Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Startuje Aspiro

2009-11-20, 11:51

Krystalizuje się koncepcja Aspiro, czyli całkiem nowego na naszym rynku modelu dystrybucji produktów finansowych. Z dotychczasowej zewnętrznej sieci mBanku i MultiBanku powstała nowa firma, zatrudniająca ponad 1200 doradców. Aspiro będzie swego rodzaju połączeniem doradcy finansowego z siecią bankową – jednak już nie jednego, a dwóch teoretycznie konkurujących banków z jednej grupy. Model dość trudny w zrozumieniu na pierwszy rzut oka, jednak w praktyce może się okazać jedyną szansą na przetrwanie, a nawet na rozwój w jakże trudnym dla banków okresie.

Chociaż w projekt zaangażowane są dwie instytucje, to nie da się ukryć, że Aspiro to przede wszystkim ratunek dla mBanku. W przypadku MultiBanku mamy przecież cały czas sieć placówek. Również sami mobilni agenci z należącej do tej instytucji sieci, kontaktowali się z oddziałami. W przypadku mBanku obecna sieć Aspiro, to właśnie jedyny naziemny kontakt banku ze światem. To dość istotne w strategii mimo wszystko wciąż wirtualnego banku. To właśnie tą drogą podpisywano większość umów na kredyty mieszkaniowe. To również istotna sieć sprzedaży dla kart kredytowych, czy w końcu wymiany dokumentów pomiędzy klientami, a centralą.

Z punktu widzenia banku, naziemna sieć nie była i nie jest dużym kosztem. Bank nie płaci w większości pensji, rozlicza się tylko za sprzedane produkty, a nakłady inwestycyjne dawno się już zamortyzowały. Na ten moment mBank generalnie maksymalnie ograniczył podaż kredytów, czyli tym samym, odciął swoją sieć od zarobku. Bank był nastawiony głównie na kredyty walutowe, do tego stosował dość ostrą selekcję klientów. W ten sposób w czasie kryzysu ucierpiał bardziej niż reszta konkurencji. Przykładem tego jest chociażby to, co dzieje się z „nabitymi”. Przecież umówmy się – gdyby bank chciał, to nie byłoby jakiegokolwiek problemu z tymi kredytami. Bank próbuje naszym zdaniem dość pokrętnego tłumaczenia. Skoro nie ma problemów z kredytami udzielonymi w listopadzie 2006 i późnej, albo z kredytami, gdzie klienci podpisali w międzyczasie aneksy, to jak mogą być problemy ze starym portfelem? Jeśli są to tylko ze względu na zaniechania banku lub chęć dodatkowego zarobku, bo nie zabezpieczył sobie tego portfela lub wręcz przeciwnie – zabezpieczył, ale przy okazji chce podreperować wyniki kosztem klientów. Błędy popełnione przez bankowców ponoszą jednak klienci. Tak czy inaczej ten przypadek obrazuje skalę problemów związanych z zewnętrzną siecią – skoro bank idzie na zadrę z klientami, to co tu mówić o chęci dotowania franczyzopodobnej sieci. Problem dotyczy zwłaszcza mBanku, który jest przecież zaangażowany również w rozwój działalności w Czechach i Słowacji.

Dlatego projekt Aspiro to bardzo dobre posunięcie. Mimo, że może budzić wiele kontrowersji i niejasności. Jest on nastawiony przede wszystkim na utrzymanie przy życiu, przy jak najmniejszych kosztach własnych, zewnętrznej sieci sprzedaży. To znacznie tańszy sposób niż likwidowanie jej teraz i rozbudowywanie kiedy przyjdą lepsze czasy. Wiadomo, że siła inercji spowodowałaby, że bank mógłby ominąć najlepszy moment na wyjście na rynek. W przypadku MultiBanku takiego ryzyka nie ma. Można jednak stwierdzić, że tym razem to MultiBank ma lepiej, bo przecież jego placówki partnerskie są specjalnie „dokarmiane” – w końcu to jednak część całej sieci placówek w było nie było tradycyjnym modelu działania.

