (sorry :-) ) z wyraźnym podsycaniem atmosfery triumfu nowego gracza, na którą jeszcze trzeba poczekać. Powodzenia.
Jerzy - Wrzesień 7, 2009, 10:32
#8
Ciekawe ile w tym portfelu jest rzeczywiście wartościowych dla Aliora klientów. Trzeba pamiętać, ze hsbc ze swoim systemem ratalnym specjalizował się głównie w sprzedazy bezpośredniej (np. zepter, kołdry, filtry do wody, itd) to z całym szacunkiem nie jest raczej grupa docelowa Aliora, to są dziadki ciułające na rate 50-100 pln. Wiele pożyczek mieli z x-sellu do baz zewnętzrnych np. do readers digest, albo od pośredników i to raczej tez nie grupa Aliora. Jedyny potencjał tkwi w klientach ikei, a Ci ze swoją świadomością mogą zwyczjnie najbardziej sie opierać migracji.
dr.doctor - Wrzesień 7, 2009, 10:55
#9
Z mojego punktu widzenia. Mam kredyt konsumpcyjny w HSBC. Bank wszedł, zaproponował kredyty (dosyć nisko oprocentowane) dla mnie specjalisty, porównywałem z innymi i wyszedł.
Wnioski HSBC bardzo marnie zapisze mi się w pamięci, zwłaszcza, że kredyt załatwiałem prawie 2 miesiące, dosyłając coraz to nowe dokumenty - wtedy zrzuciłem to na karb niedoświadczonego personelu, w końcu dopiero zaczynali - a tu już skończyli - zapłaciłem dopiero 8 ratę.

Alior. Poza doniesieniami z prasy oficjalnie nadal nic nie wiem o tym, że ktoś mnie kupił i przejął, ani jednego telefonu, ani jednego pisma. Emocji na Alior żadnych nie mam dopóki nie zechcą mi renegocjować kredytu - co zresztą wcale nie będzie potrzebne, bo mój kredyt jak wszystkie inne ma zmienną stopę oprocentowania.

Ciekawy jestem natomiast czy można jakoś wyjść w tej chwili z umowy. W końcu ja z Aliorem na nic się nie umawiałem. :D
klient - Wrzesień 7, 2009, 15:26
#10
no i końcu Alior ujawnił te wspaniałe warunki przejścia...

ŻENUŁA!!

o wiele korzystniej przenieść po prostu kartę HSBC na normalnych zasadach, niż czekać, aż się zostanie przeniesionym. chociaż z tego co słuchać proces wymiany obcej karty kredytowej na kartę Aliora nie jest w tym ostatnim banku zbyt łatwy - podobno trzeba mieć anielską (nomen-omen!!!) cierpliwość i nerwy jak postronki....
taaaaa..... - Wrzesień 8, 2009, 21:36
#11
z tą cierpliwością święta (hehe!) prawda. Warszawa-Grójecka: już ósmy dzień roboczy czekam, aż ktoś łaskawie raczy do mnie zadzwonić!

proponuję nowe hasło: NIŻSZA KULTURA BANKOWOŚCI!!
slw - Wrzesień 8, 2009, 23:02
#12
ludzie, o czym wy mówicie??

do banku, którego reklamy zobaczycie w telewizji częściej niż raz na 2 lata, nie ma co nawet iść....

po pierwsze: dwa tygodnie kampanii i wszystko w tych superbanczkach się blokuje, bo zazwyczaj marketingowcy nie łączą w swoich tępych łepetynach faktu wzmocnienia kampanii z koniecznością wzmocnienia obsługi procesów sprzedażowych

po drugie: ktoś za te reklamy musi zapłacić, a nie łudzcie się, że będzie to ktokolwiek inny niż klienci owych superbanczków...

krótko mówiąc - nie chcesz być golony do żywej skóry (albo i głębiej) - unikaj reklamiarzy jak ognia!!
oblatany - Wrzesień 9, 2009, 22:12
#13
nie lepiej zamiast porównywać ilość reklam porównać oferty banków?
@oblatany - Wrzesień 10, 2009, 01:11
#14
Generalnie takie działanie Alior Banku było do przewidzenia. Jest to dokładnie ich strategia działania. Oferta produktowa dla klienta indywidualnego bardzo standardowa, ale oczywiście ubrana w kilka "smacznych" trików marketingowych, które powodują, że wszyscy się o nich rozpisują. Do pozyskania dużej liczby nowych klientów to niestety w obecnych czasach już nie wystarczy. Więc strategia pozyskiwania klientów poprzez przejmowaniew takich portfeli klientowskich z innych banków lub przejmowanie pracowników z innych banków, którzy w swoich notesach przenoszą ze sobą kolejne bazy potencjalnych klientów. Fakt, że to jest tańsze niż płacenie odrębnie za każdego pozyskanego klienta z rynku.
A wracając jeszcze do portfela klientów z HSBC - w dużej cześć są to klienci z kartami IKEA, czyli profli klienta, który chce osiągnąć status klienta zamożnego w Polsce - więc jak najbardziej pasuje do strategii Aliora, który wybierze najlepsze kąski, a resztę wyrzuci do kosza.
Grzebacz - Wrzesień 10, 2009, 08:07
#15
Co-brand z IKEA to rzeczywiście może być niezła szansa dla Aliora, szczególnie że HSBC nie wykorzystywał raczej dotąd za bardzo realnej siły tej marki... Z drugiej strony ciekawa opcja, że HSBC sprzedaje Aliorowi karty IKEA, a ta wcale nie obiecuje, że będzie kontynuować z nimi współpracę. Hmmm...
tadeusz - Wrzesień 10, 2009, 10:43
#16
Co do samej Ikei wydaje mi się, że w kolejce do współpracy z tą firmą ustawi się sporo banków i nie jest powiedziane, że miejsca HSBC nie zajmie jakiś inny gracz. I niekoniecznie musi być to Alior. Duże firmy preferują raczej duże banki.
QAZ - Wrzesień 10, 2009, 12:40
#17
zwróćcie uwagę na fakt, że sama IKEA milczy w tej sprawie...

a sam Alior nie będzie wydawał klientom IKEA nowych kart IKEA, tylko swoje zwykłe srebrne jedynie z większym cashbackiem na zakupy w IKEA do końca roku...

biorąc pod uwagę to, że wg zapowiedzi na swojej stronie przejęcie klientów nastąpi mniej więcej miesiąc przed końcem roku, to promocja "ikeowa" potrwa cały miesiąc.... rewelacyjna promocja, po prostu lepszej nie można sobie wyobrazić...

ja obstawiam scenariusz, że Alior kupił tylko klientów, natomiast o tym, kto będzie oferował w jej sklepach kredyty ratalne i może nowe karty kredytowe, zdecyduje sama IKEA.
affluent - Wrzesień 10, 2009, 20:49
#18
przed chwilą przeczytałem, że od jutra HSBC rozpoczyna swoją ofensywę w Polsce!

który to już raz w ciągu ostatnich paru lat????


żałosny ten bank, niech się lepiej za ten swój Hongkong i Szanghaj zabiorą
Marco - Wrzesień 13, 2009, 23:34
#19
Alior nabył w większości kredyty ratalne beneficjala sprzedawane przez pośredników a co do ich jakośći to raczej pozostawiją wiele do życzenia. Wbrew temu co pisze autor byli bank był bardzo liberalny w rozdawnictwie kredytów bez zabezpieczeń a ludzie którzy to sprzedawali raczej nie wnikali za bardzo w to komu udzielają i czy ktoś będzie to spłacał...
pośrednik - Październik 6, 2009, 07:38
#20

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!