Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Social Media - a co to?

2011-01-25, 07:30

Obecność banków w internecie nikogo już nie zaskakuje. Również media społecznościowe a w szczególności facebook są modnym kanałem informacyjnym wśród instytucji finansowych. Co raz więcej osób korzysta z Facebooka, przyrost użytkowników jest niewyobrażalny a banki? Czy rozumieją specyfikę Social Media? Czy są tam obecne i co z tego wynika?

Co to jest „Social Media”?

 

Social Media odmieniane przez wszystkie przypadki pojawiają się to w branżowej prasie to w telewizji. Dzięki temu szumowi medialnemu wytworzyła się swoista moda na Facebooka. Każdy chce być na facebooku i każdy chce mieć jak najwięcej fanów. Osobiście przypomina mi to czasy szkoły podstawowej kiedy każdy chciał mieć BMX-a. Ta chęć nie brała się z tego, że wszyscy nagle staliśmy się fascynatami wyczynowej jazdy na rowerze. Zadziałało swoiste koło zamachowe – chcę mieć taki rower bo Michał taki ma. Banki w internecie działają podobnie.

 

 

 Zobacz profil PRNews na Facebooku!

 

Po omacku

 

Wystarczy, że ktoś, gdzieś usłyszy że teraz „wypada” czy też „należy” mieć swój „fanpejcz” na fejsbuku i następnego dnia pada rozkaz z góry: robimy! Tu najczęściej zdarza się kilka scenariuszy – wszystkie przypominają film katastroficzny.

 

Rozwiązanie 1.

 

Nikt w firmie nie ma pojęcia o tych tajemniczych mediach społecznościowych, blogach itd. więc zatrudnia się agencję, która twierdzi, że się zna. Jeśli się nie zna kompletnie to nie ma to żadnego znaczenia, bo przecież nikt nie jest w stanie tego zweryfikować. Jeśli szczęśliwie trafi się kontrahent mający jakieś pojęcie o temacie to już na początku zabijamy sens mediów społecznościowych zatrudniając pośrednika. Media społecznościowe spowodowały zmianę modelu komunikacji na linii firma – konsument. W skrócie komunikacja z jednokierunkowej stała się dwukierunkowa oraz zyskała naturalność, tempo i swoistą impulsywność. Najważniejszą jej cechą jest bezpośredniość. Zatrudnianie pośrednika do prowadzenia w imieniu firmy bezpośredniej komunikacji... Widać paradoks, prawda?

 

Rozwiązanie 2.

 

Okazuje się, że w firmie jest jakiś jeden pracownik, który ma konto na facebooku, wie co to blogi, używa YouTube, więc zapada decyzja aby to on był odpowiedzialny za prowadzenie tej komunikacji w internecie. To rozwiązanie dużo lepsze, ale często zapomina się o tym, że taka osoba musi być traktowana – zwłaszcza w dużych firmach – wyjątkowo. Przynajmniej pod względem pozyskiwania informacji potrzebnych do prowadzenia rzeczywistego, żywego dialogu z konsumentem. Jeśli taki człowiek nie jest w stanie ustalić faktów, odpowiedzieć na pytania czy zarzuty klienta w ciągu 15 minut to nie ma sensu marnować czasu ani zasobów na obecność w MS.

 

Rozwiązanie 3.

 

To scenariusz bardzo podobny do poprzedniego ale występuje tu jeszcze jedna bardzo ważna postać – szef(owa)! Bliższy lub dalszy przełożony, który naszego „speca od SoMe”. Taki szef – jak to szef – wszystko wie lepiej. Jeśli taka osoba usiłuje:

  • kontrolować każdy ruch i każdy wpis naszego specjalisty

  • wdrażać swoje przyzwyczajenia do komunikacji prowadzonej w SM

  • wymuszać standardy „starej”

  • itd. itd.