W tym momencie Aspiro oferuje poza produktami mBanku i MultiBanku kredyty jeszcze kilku innych instytucji. W przypadku kredytów gotówkowych jest jeszcze Bank Pocztowy, w przypadku kredytów hipotecznych BZ WBK, Metro Bank (Noble Bank), PKO BP i Bank Pocztowy. Sieć sprzedaje jeszcze leasing BRE Leasingu i BZ WBK, a także produkty strukturyzowane, w tym również BZ WBK. Nie da się jednak ukryć, że tego rodzaju oferta to margines w całej sprzedaży.

W tym momencie działa już serwis spółki – www.aspiro.net.pl. W oddziałach wszyscy pracownicy przedstawiają się jako doradcy Aspiro. Nie ma natomiast na razie decyzji o reebrandingu. Poza materiałami promocyjnymi, zostaje zachowany dotychczasowy wygląd oddziałów. To zapewne ograniczenia finansowe. Break even point planowany jest na koniec 2010 roku. Spółka szacuje, że mniej więcej jedna trzecia sprzedaży będzie wówczas skierowana do partnerów. Rok później będzie to już 40 procent. Z tego jasno wynika, że Aspiro jest i pozostanie głównie dystrybutorem produktów grupy BRE. Co ciekawe – na całym interesie zyska najbardziej MultiBank, bo jego produkty będą oferowane we wszystkich punktach, a nie jak dotychczas planowano tylko w oddziałach, które Aspiro wchłonęło z Multi. To właśnie największy naszym zdaniem punkt zapalny. Aspiro będzie bowiem z jednej strony doradcą (ale z ograniczoną liczbą banków w ofercie – tak działa na przykład Fiolet), z drugiej strony wciąż będzie pełnić ważną rolę w strategii mBanku. Znacznie większą niż MultiBanku.

 

 

 

Co przemawia za Aspiro? Przede wszystkim należy zastanowić się, jaka byłaby alternatywa. I to powinno posłużyć za całą odpowiedź. Alternatywą byłaby szybka degeneracji sieci, a w konsekwencji paradoksalnie zwiększenie kosztów. mBank musiałby zachować część punktów – chociażby ze względu na możliwość późniejszej sprzedaży kredytów, utrzymania lokalizacji, gdzie przecież są wpłatomaty i bankomaty tego banku. Jednym słowem innego wyjścia raczej nie było, jeśli chcieć zachować obecny model działania. Widać po Fortis Banku, Polbanku i innych instytucjach, że postawienie na placówki franczyzowe w okresie ograniczenia podaży kredytów jest problematyczne i ostatecznie kosztowne. Bo to jednak własna sieć dystrybucji, jednak z trochę innym modelem kosztów. Wszystko jest dobrze w czasach prosperity, jedak w czasach dłuższego spadku może to być prawdziwy kamień u szyi. Dlatego wszyscy modlą się, żeby to był tylko przystanek w dalszym wzroście. Bo jeśli nie, to...

Dlaczego inne banki mogą chcieć współpracować z Aspiro? Mogą przede wszystkim liczyć na znacznie lepszą jakość klientów niż z alternatywnych kanałów. Wiadomo, że w przypadku części pośredników kredytowych jakość pozyskiwanych klientów pozostawia wiele do życzenia. A zatem jeśli już udzielać kredytów, przy rosnącej wartości złych kredytów, to lepiej ograniczyć się do lepszego sortu klientów. Zwłaszcza, że i tak decyzje o udzielaniu kredytu podejmuje bank, a nie pośrednik w tym przypadku. Mówienie o lepszej jakości obsługi w przypadku, co ma być atutem Aspiro, jest w naszym odczuciu trochę na wyrost. Chyba, że chodzi tutaj o jakość współpracy z instytucją finansową, a nie z klientem, co rzeczywiście potem może przełożyć się na zadowolenie klienta. W końcu skompletowanie wniosków, przygotowanie ich w odpowiedniej formie, etc – to nie jest taka prosta sprawa. No ale Open czy Expander chyba dobrze sobie z tym radzi.

