Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Czy dojdzie do wojny organizacji płatniczych?

2010-01-29, 09:50

Czy w Polsce dojdzie do prawdziwej wojny organizacji płatniczych? Dużo wskazuje na to, że tak. To co się działo do tej pory to mogła być tylko przygrywka do tego, co nas czeka w przeciągu najbliższych miesięcy. Efekt? Duże przetasowania na rynku kart płatniczych. Konsekwencje mogą iść jednak znacznie dalej, włącznie ze zmianami na rynku kont osobistych. 

Monika Krześniak z Rzeczpospolitej ujawniła, że MasterCard obniża swoją opłatę dla banków. Decyzja organizacji płatniczej oznacza spadek kosztów za wypłaty gotówki z bankomatów. O co chodzi? Bank wydawca karty w momencie, kiedy jego klient wypłaci gotówkę z obcego bankomatu płaci jego właścicielowi ok. 3,5 zł. Może mniej, jeśli podpisze bezpośrednią umowę. W innym przypadku rozliczenie jest możliwe dzięki organizacji płatniczej. Dzięki temu spokojnie można wypłacać gotówkę będąc na drugim końcu świata. Te 3,5 zł od każdej wypłaty to całkiem sporo. Zwłaszcza dla banków bez własnej sieci maszyn, którym nie opłaca się inwestować w rozwój własnej infrastruktury. Można zrobić jak Alior czy DB PBC z kontem internetowym, ale koniec końców okaże się, że taki ukłon w stronę klientów sporo kosztuje. Nie dość, że bank rezygnuje z przychodów, to jeszcze musi sporo dołożyć do tego. Nie zawsze uda się to odzyskać z samego osadu (bo przecież konto też z definicji powinno być darmowe). W tym przypadku duże banki, które od klientów pobierają opłatę procentową, nie mniej niż, mają spory dodatkowy dochód. Można powiedzieć – że mogą, bo mają sporą bazę klientów. Mniejsze banki muszą pogodzić się z tym, że bankomaty to duży koszt prowadzenia biznesu.

 

Propozycja MasterCarda jest zatem dla nich strzałem w dziesiątkę. Master chce bowiem zmienić pobierane opłaty. Od kwietnia, będzie ona zależała od rodzaju karty i dla Maestro wyniesie ok. 1,6 zł, a dla MasterCard debit jedynie 1,2 zł. Co to oznacza? Tak proszę państwa. To rewolucja! Za dotychczas jedną wypłatę, bank ma ich nagle trzy! Efekt? Albo nie zmieniając opłat za wypłatę z obcych maszyn zaczyna zarabiać więcej, np. nie 1,5 zł za pojedynczą wypłatę tylko 3,8 zł, albo nagle daje klientowi wszystkie bankomaty za darmo. Czy w jedną czy drugą stronę to jest po prostu ogromna zmiana na plus. Nie trzeba bujnej wyobraźni, żeby uświadomić sobie, jakie to ogromne zmiany może wprowadzić na rynku bankowym.

 

Co się może zmienić? Nagle może pojawić się masa nowych kont, z darmowymi wypłatami ze wszystkich bankomatów (również za granicą, bo takich wypłat jest znacząco mniej w skali całego banku). To oczywiście wpłynęłoby na temperaturę konkurencji na rynku kont osobistych. A przecież wszyscy wiemy, że banki wracają do korzeni i najbliższe kwartały, a może i lata, będą stały pod znakiem RORu jako fundamentu współpracy z klientem.

 

Warto jednak w tym momencie zauważyć, że ten rysowany przez nas scenariusz jest możliwy tylko i wyłącznie dla banków, których klienci będą posiadali karty Maestro lub MasterCard. W przypadku kart Visa wszystko zostaje po staremu. Być może dlatego jest różnica pomiędzy kartami Maestro a MasterCard debit. Tych pierwszych już trochę na rynku jest – może nie za dużo, ale jednak. MC Debit pojawił się na rynku niedawno i to w bankach 100% zdominowanych przez Visa. Można zatem oczekiwać, że to obniżenie opłat to tajna broń MasterCarda. Przynajmniej tak sobie to odczytujemy.

