Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

BZ WBK: negocjacje za zamkniętymi drzwiami

2010-08-02, 08:29

Od tygodni trwają spekulacje dotyczące przejęcia pakietu akcji BZ WBK. W mediach pojawiają się tajemnicze przecieki, anonimowi informatorzy i niepotwierdzone informacje. W Internecie również huczy od plotek i spekulacji. Jak wpływa to na same negocjacje i proces transakcji? Zapytaliśmy eksperta z Advent International.

Negocjacje dotyczące przejęcia spółki objęte są absolutną tajemnicą. Często nawet kwestia potencjalnych zainteresowanych kupnem jest informacją bardzo cenną na rynku. W ostatnich miesiącach cały sektor finansowy spekuluje na temat przejęcia Banku Zachodniego WBK. Najpierw pojawiały się plotki dotyczące zagranicznych banków zainteresowanych kupnem. Później do medialnej batalii ruszyli ekonomiści, spierając się czy transakcja jest dobra z punktu widzenia klientów, sektora bankowego, gospodarki itp. Średnio raz w tygodniu pojawiała się kolejna plotka lub kontrowersyjna opinia eksperta rynku. Tymczasem negocjacje trwają w najlepsze, a jak naprawdę działają tego typu transakcje, wiedzą nieliczni.

 

Dotarliśmy do eksperta z Advent International, międzynarodowego funduszu private equity, który takimi transakcjami zajmuje się do lat. Jak działa tego typu transakcja i jaki wpływ na negocjacje mają spekulacje i pogłoski? Szczegóły typowego procesu opisuje redakcji Piotr Kędra, Dyrektor Advent International.

 

Po pierwsze: poufność


Na początku procesu sprzedaży spółki zarówno publicznej, jak i niepublicznej potencjalni zainteresowani muszą podpisać umowę o zachowaniu poufności. Czasami nawet zanim zostanie ujawniona nazwa spółki, która jest potencjalnym przedmiotem transakcji. – tłumaczy Piotr Kędra, dyrektor Advent International – Zawarcie umowy zabezpiecza interesy samej spółki oraz wynika z faktu, że sprzedający nie życzy sobie, żeby informacje na temat negocjacji docierały do konkurentów.

 

Gdy chociaż jedna ze stron jest spółką notowaną na giełdzie papierów wartościowych, mamy do czynienia z dodatkowymi obostrzeniami. Z jednej strony umowa o zachowaniu poufności nakłada określone obowiązki na uczestników transakcji, z drugiej strony spółka publiczna ma obowiązek ujawnienia informacji cenotwórczych, a jednocześnie nie może narazić się na zarzut o manipulacji kursem. – wyjaśnia Piotr Kędra – Powoduje to zwykle daleko idącą ostrożność zarządów w informowaniu rynku.

 

Obrady trwają, rynek kipi


W ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z istną ruletką oferentów przy negocjacjach o Bank Zachodni WBK. Pojawiał się i znikał Santander, Pekao SA na chwilę zasiadał do stołu rozmów, rozważano też Sbierbank i HSBC. Najczęściej powtarzał się BNP Paribas Fortis, ale tutaj rozgorzała dyskusja ekspertów o tym, ze bank był wspomagany przez rząd francuski w czasie kryzysu. PKO BP to odrębny temat i przedmiot sporu w mediach pomiędzy prof. Balcerowiczem a Krzysztofem Bieleckim i Ministrem Gradem. Dyskusja trwa w najlepsze, ale przy stole rozmów raczej nie padają argumenty o przyszłość polskiej gospodarki. Niezależnie od wypowiedzi ekspertów i wątpliwych przecieków w prasie, negocjacje trwają w najlepsze.

 

Konsekwencje


Spekulacje medialne nie wpływają bezpośrednio na dynamikę procesu i całość transakcji toczy się zwykle własnym torem. – tłumaczy Dyrektor Advent International – Natomiast naruszenie umowy o zachowaniu poufności może oznaczać poważne reperkusje dla uczestników procesu, np. spowodować, że jeden z zainteresowanych po prostu wycofa się z negocjacji lub zostanie z niej wykluczony. Jeśli sprzedający jest w stanie udowodnić poniesienie potencjalnej straty z tego tytułu, to daje mu to możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Osobna sprawa to sankcje, w tym karne, nie związane z umową o zachowaniu poufności, ale z naruszeniem prawa o publicznym obrocie. – dodaje Piotr Kędra.

 

Dawno nie było tak gorącego tematu jak przejęcie doskonale działającego banku z czołówki sektora. Po kilku tygodniach spekulacji zapominamy jednak o samej transakcji, a skupiamy się na jej ewentualnych skutkach. Ostatnie zamieszanie wywołane wypowiedziami profesora Balcerowicza dolało oliwy do ognia. Negocjacje prawdopodobnie trwają w najlepsze i przy tak dużej transakcji nie mamy co liczyć na znaczące przecieki. Niezależnie od tego, który zainteresowany przejmie pakiet kontrolny akcji, po sfinalizowaniu tej transakcji polski rynek bankowy będzie wyglądał nieco inaczej. Nie zapominajmy jednak, że prawdziwe negocjacje to te za zamkniętymi drzwiami Banku Zachodniego WBK, a nie medialna debata ekspertów i anonimowych informatorów.


autor: Tomasz Jaroszek

źródło: PR News







  • Komentarze (10)
"Nie zapominajmy jednak, że prawdziwe negocjacje to te za zamkniętymi drzwiami Banku Zachodniego WBK (...)"