Na ten moment Aspiro dopiero szykuje się do startu – chociaż doradcy zaczęli już udzielać kredytów innych banków. Z ich punktu widzenia nie ważne co udzielają, ważne, że są z tego pieniądze – bo to ich zarobek. To może być ryzyko, bo przecież ulega tutaj osłabieniu więź – pracownik – pracodawca – a przecież znowu do tego wracamy, dla mBanku Aspiro to jednak coś więcej niż zewnętrzny kanał dystrybucji.

W kontekście Aspiro można też zapytać o doświadczenia z emFinanse. W tym przypadku emFinanse był bliskim, ale jednak konkurencyjnym podmiotem. Z punktu widzenia mBanku czy MultiBanku – trudno było oczekiwać pomocy – bo przecież równolegle istniała własna sieć. Dlatego też podejrzewamy – że jeśli MultiBank ma wybierać – Aspiro, a placówki partnerskie, to wybór będzie jeden. Oczywiście szefowie obu tych banków są w zarządzie Aspiro, ale chyba od razu wiadomo, dla kogo jest to bardziej żywotny problem. Już sam fakt, że w logo Aspiro jest „kogucik” mBanku mówi samo za siebie. Oczywiście problem może wyglądać zupełnie inaczej, kiedy znikną ograniczenia w podaży kredytów – wówczas MultiBank może bardziej zawalczyć o tę sieć. Na ten moment, jednak chyba nie ma co oczekiwać, że będzie tam bardzo pomagał. Chociażby z tego względu, że dla mBanku odesłanie klienta pozyskanego przez telefon czy internet do Aspiro jest naturalne. W przypadku MultiBanku już tak nie jest – bo przecież są własne placówki... To kolejne pytanie, jak to będzie w praktyce funkcjonowało. Czy marka Aspiro będzie promowana  - obecnie nie ma na to pieniędzy – a w przyszłości? Generalnie zatem wygląda na to, że jest to w pewien sposób powielenie modelu biznesowego mBanku, który funkcjonuje w internecie, na model w świecie rzeczywistym. Pamiętajmy, że mimo wszystko duża część klientów sieci mBanku była pozyskiwana z przekierowania z internetu. Kolejna to były relacje budowane przez samych partnerów. W ich przypadku liczy się nie marka, a zarobek. Jeśli bank tego by im nie zapewnił, znaleźliby inną instytucję, a w sieci dystrybucji mBanku powstałaby dziura. Również dla MultiBanku zewnętrzna, ale własna sieć, jest tańsza w utrzymaniu niż drogie placówki. Jednym słowem ma to wszystko sens. Pytanie, jak będzie działało w praktyce. Dogadanie się z PKO BP pokazuje, że bankowi udało się rozwiązać problem mentalny. Wkrótce mają się pojawić nowe banki – prawdopodobnie dzięki temu będzie więcej kredytów hipotecznych i być może gotówkowych. Patrząc na perspektywę tych ostatnich, warto zobaczyć czy i jak rozwija się projekt Family Finanse. Jakiegoś wielkiego halo tam chyba nie ma i być może dojdzie do zmiany modelu biznesowego, który do tej pory oparty był tylko na kredytach gotówkowych. Generalnie dystrybucja produktów konkurencji nie jest niczym zupełnie nowym – popatrzmy na Citi, czy eurobank. Open Finance to przecież też sieć Noble Banku. Expander to Meritum i po części GE Money Banku...

