Narzędzia finansowe

Hydepark

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Przegląd prasy

Nasz gość

Robert Krool

Marek Skała

Morgan Brown Group

Wojciech Bolanowski

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Banki muszą zwiększyć przychody

2010-02-02, 08:29

W 2010 roku banki mają zwiększyć swoje przychody. Jednak jak informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”, nie muszą one oznaczać poprawy wskaźników rentowności.

„Zyskowność banków powinna się poprawić, jednak nie będzie ona skokowa ze względu na wciąż wysokie koszty finansowania i odpisy na ryzyko. To, że zyski sektora będą wyższe, nie musi oznaczać poprawy wskaźników rentowności.” czytamy w „Rzeczpospolitej”.

„Na przykład oczekiwany wzrost kapitałów banków będzie miał wpływ na osiągane poziomy zwrotu z kapitału (ROE). Fitch zapewnia, że stabilność osiąganych przez banki rezultatów, będąca w części miarą skali podejmowanego ryzyka, będzie ważnym elementem ich oceny.” donosi dziennik.

„Fitch nie prognozuje znaczącego wzrostu dochodów z działalności związanej z zarządzaniem aktywami, w tym głównie ze sprzedaży funduszy inwestycyjnych. Banki nie będą aktywnie zachęcać klientów do zamiany depozytów na jednostki funduszy.” informuje „Rz”.

Miniony 2009 rok był z pewnością próbą przetrwania dla wielu instytucji finansowych. Po ciężkich chwilach na rynku finansowym, instytucje myszą odrobić straty – jest to jednoznaczne ze zwiększeniem przychodów i tym samym przyciągnięciem do swoich produktów nowych klientów.

Więcej w „Rzeczpospolitej” w artykule Elizy Więcław „Wyzwaniem wyższe przychody”.


autor: H.B.

źródło: Rzeczpospolita


pytanie tylko czy poprawa wynikow finansowych nie bedzie oznaczała w praktyce wyzszych kosztow dla klientow bankow. Jakies przeciez musi byc zrodlo wyzszych przychodow. Inna wiadomosc na stronei podaje informacje ze np Eurobank obnizyl oprocentowanie rachunkow oszczednosciowych...
kartofel9 - Luty 2, 2010, 09:30
#1
Zazwyczaj tak jest ze zwiekszone koszty dla banku przenosza sa w pewnej czesci na klienta, tak to juz jest. Eurobank obnizyl, wiec moze stracic czesc klientow ale koszty tez im spadna.
mugen - Luty 2, 2010, 10:08
#2
To dziwne. Czyżby opłacało się stracić klijentów, bo dzięki temu spadną koszty? Coś chyba nie tak.
Pawel - Luty 2, 2010, 12:32
#3
Zapewne straty z uslug dla osob fizycznych odrobia sobie u klientow korporacyjnych, kto wie czy nie przygotowuja lepszej oferty dla nich.
mugen - Luty 2, 2010, 13:14
#4
To zła prognoza dla szarego klijenta, jak zwykle mu się dostanie:-(
Pawel - Luty 2, 2010, 14:17
#5
celem banków w 2010 roku jest zwiększenie przychodów. Ciekawe jak to mają zrobić, kiedy tak rygorystycznie podchodzą do tematu udzielania kredytów. Faktycznie, poluźniły trochę temat kredytów hipotecznych, jednak w segmencie konsumenckim ani drgnie..
Jan Wilkomirski - Luty 2, 2010, 18:51
#6
Wiadomo ze banki nie beda zachecac klientow na zmiany depozytow na jednostki funduszy, wnika to z tytulu artykulu, w koncu chca zwiekszyc przychody, a do tego sa im potrzebne pieniadze klientow. Szkoda, ze nie kieruja sie rowniez zyskiem pojedynczego klienta.
KualaLumpur - Luty 2, 2010, 19:49
#7
Dlatego warto sprawdzac oferte tzw unii kredytowych ktore w Polsce znane sa jako spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe czyli popularne SKOKi. Poniewaz dążą ku ekspansji przyciagają konkurencyjną wobec banków komercyjnych ofertą.
mugen - Luty 2, 2010, 21:00
#8
skoki to nawet ciekawa oferta, tylko wydaje sie dosyc oczywiste ze pewnie predzej czy pozniej pojda w slady bankow. Tym bardziej, ze juz podejmuja kroki ku konsolidacji i wlasnie nabrania bardziej bankowego charakteru
kartofel9 - Luty 3, 2010, 09:38
#9
Mysle ze z racji ogromnej liczby czlonkow ( okolo 2 miliony) nie beda musiel sie zachowywac jak typowe banki komercyjne czyli manipulujac oferta na niekorzysc klienta.
mugen - Luty 3, 2010, 13:04
#10
jeśli będzie to ostra walka o nasze oszczędności to ok. klient może na początku więcej zyskać, tylko co później ? oby tylko wcelować w odpowiedni bank. tzn. aby nie przejechać tak jak ja z polbankiem. Zaczęło się pięknie, wysokie 6,5% na koncie i 6% lokaty a promocje 6,36%. ale potem dotarło do mnie że jest to oddział w 100% greckiego Ergasias EFG z greckimi gwarancjami i działa na innych zasadach niź zdecydowana większość banków w Polsce. co oznacza że w przypadku upadku banku "matki" jego "córka" polbank upada razem z nim. co dziś dzieje się w grecji ?? ponadto bank gra b. ryzykownie,na pograniczu... specjaliści w tej branży nie chcą straszyć ale....... nie polecają trzymać tam wszystkich oszczędności. aby spać spokojnie zrezygnowałem z usług polbanku.
Nie zawsze wysokie %%% są najlepszym rozwiązaniem .
mm - Luty 6, 2010, 22:26
#11

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 24 tys. odbiorców!