 

Patrząc na rynek karciany w Polsce można stwierdzić jedno. Z grubsza jest on już poustawiany. Liczba rachunków osobistych nie będzie już za mocno wzrastała, a nawet jeśli, to procentowy udział pomiędzy dwoma największymi graczami zostanie zachowany. Nawet jeśli bowiem nowi klienci będą wybierać Maestro zamiast Visy, to mimo wszystko jak ktoś ma już tę kartę, to odnowiona przychodzi mu taka sama, jaką wyrobił sobie kilka lat temu. MC ma trochę związane ręce – bo jak zachęcić, żeby klient wymienił kartę i w ogóle pamiętał, żeby to zrobić w odpowiednim momencie? Bez szans – zwłaszcza, jeśli płaci się opłatę roczną za kartę. W przypadku kart kredytowych bujny ich rozwój też mamy za sobą – chociaż akurat tutaj MasterCardowi trochę lepiej szło niż na rynku kart debetowych. Jednym słowem nawet wciśnięcie się do banków, gdzie panowała do tej pory monokultura Visy, nic nie zmieni w obrazie rynku. Przynajmniej nie w sposób, który można byłoby uznać za istotny. Zwłaszcza, że patrząc na statystyki NBP, to MasterCard mimo radykalnej zmiany dotychczasowej strategii i wejściu do kolejnych banków, z roku na rok traci rynek!!! W III kwartale 2006 roku podział rynku wyglądał następująco: Visa 57,2%, MasterCard 35,1%, a pozostałe 7,7%. Trzy lata później, czyli po okresie ekspansywnego rozwoju kredytowek i nowych rachunków osobistych, udział Visy wynosi już 66,1%, MasterCarda 30,5%, a pozostałych już jedynie 3,4%. Tak, tak. Na koniec ubiegłego roku to Visa wciąż wygrywa i cały czas powiększa dystans względem swojego największego rywala.

 

Nie ma się co dziwić, że MasterCard musi sięgnąć po jakąś nietypową strategię, żeby zmienić te proporcje. I taką strategią może być obniżenie tych kosztów. Oczywiście na krótką metę to mocno uderzy w przychody tej organizacji. Jednak ryzyko może się opłacać. Bo przecież bank głownie zarabia na że interchange’u. Tym razem bankom powinno zależeć na zmianie proporcji – bo za tym idą pieniądze. Strategia niższego interchange’u dla kart Maestro dawała chyba wręcz odwrotne skutki.

 

Co się może zatem wydarzyć? Po pierwsze w bankach, gdzie są karty obu systemów, to Maestro i MasterCard będzie kartą pierwszego wyboru dla klienta. To jednak dużo nie zmieni w obecnym podziale rynku – bo ile w końcu ludzi zmienia rachunki bankowe? Kluczem do sukcesu może być odnowienie już wydanych kart. Przyjęło się, że jak ktoś kiedyś dostał Visę Electron, to będzie ją dostawał do końca świata. Teraz może się to zmienić. To bank może zmienić klientowi odnowiony plastik lub na zasadzie kija i marchewki go do tego przymusić na przykład niższymi opłatami (lub wręcz przeciwnie, takimi opłatami objąć karty Visa). Niemożliwe? No... Wcale nie. Przykładem jest BGŻ, który nagle przestał wydawać nowe karty Visa i w zamian wydaje już tylko MasterCardy – i debetowe i kredytowe. Teoretycznym tłumaczone jest to przeniesieniem obsługi z zewnętrznego partnera do banku. Pytanie jednak czy to musi tylko trwać i dlaczego to uniemożliwia wydawanie nowych kart? Przecież nowe mogą już od razu być obsługiwane przez bank. To oczywiście pewnego rodzaju spiskowa teoria, na którą nie mamy żadnego potwierdzenia, ale taka konwersja mogłaby być kluczem do sukcesu poszczególnych banków. MasterCard musi zrobić coś niekonwencjalnego, żeby skończyć z obecnym podziałem rynku. Visa może oczywiście odpowiedzieć na ruch MC, tyle że z jej pozycją na rynku kosztowałoby to ją gruuuube miliony. Wystarczy, żeby w tym czasie przekonać parę banków do zmiany karty podstawowej przy wydawaniu i odnawianiu i... mamy rewolucję. Oczywiście możemy mieć ją i bez tego. Bank przecież może dać ofertę – konto ze wszystkimi bezpłatnymi bankomatami przy kartach MasterCard Debit i z ograniczoną siecią maszyn przy Visa. Dodając do tego aktywną akwizycję, klienci zareagują nawet wcześniej niż przy odnowieniu karty...