- nie, Panie Jaroszek - prawdziwe negocjacje odbywają się za drzwiami Allied Irish Banks. BZ WBK jest raczej przedmiotem transakcji, nie jej podmiotem.

Cały tekst jest typu: "jak są wypełniane środkiem antykorozyjnym przestrzenie zamknięte w drzwiach samochodów terenowych", czyli traktat o pogodzie, czyli o niczym.

Po cóż komuś szczegółowe (raczej mniej niż więcej) informacje o trybie sprzedaży akcji dużej spółki? ... Chyba, żeby wierszówka była :))

Michale - wróć!
Niedobry - Sierpień 2, 2010, 09:49
#1
Michał to spierdzielił tam, gdzie dawali więcej. Widać nie da się wykształcić na biegu drugiego takiego - dżizas, przecież chłopak się musi otrzaskać, kontakty wyrobić. Ja dałbym mu szansę. Materiał taki sobie, ale co tam, nie od razu Macierzyńskiego zbudowali :DD
@ Niedobry - Sierpień 2, 2010, 18:34
#2
Przestań się mazać, chłopaki nie skamlą. A jak jestes taki recenzent z powołania to nie marnuj talentu na jakiegos prnewsa.
@Niedobry - Sierpień 2, 2010, 21:47
#3
niestety Niedobry ma rację...

kolejny artykuł o niczym na tym portalu. byle napisać cokolwiek, byle wyrobić wierszówke, byle cokolwiek wsadzić do newslettera

kiedyś nie czytałem co piątego newsa, teraz czytam co piątego... o czymś to chyba świadczy...
Marco - Sierpień 2, 2010, 22:31
#4
Gdyby w grę wchodzili Norwegowie, to byłoby o czym rozmawiać, ale banki w Unii Europejskiej nie radzą sobie z kryzysem. Przeniosłyby do Polski nadmierne ryzyko kredytowe i problemy z obciążeniami po złych kredytach. Połączenie z rodzimym bankiem, a później prywatyzacja całości, to może być najlepsze dla krajowej gospodarki.
williamson - Sierpień 3, 2010, 01:32
#5
Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby chłopaki od znaku dostawali. Za to te komcie w stylu "za Michała było lepiej, ale lipa" są żenujące. No sorry, płacicie za PRNewsa czy co, że tak co chwila jęczycie? Wiadomo, że Amra miał swój styl, klimat i kontakty. I wiedzę. Ale jak na razie Michała w PRNews nie ma i chyba go szybko z tej korpo nie wypuszczą, więc jaki jest sens w tym smutnym zrzędzeniu? Albo się dalej PRN traktuje jako narzędzie pracy - z dodatkowym smaczkiem w postaci autorskich tekstów - albo smaży komcie w stylu onetu...

@Marco - Sierpień 3, 2010, 01:33
#6
racja wiliamson! dla bz wbk pko bp to jedyne rozsadne wyjscie

irlandczycy tez to wiedza!
majewski - Sierpień 3, 2010, 20:34
#7
"komcia" to komentarz jak rozumiem? pierwszy raz się z takim słowem spotykam...

w gotówce nie płacę, ale pojawiało się tu o wiele reklam, niż było na początku. więc właściciel portalu jednak zarabia tym więcej, im więcej artykułów otworzę...

a uwagi o spadku jakości tego portalu nie są wg mnie żadnym jęczeniem, tylko tzw. fidbekiem (kolejne okropne słowo!!), z którego właściciel portalu i piszący w nim autorzy powinni wyciągać wnioski. bo jak nie będą, to niedługo nie będzie miał kto ich twórczości czytać i wyklikiwać tych wszystkich reklam....
Marco - Sierpień 4, 2010, 02:17
#8
Do @wiliamson: "Albo się dalej PRN traktuje jako narzędzie pracy - z dodatkowym smaczkiem w postaci autorskich tekstów"...
Taa, do pracy Ci się przydał ten tekst? Sądząc po stylu języka (!), którym się posługujesz, to niewykluczone, że piszesz do "13-tki", czy innego "skate-man'a"? I tam Ci się zapewne przyda podstawowa merytoryczna treść powyższego artykułu, czyli informacja, że rozmowy na temat sprzedaży BZ WBK toczą się za drzwiami BZ WBK.
Gratki, ziom :))

Acha, - ten tekst jest tak autorski, jak mechaniczny wydruk z bankomatu. Zdaje się, że są programy miksujące taką papkę.
Niedobry - Sierpień 4, 2010, 09:00
#9
eee, a tu znowu dyskusja o niewiadomo czym... Nie podoba sie to nie czytac i tyle, co da takie zrzedzenie? Wolny rynek - nikt nie zmusza do lektury. Nie rozumiem o co takie halo? Faktycznie komentarze zaczynaja siegac poziomu onetu

ps. przepraszam za brak polskich znakow
zibi - Sierpień 4, 2010, 11:41
#10

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!