Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Wojciech Bolanowski

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Wojciech Sobieraj: Bankowość 2.0

2008-12-05, 07:41

„Świat jest płaski” – tak przewrotnie zatytułował swoją ostatnią książkę Thomas L. Friedman, amerykański dziennikarz i guru globalizacji. Płaski świat to nie tylko brak granic terytorialnych, komunikacyjnych czy informacyjnych, ale również rewolucja w bankowości i codziennym korzystaniu z pieniądza. Płaski świat to era bankowości 2.0 – wirtualnej, mobilnej, społecznościowej i zupełnie innej niż ta, z której korzystaliśmy jeszcze niedawno.

W październiku 1998 roku Powszechny Bank Gospodarczy z Łodzi zaoferował swoim klientom dostęp do rachunku przez Internet i ta data uznawana jest za początek bankowości internetowej w Polsce. Dzisiaj korzysta z niej już 6 mln Polaków. Trudno uwierzyć, że 10 lat temu była ona w Polsce niedostępna, a jeszcze 5 lat temu nie była powszechna. Wysłanie przelewu poprzez serwis online, sprawdzenie SMS-em stanu konta, płatność kartą za zakupy w wirtualnym sklepie – to jest dziś standard, który określamy jako bankowość internetową 1.0.

Internet zmienia się radykalnie – jest coraz bardziej powszechny, dostępny, mobilny. Królują serwisy społecznościowe, gdzie treść tworzona jest przez samych użytkowników. Finanse w Internecie podlegają tym samym trendom i zmianom.

Finanse 2.0 to nie tylko banki. Za pośrednictwem licznych serwisów internetowych, które nie należą do banków, możemy pożyczać, inwestować, przesyłać pieniądze, czy zarządzać swoimi finansami.

Nowoczesne serwisy agregujące dane finansowe umożliwiają nie tylko zarządzanie domowym budżetem poprzez zapisywanie i prezentowanie naszych transakcji. O innowacyjności serwisu decyduje jego społecznościowy charakter, użytkownicy o podobnych nawykach konsumpcyjnych czy zainteresowaniach mogą łączyć się w grupy, udzielać sobie porad oraz oceniać miejsca, w których wydają pieniądze. Takie funkcjonalności posiada na przykład serwis wesabe.com. Serwis mint.com oprócz tego, że agreguje nasze dane finansowe pobierając je automatycznie za pomocą wtyczki w przeglądarce internetowej, dodatkowo informuje nas o trafności naszych finansowych wyborów, dając możliwość porównania opłat i oprocentowania w naszym banku z konkurencją.

Finanse 2.0 wykorzystują również technologie p2p – internauci za pomocą społeczności internetowych mogą nie tylko wymieniać się plikami muzycznymi czy video, ale mogą również pożyczać sobie pieniądze. Umożliwiają to serwisy pożyczek społecznych (social lending), czyli portale społecznościowe, w ramach których osoby fizyczne pożyczają sobie pieniądze bez udziału instytucji finansowej. Za pośrednictwem Prosper.com, czyli najbardziej znanego amerykańskiego serwisu tego typu, internauci pożyczyli już 178 mln dolarów. Pierwszym polskim serwisem pożyczek społecznościowych jest kokos.pl, który działa od 2007 roku. Za jego pośrednictwem internauci pożyczyli już blisko 3 mln PLN. Serwisy social lending łączą w sobie wiele elementów współczesnego Internetu: elementy aukcji internetowych, systemy: rekomendacji, oceny użytkowników, komentarzy, społeczności znajomych. Wszystkie te elementy służą przede wszystkim weryfikacji tożsamości i wiarygodności pożyczkobiorcy, dzięki czemu cały proces może odbyć się online, bez konieczności fizycznego udziału pożyczkobiorcy.

Tym trendom poddała się również bankowość internetowa 2.0, która oferuje obecnie znacznie więcej niż możliwość sprawdzania salda czy wykonywania operacji finansowych przez Internet. Nowoczesne serwisy internetowe banków zaadaptowały również pozostałe funkcjonalności współczesnego Internetu, tj. mobilność, dostęp 24 godziny na dobę z każdego miejsca na świecie - za pomocą telefonu komórkowego, palmtopa lub iPhone.

W Polsce jest 15 mln internautów, ale już ponad 40 mln telefonów komórkowych, które są doskonałym narzędziem do łączenia się z Internetem. Z tej szansy dotarcia do kolejnych użytkowników korzystają również banki tworząc serwisy przystosowane do urządzeń mobilnych. Bankowość 2.0 stawia na komunikację i wykorzystuje do tego najnowsze technologie. Już nie tylko telefon, e-mail, czy SMS, ale również video konferencje, chat, skype są coraz bardziej powszechnymi sposobami komunikowania się banku z klientami i klientów z bankiem.

