Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

SKOKi atakują!

2005-10-30, 11:48

W zasadzie mało kto zdaje sobie sprawę, jaką potęgą są obecnie SKOKi. Ok. 1,3 miliona klientów (dla niepoznaki zwanych członkami) i 4,8 mld aktywów robi wrażenie. Tak samo jak 3,2 mld udzielonych „pożyczek”. A pomyśleć, że 10 lat temu członków SKOKów było ledwo 85 tysiące, a ich aktywa wynosiły... 100 mln. Wzrost doprawdy imponujący. Zwłaszcza, że obecnie SKOKi oferują pełen wachlarz usług - finansowych i nie tylko – od zwykłych RORów, poprzez ubezpieczenia, aż do... usług turystycznych. Na obrzeżach rynku wyrósł bankom – czy to komercyjnym czy spółdzielczym, potężny konkurent. Co prawda wiele osób stwierdza, że obecna pozycja była możliwa do osiągnięcia jedynie dzięki ulgom i zwolnieniom, ale fakt jest faktem, że ze SKOKami trzeba się liczyć. Tym bardziej, że o ile jeszcze kiedyś można było pocieszać się, że w pewien sposób wychowują one klientów bankom komercyjnym, to obecnie raczej jest odwrotnie – skutecznie ich im podbierają. I nie ma co się dziwić. Są bardzo atrakcyjne cenowo, a ponad to mają te same produkty co duże banki. No i nie żałują pieniędzy na reklamę.

Nas zainteresował produkt, który jest na tyle skomplikowany, że nie mają go jeszcze wszystkie banki, a jest już w ofercie SKOKów. Chodzi o, jak to można przeczytać w materiałach reklamowych: nowoczesną, bezpieczną i bardzo korzystną propozycję oszczędzania połączoną z inwestowaniem - TWOJA INWESTYCJA. Czyli o połączenie lokaty z funduszem. SKOKi obiecują, że klient może mieć nawet 11,55% zysku w skali roku.

Reklamy można znaleźć m.in. w prasie, na billboardach. Jakoś nie kojarzymy, czy widzieliśmy ją w TV – ale nie jest to oczywiście niemożliwe – w końcu jest to dość często wykorzystywane przez tą instytucję medium. Oczywiście liczba wzięta jest z kosmosu (przeszłości), no ale wpada w oczy i w pamięć. Podtrzymuje tym samym „mit” SKOKów – jako instytucji przyjaznej dla zwykłych klientów. W porównaniu ze znacznie niższym oprocentowaniem oferowanym przez banki wypada bardzo dobrze. Zwłaszcza, że „Twoja Inwestycja” ma być atrakcyjniejsza od porównywalnych ofert dostępnych w komercyjnych instytucjach finansowych. Ma o tym świadczyć dokonane na stronach www.skok.pl porównanie, gdzie wśród zalet SKOKowego produktu czytamy:
na otwarcie potrzeba tylko 1 tys. zł (w bankach 3 tys. zł),
można dopłacać kwoty w każdej wysokości i w każdym czasie (w bankach zazwyczaj nie),
konwersja jednostek UFK – bezpłatna (w bankach przenoszenie wiąże się z opłatą),
przy konwersji jednostek UFK - brak tzw. "podatku Belki" (w bankach jak można się domyślać – opłata jest),
możliwość rezygnacji z jednego elementu usługi i kontynuacja drugiego (np.: samej lokaty lub samego ubezpieczenia), (w bankach likwidacji ulega całość).

Jak łatwo zauważyć taka konstrukcja wymaga „użycia” wehikułu jakim jest ubezpieczenie. Jednym słowem bardzo złożony produkt. (a tak na marginesie – jeśli PiS dotrzyma obietnicy i zlikwiduje podatek od zysków kapitałowych, to niektóre firmy będą miały problem – w końcu obietnica jego uniknięcia jest podstawą wielu produktów).

Jak “Twoja Inwestycja” będzie się sprzedawała tego zapewne się nie dowiemy – bo SKOKi takimi rzeczami zazwyczaj się nie chwalą – tylko działają. Wszystkich natomiast zastanawia, jak wyszłoby im działanie po zdjęciu ochronnego parasola rozpostartego przez polityków? W obecnej sytuacji politycznej pewnie szybko się o tym nie przekonamy, ale tak szczerze powiedziawszy – dobrze, że są. Uzupełniają rynek i dają alternatywę. A banki komercyjne sobie i tak poradzą, co widać po ich zyskach. Chociaż rzeczywiście powinna być nad tym jakaś większa niż teraz kontrola...

W całej sprawie ważne jest bowiem , żeby wszystko było zgodnie z prawem. “Gazeta Wyborcza” i “Polityka” twierdzą, że nie do końca tak jest i mają teraz problemy. W całą sprawę włączono nawet... CBŚ, które przesłuchiwało Prezesa ZBP. Jednym słowem – lepiej nie podpadać ;)

A tak już na koniec – zdjęcia jednej z placówek SKOKu (Stefczyka) – niedaleko warszawskiej centrali PKO BP. Warto bowiem też wspomnieć, że SKOKi mają łącznie więcej placówek niż ten największy detalista!!!





P.S. Tak przeglądając stronę www.skok.pl zauważyliśmy, że trochę wprowadzają ludzi w błąd. Debetówki VE nazywają w Menu kartami kredytowymi... Swoją drogą – Polskie SKOK-i to pierwszy europejski system unii kredytowych, który uzyskał członkostwo Visa International... Można tylko gratulować ekspansywności.

źródło: PR News







Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!