Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Robert Krool

Marek Skała

Morgan Brown Group

Wojciech Bolanowski

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Odchodzi szef marketingu mBanku

2010-02-26, 12:05

Commerzbank, właściciel BRE Banku opublikował fatalne wyniki kwartalne. Kryzys finansowy mocno dał się we znaki temu drugiemu co do wielkości bankowi w Niemczech. Wyniki są zwłaszcza złe na tle Deutsche Banku, który znowu bryluje na bankowych salonach. Nie ma się co zatem dziwić, że BRE Bank jest pod ogromną presją. W końcu jest jasną gwiazdą na firmamencie niemieckiej grupy. Problem w tym, że kryzys również mocno odbił się na wynikach BRE Banku. Stąd ogromne parcie na wyniki, często kosztem długoterminowych relacji z klientami. Ale jak to się mówi – nie czas żałować róż, kiedy płoną lasy.

Ostatnie miesiące nie były łatwe szczególnie dla mBanku. Pupilek poprzedniego Prezesa BRE nagle musiał zacząć sobie radzić sam, bez ochronnego parasola. O ile nagłe pogorszenie warunków finansowych kilku produktów było jeszcze do przełknięcia dla klientów, to sprawa „Nabitych” była i zapewne pozostanie na kwartały ogromną, niezabliźnioną wizerunkową raną. Dlaczego do tego doszło? Odpowiedź – wyniki. Te krótkoterminowe – bo to za nie rozliczany jest zarząd. Z finansowego punktu widzenia (a na koniec dnia to przecież się najbardziej liczy), detal BRE ma najlepsze wyniki w historii. Szczególnie zadowolony może być tutaj MultiBank. Dlatego ocena pewnych posunięć nie może być jednoznaczna – każdy ma swoje racje. A najważniejszą z nich jest przetrwanie organizacji i tworzenie trwałej wartości dla akcjonariuszy. Oczywiście dyskusje będą toczyły się przede wszystkim nad tą kwestią „trwałości wartości”. Praktyka pokaże chyba jednak, że jak bank daje kredyt na 110%, a ktoś chce kupić mieszkanie, to jednak weźmie kredyt tam, gdzie będzie taniej lub w ogóle go dostanie. Nie wolno też zapominać, że w obu bankach jest ogromna grupa klientów, którzy w zdecydowanej większości mają proste produkty – konto z kartą, lokaty, ewentualnie kredyt konsumpcyjne. Dla nich problem starego portfela nie istnieje. Z tego też względu „Nabici” chociaż będą się ciągnęli za mBankiem i MultiBankiem, to jednak nie będą mieli decydującego wpływu na najważniejszy biznes detalu BRE. A patrząc na skład portfela kredytowego, od razu można zauważyć, jak istotne są tam kredyty hipoteczne...

 

Sprawa „Nabitych” ma jednak, mniej widoczne na zewnątrz konsekwencje. Najważniejszą jest osłabienie morale w środku banku. Nie ma co ukrywać, jest to przecież złamanie swego rodzaju „ideałów” i „obietnicy” mBanku. Ta instytucja od samego przecież początku podkreślała różnicę w stosunku do tradycyjnych banków. To była swego rodzaju siła tej marki. Z punktu widzenia liczb i wyników, ten fundament wylany jeszcze przez Lachowskiego, nie ma obecnie najmniejszego znaczenia. Bank jest od zarabiania, a nie głoszenia farmazonów. Z drugiej jednak strony to właśnie te farmazony były mocno wszczepione w kulturę organizacyjną banku.

 

W ostatnim czasie szczególnie sporo zmian zaszło w obrębie komunikacji. Bank mimo wszystko wprowadził wiele nowych rzeczy i funkcjonalności, osiągał dobre wyniki, etc. Brakowało jednak dotarcia z tym wszystkim do mediów i do klientów. Kiedyś zapewniał to Lachowski. To on siłą swojej reputacji i legendy tłumaczył, że to jest kolejny krok w tworzeniu czegoś nowego. Te czerwone koszule, osobiste prezentacje (jak są one ważne niech świadczy przykład Appla), dobra znajomość z mediami, otwartość na samych internautów, charyzma. Tego już nie ma. Mimo wszystko wciąż można mówić o przewadze konkurencyjnej mBanku w komunikacji. Powstaje zatem pytanie czy to co było, w ogóle było potrzebne, czy może to był swego rodzaju dodatek i „one-man-show”? Patrząc na wyniki banku, przyrosty klientów, można powiedzieć, ze przecież wszystko jest po staremu...