Innowacyjne firmy wykorzystują potencjał internautów – swoich klientów i potencjalnych klientów, prosząc ich o radę, umożliwiając wyrażenie opinii czy zaprezentowanie własnych pomysłów. Dzięki crowdsourcingowi firmy takie jak Starbucks (MyStarbucksIdea.com) tworzą wizerunek instytucji zorientowanych na klienta, biorących pod uwagę jego potrzeby. Mają one możliwość testowania i oceniania nowych rozwiązań, a dodatkowo mogą wprowadzać w życie pomysły zgłaszane przez klientów. Również Bank 2.0 komunikuje się ze swoimi klientami, tworzy swoje usługi i produkty z ich udziałem. Jest to również kierunek działania Alior Banku, który stworzył serwis ‘Zbuduj z nami nowy bank’. Internauci mogą wybrać swój numer konta bankowego, a także poprzez udzielanie odpowiedzi na przygotowane przez bank pytania lub przesyłanie swoich opinii, mogą uczestniczyć w tworzeniu banku, określić jakich usług i produktów oczekują oraz jak chcą być w nim obsługiwani.

Dobrym przykładem bankowości 2.0 udostępnionej przez hiszpański Bank BBVA jest serwis „tu cuentas” (hiszp. liczysz). Tu cuentas to nie tylko system bankowości internetowej, to raczej wielokanałowy portal łączący w sobie serwis społecznościowy z systemem rekomendacji, znaną z bankowości agregacją rachunków, możliwością analizy i zarządzania budżetem domowym. Zgodnie z zasadą serwisów społecznościowych (‘we are the web’) internauci mają możliwość tworzenia w serwisie własnych treści, a także udostępniania innym użytkownikom stworzonych przez siebie analiz, wykresów, widżetów i narzędzi finansowych. Tu cuentas dostępny jest również przez iPhone i BlackBerry.

Gdyby 10 lat temu ktoś próbował przewidzieć jak będzie wyglądała bankowość internetowa za 10 lat, gdyby ktoś wspomniał o płatnościach mobilnych, o social lending, publikowaniu własnej treści na stronie banku, o czacie czy kontakcie przez skype, nikt nie traktowałby go poważnie. Również dziś, kiedy wydaje nam się, że już wszystko zostało wymyślone i wszystko jest już dostępne w serwisie naszego banku lub w innym serwisie finansowym, nikt nie jest w stanie precyzyjnie określić, jak będzie wyglądała bankowość internetowa za kolejnych 10 lat. Na pewno będzie ona jeszcze bardziej mobilna, zostanie udoskonalona personalizacja oferty, sprzedaż przez Internet, wzrośnie znaczenie płatności poprzez telefon komórkowy.  Niewątpliwie dalszy rozwój i ewolucja bankowości internetowej będzie podążać za rozwojem Internetu i nie ominą jej trendy, które zmieniają i będą zmieniać Internet.

Wojciech Sobieraj,
Prezes Alior Bank

 



Artykuł pochodzi z Numeru Specjalnego Przeglądu Finansowego Bankier.pl

Partnerem wydania jest Inteligo

źródło: Bankier.pl







  • Komentarze (13)
Boże, rodzi się kolejny "guru" bankowości w Polsce. Najpierw Kott, potem Lachowski teraz Sobieraj. Wszedzie mądre myśli tylko brak u wszystkich pokory, chęci do współpracy w tworzeniu prawdziwej bankowości w Polsce: bez reklamowego wyścigu szczurów, tak naprawdę skierowanej na potrzeby klienta, a nie na walkę z konkurencją.
alfi - Grudzień 5, 2008, 08:28
#1
czysty PiaR.
dr - Grudzień 5, 2008, 09:43
#2
"Internauci mogą wybrać swój numer konta bankowego, a także poprzez udzielanie odpowiedzi na przygotowane przez bank pytania lub przesyłanie swoich opinii, mogą uczestniczyć w tworzeniu banku, określić jakich usług i produktów oczekują oraz jak chcą być w nim obsługiwani."