 

Takich scenariuszy można tworzyć bardzo dużo. Chcę pokazać, że usilne wchodzenie w środowisko, którego się nie rozumie nie jest rozsądne.

 

Wbijanie gwoździ widelcem

 

Co by było gdybyśmy używali narzędzi nie wiedząc do czego zostały skonstruowane? Krojenie chleba młotkiem czy wbijanie gwoździ widelcem nie daje się logicznie uzasadnić. Dlaczego więc odpowiedzialni ludzie decydują się używać facebooka w celach do których nie został on stworzony?

 

Raport „Social Media 2010” przygotowany przez Internet Standard odpowiada na to pytanie:

 

Dlaczego 94% posiadaczy profili na Facebooku nie zdecydowało się jeszcze ani razu na dokonanie zakupów na tej platformie? Trzy czwarte badanych wybrało chyba najprostszą możliwą odpowiedź, czyli: „korzystam z Facebooka w celach komunikacyjnych i rozrywkowych, a nie zakupowych”

 

Banki kolekcjonują fanów, „lubisiów” czy jakkolwiek sobie określimy osoby, które kliknęły „lubie to” przy stronach banków na Facebooku. Nastawienie na ilość jest przyzwyczajeniem, które zostało wyniesione ze starego modelu mediów. Prasa czy telewizja decydowała o tym jaka wiadomość jest ważna jaka mniej ważna umieszczając ją w lokalnym lub ogólnokrajowym wydaniu audycji lub gazety. W nowych mediach liczy się jakoś a nie ilość. Mówienie o jakości „fanów” może wydawać się co najmniej nie poprawne politycznie – w końcu mówimy o ludziach – jednak tak właśnie należy na to patrzeć: jakościowo!


autor: Paweł Lipiec

źródło: PR News







  • Komentarze (6)
Tak, Panie Pawle. Liczy sie "jakos". Tak jak funpage bankiera, ktory jest wypisz wymaluj przykladem, ze jedbo to krytykowac, drugie to robic. To czemu wam tak beznadziejne idzie w socialmedia?
Przesmiewca - Styczeń 25, 2011, 10:09
#1
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie - ono nie powinno być kierowane do mnie. W żaden sposób nie odpowiadam ze obecność Bankiera w SM, więc trudno mi się wypowiadać na ten temat.
Paweł - Styczeń 25, 2011, 10:38
#2
No to moze taki mail do Pani Prezes czy kogos, kto zajmuje sie u was FB? Szewc bez butow chodzi?
Przesmiewca - Styczeń 25, 2011, 10:51
#3
@Prześmiewca - bankier na FB ma FANPAGE, stronę fanów a nie "dla zabawy" (różnica w jednej literze powoduje, że osoby, które żyją dzięki SM jak ja dostają szału).
Druga rzecz - to oprócz braków kadrowych - normalny brak pomysłu. na wszystko - na komunikację, na to, czy ma to być rodzaj newslettera czy może prawdziwy "wirtualny dialog". I jeszcze jedno - fanów na FB najczęściej się kupuje, więc... Kasa :)
to ja - Styczeń 25, 2011, 11:07
#4
@Pawel Lipiec
PKO BP już kilka lat temu postanowił kojarzyć się z internetem (kampania reklamowa z hasłem „Elektroniczny do potęgi Enter” i z fajną grafiką komunikująca nowy system transakcyjny). Jednak oczywiście z internetem kojarzy się głównie Inteligo, bo ono jest innowatorem i wszelkie rozwiązania techniczne w zakresie elektronicznych kanałów dostępu wchodzą najpierw w Inteligo a potem ewentualnie w „marmurkowym” PKO BP.
nyczaj100 - Luty 1, 2011, 12:22
#5
@to ja
Nie jest łatwo naprawdę profesjonalnie prowadzić fanpage. No i oczywiście niektóre firmy idą na skróty i kupują fanów.
nyczaj100 - Luty 1, 2011, 12:24
#6

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!