 

Coś jednak każe się zastanowić, skoro najpierw odchodzi rzeczniczka (zastąpiła poprzednią, która przeszła do Pocztowego, który ma mocną obsadę z BRE&mBanku), a teraz z bankiem żegna się szef marketingu. A pamiętajmy, że akurat w przypadku mBanku marketing nie pełni funkcji służebnej względem pozostałych części banku, ale rolę wiodącą, wyznaczającą strategię całej instytucji. Jednym słowem jest to dość istotne stanowisko z punktu widzenia całej organizacji.

 

Tomasz Czudowski przejął stanowisko szefa marketingu w styczniu 2009 roku. Trafił w sam środek największych problemów wizerunkowych. Ciągnąca się cały czas sprawa „Nabitych” to tylko jedna rzecz. Do tego trzeba dodać kryzys w całym sektorze bankowym, problemy Commerzbanku, wojnę depozytową, w której mBank nie brał udziału, zwolnienia, brak podwyżek i premii (do których wszyscy się przecież w bankach przyzwyczaili – zresztą i za ten rok detal zostanie „ukarany” i podwyżek nie dostanie), zamrożenie budżetów marketingowych, etc. Jednym słowem jazda bez trzymanki...

 

Z drugiej strony mBank sobie dobrze radził na tym trudnym rynku w zeszłym roku. 300 tysięcy nowych klientów – to wynik do pozazdroszczenia – zwłaszcza, że to większość konta, a nie kredyty czy inwestycje. Depozyty wzrosły o 2 mld, bank wprowadził nowe produkty – od struktur po nowe MasterCardy, pojawił się limit globalny, nowy system transakcyjny, bank znowu był liderem w wykorzystaniu nowych technologii w komunikacji (blip, facebook), etc. Nie było tak źle, jakby to mogło się wydawać przez pryzmat największego od lat wizerunkowego kryzysu... Jakby nie było, sporą część tych sukcesów należy przypisać do działu marketingu i po części personalnie do szefa tej części banku.

 

Na ten moment jeszcze nie wiadomo, kto zastąpi Czudowskiego. Jesteśmy bardzo ciekawi, kto to będzie, bo łatwiej przecież na rynku nie będzie, a to się okazuje gorący stołek. Do tego ogromną wadą jest lokalizacja. Łódź nie przyciąga zbytnio, to raczej z Łodzi wyjeżdżają do Warszawy. No, zobaczymy jak to będzie.