Obecnie jesteśmy w ciekawym momencie. Banki czekają, co przyniesie przyszłość. Zamknąć ostatnio otwieranych placówek tak łatwo nie mogą (długoletnie, drogie umowy). Z drugiej strony nie da się czekać w nieskończoność, skoro podaż kredytów wcale nie musi się zwiększyć (problemy kapitałowe, popytu i podaży). Okazuje się, że na całym rynku opłaca się sprzedawać teraz tylko kredyty hipoteczne – poziom strat na kredytach dla przedsiębiorstw czy kredytów konsumpcyjnych jest ogromny. Może nie to, co jeszcze kilka lat temu, ale jednak jeśli co 10 złotówka jest stracona, to trudno potem sobie to wszystko odbić w momencie, kiedy realna gospodarka będzie się jeszcze chwilę osłabiała (lub przynajmniej nie wróci tak szybko na scieżkę wzrostu sprzed kryzysu). Zostają zatem kredyty mieszkaniowe. Ale tutaj jest problem. Kredytów walutowych nie da się już tak udzielać, a w przypadku wrzucenia sporej marży na kredycie złotowym, przy obecnych cenach nieruchomości, to jest ogromne ryzyko wywrócenia się klienta w sytuacji, kiedy stopy pójdą w górę (a pójść prędzej czy późnej muszą). No i to jest pytanie. Czy wówczas poprawi się sytuacja na tyle, że banki zrekompensują to sobie kredytami firmowymi (na których mocno teraz tracą) lub kredytami konsumpcyjnymi (gdzie szczyt strat dopiero przed nami). I w całej tej układance występuje własna sieć dystrybucji. Trzymać i ponosić na nie nakłady, czy ograniczyć koszty, a sprzedaż poprowadzić w chwili pierwszych oznak wzrostu przez zewnętrzne sieci – doradców finansowych czy takie Aspiro. Obecnie bowiem sprzedaż przez te sieci to możliwość pozyskiwania stosunkowo dobrych klientów – ryzyko rządzi, więc nie ma problemów, jeśli uwali się większość wniosków. Ryzyko, że będzie nadpodaż kredytów, tak jak to miało miejsce jeszcze 1,5 roku temu jest raczej mała. No a Aspiro – będzie sobie funkcjonować i przecież o to tutaj chodzi, żeby nie mieć dylematu – likwidować sieć dystrybucji, czy dokładać do niej przez diabli wiedzą jak długi czas i przez to powoli się wykrwawiać. W tym przypadku problem rozwiązuje się niejako sam – bo sieć funkcjonuje w niezmienionej postaci i jeśli koniunktura wróci, będzie ją można łatwo wykorzystać. Inne banki stoją przed sporym dylematem. Dotyczy to zwłaszcza tych instytucji, których sieć dystrybucji składa się w sporej części z franczyzowych partnerów, ale nie tylko. Z jednej strony wiadomo, że jak się chce, to można sieć postawić w rok (przykład Polbanku czy Aliora), z drugiej ograniczenie placówek teraz to cios w wizerunek i koszty zwolenień i zrywanych umów. Dlatego wszyscy czekają i dopłacają do interesu licząć, że za pół roku będzie po problemie. Jeśli jednak wszystko przedłuży się o rok, czy dwa, to... to będzie ciekawie.


autor: Michał Macierzyński i Łukasz Radomski

źródło: PR News







  • Komentarze (16)
"Skoro nie ma problemów z kredytami udzielonymi w listopadzie 2006 i późnej, albo z kredytami, gdzie klienci podpisali w międzyczasie aneksy, to jak mogą być problemy ze starym portfelem?"