 

Tak. Wiemy, że to co piszemy wygląda zbyt dobrze, żeby to była prawda. Jednak proszę pamiętać, że w każdej plotce jest ziarnko prawdy ;)

 

A swoją drogą na tę okoliczność udało nam się uzyskać wypowiedź Małgorzaty O’Shaughnessy z Visa Polska.

 

„Bankomatowa opłata międzybankowa służy do utrzymywania równowagi na rynku; musi zapewniać akceptowalność kart jednego banku w bankomatach drugiego, bo cóż bankom i ich klientom po kartach, nieakceptowanych w sieciach bankomatów innych banków?

Zmiany zawsze są możliwe, jeżeli służą rozwojowi rynku i są częścią przemyślanej strategii. Jak pokazuje nasze doświadczenie, banki wolą rozwiązania wypracowywane razem z nimi - strategiczne i przemyślane, bardzie efektywne kosztowo i kontrolowane przez siebie – a takie zapewnia stowarzyszeniowy model Visa Europe. Potwierdzeniem tego jest pozycja Visa w Polsce.

Obecnie prowadzimy z bankami członkowskimi Visa Europe w Polsce proces konsultacji optymalnego modelu biznesowego dla bankomatów.”


autor: Michał Macierzyński i Łukasz Radomski

źródło: PR News







  • Komentarze (14)
Jest także druga strona medalu. Spadek dochodów właścicieli bankomatów najprawdopodobniej zmusi ich do rewizji planów rozwoju ich sieci. Szczególnie w wypadku sieci takich jak Euronet, Cash4You czy eCard.
Martin - Styczeń 29, 2010, 10:35
#1
Jeśli uszczęśliwią mnie na siłę zmianą VISY na MasterCard albo odwrotnie to wynoszę się z takiego syfu. Chcę mieć możliwość wyboru. Jeśli decyduję się na jakiś bank, bo ma w ofercie VISĘ to liczę na to, że nawet jeśli wprowadzi MasterCardy to i tak będę mógł nadal korzystać z VISY na takich samych zasadach.
MJ - Styczeń 29, 2010, 10:38
#2
Oj kolego Amra, przydaloby się odswiezenie podstawowych pojec. Organizacje platnicze nie zarabiaja ani zlotowki na interchange'u.
zyczliwy - Styczeń 29, 2010, 10:55
#3
prawione. W zdaniu chodzi o banki, ktore zarabiaja na intercheng'u i ze bedzie im zalezec na zmianie, bo mniej wydadza za bankomaty, a strategia obnizania interchange dla sprzedawcow (tak bylo z Maestro - po to, zeby zachecic handlowcow do czestszego przyjmowania, tak jak to jest na Zachodzie) nie wyszla. Co do zarobkow organizacji platniczych - wszystko jest pochodna interchange. Dlatego zalezy im na jak najwiejszej liczbie operacji bezgotowkowych - chociazby w przypadku KK - gdzie bankom raczej zalezy przede wszystkim na wejscie klienta w kredyt (czyli raczej wyplata z bankomatu) niz operacje bezgotowkowe.
@zyczliwy - Styczeń 29, 2010, 11:09
#4
Panowie Redaktorzy - trochę więcej pokory i nauki a mniej tasiemcowych wynurzeń:

1.Opłata 3,5 nie trafia do Visy czy MC a do banku, instytucji właściciela bankomatu

2.Zagraniczne wypłaty w bankomatach kosztują bank wydawcę więcej i zależą od różnych czynników ale z tego co kojarzę to średnio jest to 2-2,5 USD. Te pieniądze dostaje bank własćiciel bankomatu

3.Wysokość opłat w MasterCardzie ustala sama organizacja jako spółka prywatna.