autor: Michał Macierzyński & Łukasz Radomski

źródło: PR News


Jestem klientem (obecnie tylko statystycznym bez wkladow) grupy BRE konkretnie Multibanku i mBanku.
Polityka wyzysku i obsluga klientow przez te banki przestala mi odpowiadac. Do tego fatalna relacja z Nabitymi. Generalnie wycofalem z tych bankow wszystkie srodki finansowe. Teraz inni zarabiaja! A grupa BRE juz mi lata!
kogut - Luty 26, 2010, 12:35
#1
Raiffeisen także nie ma czasu na "żałowanie róż, kiedy płoną lasy", gdyż w stosunku do swoich wieloletnich klientów zachowuje się jeszcze bardziej bezczelnie. Moim zdaniem w "kulturze tej organizacji" jest to preferowane.
Klient - Luty 26, 2010, 13:04
#2
A co z Tomaszkiem? To jeden z kowali tego kryzysu:-)
traktor - Luty 26, 2010, 13:24
#3
czyli stara klika ma się dobrze i zawsze znajdzie się ktoś z zewnątrz do powieszenia.....
jan - Luty 26, 2010, 13:40
#4
"Brak podwyżek i premii". Tia... zależy o kim mowa
SzybkiLopez - Luty 26, 2010, 14:20
#5
A co ten koleś ma tam teraz robić skoro juz nie ma mBanku bo jest ASPIRO SP.Zo.o. ??? Teraz nastaje era Aspirowcow,super szybkich,sprawnych,zajefajnych sprzedawców.Specjalistów w nabijaniu tego co najlepsze.Dyrektor na dyrktorze,regionalny na regionalnym.Nowe autka w centali,stanowiska,super pensje... masa ludzi w Polsce z jak to czar.. ma...a mówi z aspiracjami bycia super sprzedawcami.
A tak naprawde pic na wode!!!!
ktoś - Luty 26, 2010, 19:55
#6
"bank znowu był liderem w wykorzystaniu nowych technologii w komunikacji (blip, facebook), etc. [...] Jakby nie było, sporą część tych sukcesów należy przypisać do działu marketingu i po części personalnie do szefa tej części banku." - cha cha cha! cały komentarz :)
przytomna - Luty 26, 2010, 20:42
#7
Ja tam życzę mBankowi jak najlepiej, bo jestem klientem prawie od początku. Niestety ostatnio nie istnieje oferta, która by mi odpowiadała, dodatkowo pewne osoby (TomekL) są niemiłosiernie irytujące. Tak więc obecnie jestem klientem zombie, a konto działa na zasadzie proxy, by nie zmieniać numerów kont (dziś wpłynie kasa, jutro już jest w innym banku).

Miki - Luty 26, 2010, 21:23
#8
Przytomny pozdrawia przytomna ;)
przytomny - Luty 26, 2010, 22:45
#9
Człowiek nie chce swoją gębą wycierać brudów. Zaczyna szanować swoje i bardzo dobrze. Oby jeszcze inni wzięli z niego przykład. Klienci też ;)
Luke - Luty 27, 2010, 20:08
#10
Teraz trzeba iść za ciosem i postawić do przysłowiowego odstrzału z ekipy BRE/mbanku niejakiego TomkaL. Po przeczytaniu jego twórczości na forum mam odruch wymiotny. Ciekawe czy w codziennym życiu ten forumowy mądrala jest równie pusty co jego wypowiedzi...?
Anonimowy Ślązak - Luty 27, 2010, 22:41
#11
Odstrzelmy wszystkich, a najlepiej zlikwidujmy forum mBanku. Wtedy marudy i malkontenci nie będą miały gdzie pisać. Pozdrowienia dla TomkaL :) Robisz dobrą robotę!
Fanka - Luty 28, 2010, 09:58
#12
TomekL pod pseudonimem "Fanka" pojawił się nam w komentarzach na prnews - i tutaj tego mądrale, który nie ma nic sensownego do powiedzenia przywiało. Dramat.
Anonimowy Ślązak - Luty 28, 2010, 14:53
#13
no właśnie, o ile dobrze zrozumiałem, to mBank zatrudnia takich TomkówL żeby wypisywali farmazony i pochwalne peany po całym internecie??

tutaj natknąłem się na twórczość takich osobników parę razy, na szczęście udało mi się ich zignorować

ale jak rozumiem, całe forum mBanku roi się od takich pseudointeligentnych i nastawionych na "kreowanie wizerunku" wypowiedzi?? w takim razie dziękuję wszystkim bogom świata, że moja noga na forum mBanku nigdy nie postała!!!

Marco - Luty 28, 2010, 18:37
#14
Po takiej dawce buractwa i mijania się z prawdą jak na forum mBanku, nikt rozsądny nie powinien zatrudnić TomkaL.
No chyba że on pracował dla konkurencji mBanku i miał za zadanie robić mBankowi czarny PR, jeśli tak, to mu się nawet udawało.
kk - Luty 28, 2010, 18:56
#15

Wywołany do tablicy kilka słów. Na wstępie dziękuję za pamięć i chwilę refleksji nad moją skromną osobą. Głosy krytyki jak zawsze przyjmuję z pokorą.


@Marco

Nic mi nie wiadomo, żeby w takim celu w mBanku był zatrudniony niejaki TomekL ;) Co do forum to zapraszam. Istnieje od kwietnia 2001 i pewnie jest w tej chwili jedną z najlepszych skarbnic wiedzy o finansach osobistych. Dodajmy tym bardziej cenną, że to sami Klienci prześwietlają produkty/procesy (także konkurencji) dając szeroki obraz sytuacji na naszym rynku.

