Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Nagroda dla uhonorowania przed zasłużoną emeryturą

2005-10-26, 13:22

Jakiś czas temu Józef Wancer, prezes Banku BPH, otrzymał tytuł "Osobowość Rynku Finansowego i Kapitałowego 2005". Konkurs powstał, aby uhonorować najlepszych menedżerów, którzy działają w branży finansowej i kierują spółkami giełdowymi. W tym roku do tej prestiżowej nagrody nominowano aż 11 kandydatów. Bez zbytnich problemów i zgodnie z oczekiwaniami wygrał Józef Wancer. Człowiek instytucja. Wancer ma 63 lata. Z wykształcenia jest ekonomistą, ukończył studia w The City University of New York oraz Webster University in Saint Louis Missouri (Master of Arts, Human Relations and Management). Pracował w Citibank of New York na stanowisku wiceprezesa, a także na kierowniczych stanowiskach w jednostkach tego banku, m.in. w: Japonii, Austrii, Wielkiej Brytanii i Francji. W zeszłym roku został też zwycięzcą plebiscytu na Bankowego Menedżera Roku 2004.

Obecna nagroda - "Osobowość rynku" przez sam rynek została potraktowana jako pożegnanie przed zasłużoną emeryturą i docenienia przez środowisko jego niewątpliwych osiągnięć. Fakt jest faktem, że poza prasowymi spekulacjami, nikt poważnie nie brał jego kandydatury jako Prezesa połączonego banku. Po prostu - nie ten wiek. Sama fuzja będzie procesem bardzo bolesnym dla obu instytucji i mimo doświadczenia - Wancer prawdopodobnie zadowoli się miejscem w Radzie Nadzorczej. Na razie walczy razem ze swoją drużyną - ludźmi, których pościągał z różnych miejsc. Efekty ich pracy widać wszędzie. Gdyby nie fuzja - za dwa, trzy lata, BPH z całą pewnością przegoniłby Pekao SA.

Z drugiej jednak strony - to co już pisaliśmy - liczy się przede wszystkim zysk. Bo właśnie przez te dwa lata Pekao SA zarobiłoby tyle, ile BPH pewnie nie zobaczyłby przez kilka kolejnych lat. Jednym słowem ? Włosi okazali się doskonałymi strategami.

Co po Wancerze? Prezesem nowego banku zostanie albo dotychczasowy prezes Pekao SA Jan Krzysztof Bielecki [przepraszamy, znowu się pomyliliśmy - tym razem z imieniem] (który raczej nie ma doświadczenia w zakresie kierowania łączeniem takich dużych instytucji), albo ktoś trzeci. Obecna sytuacja polityczna sprawia, że ta ostatnia opcja może być dla Włochów coraz bardziej pociągająca. Gdyby co - interesów w nowym rządzie ma kto ?doglądać? (no chyba, że PO do rządu nie wejdzie), a nie ma co za bardzo zaogniać sytuacji. Z tego też względu w BPHu aż tak bardzo minorowych min nie mają - jeszcze wierzą w sukces.

Z drugiej strony powiało też optymizmem w Pekao SA. Wiadomo, że Prezes Profumo tak ważnego rynku nie odda obcej osobie. Jeśli nie sam Prezes ? to mocni (tak jak teraz niektórzy ;) wiceprezesi - to będą jego sprawdzeni ludzie. Pytanie, czy managerowie z BPH, przyzwyczajeni do dużej samodzielności, pójdą na taki układ. Wiadomo przecież, że w Pekao SA wiele stanowisk ma swoje lustrzane odbicia...

Pytania pozostają na razie bez otwarte. Powoli jednak będą się wyjaśniać. My oczywiście pilnie wszystko śledzimy i będziemy się dzielić swoimi komentarzami.

źródło: PR News







Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!