Ja myślę, że problemy są, tylko, że z umowy w której jest 'marża' trochę trudniej coś wycisnąć, niż decyzji zarządu.
kjonca - Listopad 20, 2009, 12:41
#1
Jakie kredyty pocztowego byłem dzisiaj w placówce (chciałem kredyt gotówkowy) i powiedziano mi jasno mamy tylko mBank (u nich nie chcę bo jest za drogo), a panu dziennikarzowi z bożej łaski proponuje idź pan do placówki i sprawdź co tam rzeczywiście mają a nie piszesz na podstawie materiałów dostarczonych z Aspiro.
listonosz - Listopad 20, 2009, 16:39
#2
a patrz ja sprawdzalem i poczotwy jest. moze nie masz zdolnosci i ci nie dali? :)))
naczelnik - Listopad 20, 2009, 20:01
#3
Wszystko to jedna wielka lipa mająca przykryć nieudolność w zarządzaniu
Hieronim - Listopad 20, 2009, 20:18
#4
Listonosz - naczelnik.
Dają kredyty te które się im opłacają. Czyli jak masz zdolność np. na mBank, a chcesz w pocztowym, to i tak wcisną Ci mBank, bo więcej pracownicy za ten kredyt dostaną.
klient - Listopad 20, 2009, 21:41
#5
Panie redaktorze.
W rzeczy samej - mają ofertę innych banków, ale ... tylko na hipotekę ... może jakieś statystyki po miesiącu, czy dwóch czy też kwartale niech nam ujawnią, ile pozyskali dla jakiego banku?
to może być ciekawe, bo jak się okaże że pozyskują klientów tylko dla mBanku i Multibanku to będą czcze słowa o ofercie innych instytucji.
ktoś - Listopad 20, 2009, 21:45
#6
kolezanka pracuje i mowi, ze na razie maja tylko mbank i zadnego konkretnego info o kredytach gotowkowych z innych bankow. jedynie hipoteke moga probowac przez bzwbk czy cos tam jeszcze... pasuje zadzwonic chyba i zapytac, jak to z tym jest. ale z tego co wiem - kg jest tylko z mbanku (nawet multibanku nie ma)
orion - Listopad 20, 2009, 21:59
#7
Panie Redaktorze,
ile zostało placówek partnerskich?
od początku roku zamkło się prawie 60%
mBan__kow iec - Listopad 21, 2009, 10:26
#8
Straszne głupoty!!, Sam prowadziłem placówkę partnerską i ją zamknąłem nie tak dawno. Aspiro miało ruszyć ze sprzedażą innych baków w lipcu a do tej pory gotówka jest tylko z mBanku. Nie ma co się dziwić, że inne banki nie chcą sprzedawać przez Aspiro po pierwsze same ratują swoje placówki po drugie proszę spojrzeć na jakość kredytów pozyskanych przez tą sieć dla mBanku. Zarząd stara się aby jak najwięcej partnerów zostało w banku i dlatego starają się coś zrobić ale to tylko mydlenie oczu z czasem wszyscy się przekonują, że nic z tego nie wychodzi i odchodzą. Choć i tak można powiedzieć, że Aspiro już odniosło sukces, gdyby nie ten projekt to wszyscy partnerzy mBanku zawinęli się już dawno, szkoda tylko partnerów którzy ciągle dokładają pieniądze do interesu i wierząc że coś się w końcu zmieni. Dalej nie ma co sprzedawać a jedynie bank na tym korzysta bo klienci mają zapewnioną obsługę,
Majkel - Listopad 21, 2009, 14:36
#9
"Krystalizuje się koncepcja Aspiro, czyli całkiem nowego na naszym rynku modelu dystrybucji produktów finansowych."

Panie redaktorze - a dokładnie to, co nowego ta firma wnosi do rynku pośrednictwa w Polsce, w obszarze modelu dystrybucji?
smbd - Listopad 22, 2009, 22:46
#10
Ja ma taką propozycję jeśli w Aspiro pracuje 1200 doradców a nie mają co sprzedawać to może przebranżowić się na akwizycję bezpośrednią atlasy, szczotki, dywany, w torbę i na miasto.
Placówki można zamknąć bazy dystrybucyjne będą w parkach i piwnicach, przy dużym zbycie towar można zamówić bezpośrednio w Chinach. Jak mówi Ferdek "Taka Kasiora".
Dalszych szczegółów nie podam bo jeszcze do zarządu mnie wezmą.
Grażynka - Listopad 23, 2009, 15:27
#11
to był, jest i będzie kolejny produkt BRE.
BRE inaczej nie umie i wciska drogie kredyty, które z czasem stają się bardzo drogie. Wystarczy, że gdzieś włoży słowo "może", gdzieś odwoła się do regulaminu, który może zmieniać itd itp. "nabici" to jest jeden problem innym jest obliczanie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Zmienili regulamin, aby nie uwzględniać wkładu własnego!! Spłacisz? i co z tego... płacz i płać jak to określił pracownik banku.
"podpisaliście taką umowę - koniec i basta" - TomekL mBank.
A jak byście chcieli coś zmienić - przedłużyć, skorzystać z pomocy przydzielanej przez państwo - no to dopiero wdepniecie w kakę.

jak widać pracownicy sami bardzo przestrzegają aby omijać ten bank szerokim łukiem. Aspiro aspiruje do upadku.
LomekT (nnBank) - Listopad 25, 2009, 20:55
#12
To mało, podobno mają wprowadzić ubezpieczenie zbyt wysokiego wkładu tzn jeśli ktoś wniesie wkład powyżej 30% to zapłaci właśnie takie ubezpieczenie a jeżeli poniżej to też płaci tyle że niskiego wkładu. Planowane również jest dodatkowe ubezpieczenie od zgagi, cygańskiej choroby, braku pomysłu na życie oraz przed niespodziewanymi gośćmi.
wszystko dla dobra klienta
brus-li - Listopad 26, 2009, 02:58
#13
Aspiro to jedna wielka ściema, a BRE stacza się w nicość odkąd odszedł Lachowski. Grendowicz i Mastalerz nie mają pojęcia w jakim kierunku powinno pójść BRE.