4.Wysokość opłata w Visie w Polsce ustalają bankibedące członkami Visy bo Visa w Europie działa jako stowarzyszenie
Irokez - Styczeń 29, 2010, 16:01
#5
1) Swoje oplaty od obu stron i MC i Visa pobiera - tutaj nie ma watpliwosci. Dlatego teoretycznie zmniejszajac z 3,5 do 1,2 MC i Visa nic nie traci. Teoretycznie ;)
2) O kosztach zagranicy nic nie pisalismy - tylko o tym, ze tez moga byc za darmo ze wzgledow ilosciowych (malo transakcji - kosztow, a ladnie wyglada w ofercie- tak jak ma to np. mBank czy BZ WBK na wakacje mial)
3) Tak jest.
4) Tak jest.
@irokez - Styczeń 29, 2010, 16:15
#6
Zgadzam się, autorzy serwisu powinni iść na jakość a nie na ilość. Visa i MasterCard od każdej wypłaty dokonanej w bankomacie"obcego banku" zarabiają prowizję za rozliczanie w wysokości kilku groszy od operacji. Nieprawdą jest to co piszą autorzy , że obniżenie stawek z 3,5 na 1,5 obniży przychody Visy czy MC. Wprost przeciwnie - wypłat bedzie znacznie więcej a prowizja (kilka groszy) od każdej operacji pozostanie taka sama czyli przychody organizacji z tytułu obniżenia stawek znacznie się zwiększą. "Stracą" właściciele bankomatów a zwłaszcza niezależni operatorzy - dla Euronetu to tragedia.
Apacz - Styczeń 29, 2010, 16:24
#7
Tajemnica powodzenia VISA może leżeć także w sposobie współpracy z bankami.
Bankowcy nierzadko pomstują na "lightowe" podejście MasterCard do kwestii technicznych w trakcie wdrożenia i obsługi post-sales.
Po prostu z V. lepiej się współpracuje - odpowiedzi są szybsze, bardziej kompetentne (chociaż też nierzadko się plączą w zeznaniach), często jest taniej (prowadzenie projektów), są dotrzymywane terminy, a key account'om nieco bardziej zależy...
Kto chciałby się wozić z takim partnerem, jeżeli Zarząd nie naciska na określoną organizację płatniczą?...
rocco - Styczeń 29, 2010, 17:07
#8
MasterCard już wyszedł przed szereg w temacie kart bezstykowych. Zresztą pierwszy wszedł z tą technologią. Ale nic nie jest jeszcze poukładane, ponieważ PKO BP zamierza docelowo wymienic wszystkie karty na karty bezstykowe Visa payWave. Natomiast konkurencja na rynku zawsze jest dobra, byle tylko nie doszło do tego, że operatorzy terminali będą akceptować tylko jedną organizację.
nyczaj100 - Styczeń 29, 2010, 17:11
#9
Jeszcze trzeba poczekać jak to się przeniesie na klientow. Co banki z tym zrobią.
przems - Styczeń 29, 2010, 17:50
#10
Paradoksalnie dzieki temu ruchowi w dlugim terminie (2 lata max) zwiekszy sie udzial transakcji POSowych na czym bankom i organizacjom zalezy najbardziej (szczegolnie przy kartach debetowych). A to dlatego, ze rozwoj sieci bankomatow nie bedzie juz w takim tempie (jakiekolwiek by ono nie bylo) jak do tej pory, gdyz 3,50 PLN to finansowalo. POSy sa tansze. Zacznie sie dynamiczniejszy rozwoj sieci POSow.
ja - Styczeń 29, 2010, 18:51
#11
Panowie,
"rynek karciany" to może i jest, ale w szulerni. :)
W przypadku kart płatniczych właściwym jest przymiotnik "kartowy"...

Bójcie się klienci, bo banki w tej chwili ledwo wychodzą na zero z kosztami sieci bankomatów. Trzykrotne obniżenie dochodów spowoduje nie dość, że zatrzymanie rozwoju takich sieci, to jeszcze znaczne zmniejszenie sieci do miejsc, gdzie bankomaty będą mogły stać bezkosztowo. Czyli bankomaty tylko w oddziałach.
A w galeriach handlowych?
No cóż... Banki to nie PCK!

Tylko po co MC podejmuje takie kroki?
karto-ffeln - Luty 1, 2010, 13:53
#12
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Banki - zwłaszcza te co nie mają sieci bankomatów będą zachęcać Klientów do transakcji POSowych - będzie więcej konkursów, programów lojalnościowych ale i być może cash backu rozumianego jako zwrot Klientowi części interchange. Może bardziej rozwinie się też cash back jako wypłata gotówki w POSach do 200 PLN przy okazji transakcji sprzedaży.
Apacz - Luty 1, 2010, 14:47
#13
Dla banków bez własnej sieci bankomatów ten ruch, to czysty zysk - bedą płacić mniej za każdą wypłatę z obcego bankomatu. Dlaczego więc miałyby bardziej niż teraz zachęcać klientów do transakcji POS-owych? Chyba, że bank-własciciel bankomatów zamknie swoje maszyny dla kart MC, ale to juz inna sprawa.
@Apacz - Luty 2, 2010, 11:26
#14

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!