Z przyjemnością powitamy tam kolejnego dyskutanta.

@kk

To poważne zarzuty. Forum służy do wymiany stanowisk. Niektóre z nich nie są popularne i często wywołują w odbiorze emocje. Dlatego mogę jedynie przeprosić za taki odbiór naszego forum i mojej skromnej osoby.
TomekL(mBank) - Luty 28, 2010, 20:53
#16
wywołany do tablicy:

1. dziękuję bardzo za zaproszenie na forum mBanku, jednak zdecydowanie nie skorzystam (wystarcza mi próbka klimatu tego forum z wpisu powyżej...)

2. może czarny PR to nie jest, ale jakieś takie zdegustowanie we mnie zostaje...

a więc Panie TomkuL, tym razem to ja zapraszam Pana do udzielania się na forum mBanku (bo za to panu płacą, jak rozumiem, a nie za zapełnianie treści w innych portalach - wg Pana deklaracji), a nam pozostawienie tego skromnego portalu na nasze, jakżeż niedorastające poziomem tym z forum mBankowego, dyskusje...

z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie prośby
Marco - Marzec 1, 2010, 00:42
#17
dlaczego wymienia się bank, którego juz nie ma - jest przeciez ASPIRO Sp. z o.o. - jak to się ma pod kątem prawnym. czy oni mogą prowadzić taką działalność!
Prosze o komentarz...
as - Marzec 1, 2010, 09:57
#18
Drodzy Państwo, dla mnie wraz z odejściem Lachowskiego mBank się skończył. Dobiegła końca pewna epoka, przygoda, bankowość dla i do ludzi. Mastalerz nie dorasta do pięt swojemu poprzednikowi. Teraz liczy się tylko kasa, cyferki i bonusy dla zarządu. Ot taka refleksja...
ON - Marzec 2, 2010, 09:44
#19
ktoś się łudził, że to organizacja charytatywna? Jak ktoś ludzi dawać zarobić kolegom zza zachodniej granicy to jego sprawa ;-)
mama - Marzec 2, 2010, 18:05
#20
To mBank jeszcze istnieje? Byłem jednym z pierwszych klientów, ale teraz nie chcę nawet o nim słyszeć. To jest jedno wielkie bagno...
Tomek - Marzec 3, 2010, 08:29
#21
Od zeszłorocznych świąt Wielkiej Nocy zerkam na wątek współpracy mBanku z ludźmi, ale jak widzę niewiele dobrego na koniec:(
Nic tu po mnie (i moich środkach), tych którzy pracują na reputację dobrą! - zwalniają, pozostali mają premie (tak mi się zdaje:)
Cóż, może i nie dbają o starych klientów, ale kasy raczej im nie brakuje dzięki "internetowym biedakom".
BANKOZAURowy wiktymolog - Marzec 16, 2010, 14:03
#22
Roboty dla kolegi szukają, a Wy tu wielkie dyskusje toczycie :)
Just_me - Maj 14, 2010, 10:58
#23
a ja nie mam kredytu hipotecznego w tym banku i prowadze tylko konto biznesowe i mam spore wplywy comiesieczne i po splacie debetu uciekam jak najdalej od tego banku solidaryzujac sie z tymi klientami co pobrali kredyty hipoteczne i nie maja obnizonego oprocentowania pomimo wyraznych podstaw do jego obnizenia.
yo - Czerwiec 22, 2010, 18:56
#24
mi sie nie spodobalo to ze oprocentowanie limitu kredytowego pomimo spatku wiboru i innych wskaznikow oprocentowanie wzroslo o kilka proc do tego z darmowej prowizji od odnowienia lini zrobilo sie 1proc i 3proc za niewykorzystanie kredytu nie jest to tragiczne ale dowiedzialem sie co wyprawiaja z klientami kredytow hipotecznych - szok! dlatego przenosze konto firmowe jak najdalej od mbanku.
yo - Lipiec 17, 2010, 08:41
#25

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 25 tys. odbiorców!