Uczestniczyłem, określiłem i co? Nie sądzę, że tylko ja chciałem, żeby oddziały pracowały do 19.00. Sugestie zostały uwzględnione w taki sposób, że tylko jeden oddział w Krakowie pracuje do... 18.00. Reszta do 17.00...Tak wygląda bank 2.0 po polsku.
x - Grudzień 5, 2008, 10:36
#3
Ale oczekiwales,ze Twoje sugestie beda bezwzglednie wykonywane niczym rozkazy czy beda uwzgledniane i analizowane razem z innymi sugestiami a ostatecznie podjete dzialania beda kompromisem miedzy potrzebami zgloszonymi przez klientow, mozliwosciami banku i pracownikow?
re x - Grudzień 5, 2008, 11:12
#4
Ktos kiedys powiedzial, ze nawet w odleglej przyszlosci bedzie istniec bankowosc, ale niekoniecznie banki. Mam nadzieje, ze Alior bedzie zmierzal w tym kierunku, ze prawie 100 % operacji bedzie mozna wykonac samemu przez internet i mam na mysli, lokaty negocjowalne, preferencyjne kursy wymiany walut dla wiekszych kwot przez internet. Przydalaby sie takze poczta wewnetrzna w serwisie transakcyjnym, bo to wieksza wygoda i nizsze koszty dla klienta niz infolinia.
krzysztof - Grudzień 5, 2008, 12:34
#5
Nie, ale godziny otwarcia większości oddziałów Aliora do 17.00 są dla większości klientów nie do przyjęcia i tylko bank na tym straci.
Mnie to rybka, mam 20 innych banków w okolicy.
Jogi - Grudzień 5, 2008, 12:35
#6
Wiele osób oczekiwało, że banki będą czynne dłużej, a tymczasem Alior pracuje krócej niż konkurencja. To jest słuchanie woli potencjalnych klientów?
Radek - Grudzień 5, 2008, 12:47
#7
do re x

No nie ale jak się mówi że oddziały będą otwierane w dogodnych godzinach, to chyba wszyscy liczyli że przynajmniej do 19 będzie tam można załatwić. Większość placówek w warszawie otwartych jest do 17, większość ludzi do których trafić chce alior pracuje średnio do 18.

ODZIAŁ PEKAO SA przy placu bankowym otwarty jest do 19 :):) cóż za ironia losu :)
jam - Grudzień 5, 2008, 13:00
#8
U mnie placowka jest czynna do 18. Mi toodpowiada :)
re jam - Grudzień 5, 2008, 14:14
#9
Oddziały do 19? A po co? przecież teraz wszystko załatwisz przez internet albo przez telefon. A w końcu pracownicy banku też chcą wracać do domu o normalnej porze....
M - Grudzień 5, 2008, 17:10
#10
Zgodnie z tym tokiem myślenia, należałoby zamknąć wszystkie oddziały, skoro wszystko można załatwić przez internet i telefon.
A jednak Alior miał mieć inną filozofię, tworząc oddziały i pytając konkursowiczów: w jakich godzinach chcecie aby było otwarte? A potem zrobili odwrotnie niż było zugerowane.

Pracownicy banków i tak pracują na zmiany, więc nie są stratni. W banku w którym ja kiedyś pracowałem byli chętni na pracę w godzinach 9-17 i byli chętni na 11.30-19.30 oraz studenci na pół etatu na 15-19. Wszystko zależy od umiejętności organizacyjnych dyrektora.
Jogi - Grudzień 5, 2008, 19:25
#11
do "re x":
czy bank otwiera się dla pracowników, czy dla klientów?
jeśli bank nie ma możliwości, to niech lepiej się nie otwiera i tyle!
x - Grudzień 8, 2008, 10:08
#12
jeszcze "drobny" kamyczek do ogródka zarządzających Aliorem i jego obrońców, jeśli chodzi o te nieszczęsne godziny otwarcia placówek - poniżej odpowiedzi ok. 80 tys. potencjalnych klientów biorących udział w konkursie. Na pytanie "W jakich godzinach powinny być otwarte oddziały nowego banku?" internauci odpowiedzieli w następujący sposób:
Powinny być otwierane wcześniej (rano) niż inne banki. - 6,52%
Powinny być czynne dłużej (wieczorem) niż inne banki. - 40,48%
Powinny być czynne w standardowych godzinach,
ale również w weekendy. - 33,60%
Nie ma to dla mnie znaczenia – nie korzystam z oddziałów. - 19,40%

Rozumiem, że Alior jako grupę docelową woli grupę 19,40%, a nie 74,08% (bo zamykanie placówki o godz. 17-tej nie jest standardem na polskim rynku)
x - Grudzień 8, 2008, 10:20
#13

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!