Mydlą oczy, że problemy BRE związane są ze starym portfelem hipotecznym i kredytami gotówkowymi udzielanymi przez mBank. Tymczasem największy problem to rezerwy zawiązywane na niespłacane kontrakty instrumentów pochodnych (FX-y itp.), które Multi wciskał każdemu kto żyw...

Na hipotekach i kredytach gotówkowych doskonale zarabiają - na starym portfelu hipotecznym mają wyższą marżę odsetkową niż na nowym. Odnośnie nowej sprzedaży - dzięki wszelkiego rodzaju możliwych ubezpieczeniach pod względem cenowym mogą się równać tylko z Dombankiem.

Większość kredytów gotówkowych jest udzielana na 20% + prowizja + ubezpieczenie. Tutaj można się równać tylko z AIG, Lukasem czy Eurobankiem. Ciekawe jest również to, że kredyty gotówkowe zostały wstrzymane w mBanku, ale nadal po niższej cenie są udzielane przez Multi...

Odnośnie sieci Aspiro - znaczna część placówek Multi odmówiła przystąpienia do sieci Aspiro (rebrand z emfinanse). Jeśli zaś chodzi o mBank to niedługo w ogóle nie będzie sieci partnerskiej mBanku. W szczycie było około 90 mKiosków Partnerskich, w tej chwili jest już poniżej 60 i z każdym miesiącem ubywa kilka kolejnych...

Z resztą co jest w stanie zaoferować Aspiro? Oferta beznadziejna - ledwie kilka banków w zakresie hipotek, w kredytach gotówkowych - ani Pocztowy ani żaden inny bank na razie nie jest dostępny. A co więcej idziemy do danej placówki Aspiro, a potem się dowiadujemy, że musimy pojechać do placówki WBK czy innego banku oddalonej o nawet ponad 100 kilometrów, gdyż dany punkt Aspiro współpracuje tylko z wybranym oddziałem innego banku. Po prostu śmiech na sali...

Stay away from Aspiro - that's a good advice :-)
Tomek - Listopad 29, 2009, 11:21
#14
Aspiro to ciekawy pomysł Prezesa Mastalerza,jego oczko w głowie i duma i to tyle... ;-(( Chyba mało wi co się naprawde tu dzieje,nik nic nie wie,ofert grupu BRE w sprzedazy jak niema tak niema,o Pocztowym to tylko słyszałem z gazety i miałem wypełnic karte podpisu aby ruszyć...i co ?? mineo od tego 3 tygodnie i nic.Z aneksami jeszcze gozej pierwsze aneksy wysłali do Nas z miesiecznym spoznienem ;-)) a o aneksach MultiBanku i pocztowych to moze w styczniu dostaniemy.Teraz zbliza się kulminacyjny czas w tej spółce,przedstawienie oficjalnych stawek wynagrodzenia oczywiscie dla naszego dobra beda nizsze niz dotychcasz bo spólka musi z czegos żyć, i wiecie gdzie to wszystko bedzie sie działo.. w najdrozszym super hotelu pod Łodzią razem z zapowiadaną zabawą Andrzejkową ognista wodą i tańcami,konkursami itd.A waszystko w obliczu kryzysu,pomocy doradcą i.... mydlenia oczu wszsytkim.

A panie redaktorze niech Pan tak nie wybiekla Aspiro bo to ze jest fer i wiemy ze troche propozycji Pan juz dostał od Centrali w Łodzi
pracownik Aspiro - Listopad 29, 2009, 22:09
#15
jakiś czas temu również pb.pl poruszało temat http://pb.pl/a/2009/11/21/Startuje_po...
p - Listopad 30, 2009, 17:14
#16

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!