Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty PRNews.pl

Ludzie PR-u

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Mateusz Gawin

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Kariera w finansach

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Poradniki

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Jak challenger banki zmienią polski rynek finansowy

2017-03-20, 13:45

Challenger banki wykorzystują podobny model biznesowy i generują przychody oparte na tych samych produktach finansowych, które oferują banki tradycyjne. Niemniej zaleta konkurencyjności jest znacząca – gdzie więc leży sedno sukcesu?

Challenger banki są w stanie sprawnie dostosowywać się do potrzeb klienta, wyróżnia je także duża elastyczność. Czują się zobligowane do sprostania oczekiwaniom i kreowania wygodnych dla odbiorcy rozwiązań. To one najlepiej dopasowują się do zmieniającej się rzeczywistości. Kluczem sukcesu dla tradycyjnych banków jest współpraca ze start-upami, doskonale rozumiejącymi potrzeby konsumenta, kreującymi nowe rozwiązania i technologie.

Jak to wygląda w polskich realiach? W porównaniu do gospodarek z długą historią bankowości, polski sektor finansowy jest bardzo dobrze rozwinięty – zaawansowane systemy ochrony danych, transakcje online, standardy bezpiecznego logowania, czy wirtualne oferty to już standard. W Wielkiej Brytanii aby otworzyć konto, trzeba stać w długiej kolejce, a formalności trwają wieczność.

 

– Polskie banki od 1990 roku nie miały wystarczająco dużo czasu, by wykształcić kompleksowe struktury decyzyjne, ani by nabyć większe zasoby technologii, a oba te czynniki są typowe np. dla dużych brytyjskich banków. To trochę premia za spóźniony rozwój, udane innowacje docierają do odbiorców szybciej niż w Wielkiej Brytanii. To wzmacnia konkurencję i pobudza do dalszych innowacji, na skutek czego polski rynek wyprzedził rynek brytyjski w większości aspektów dotyczących wdrażania zmian ukierunkowanych właśnie na klienta - tłumaczy Peter McElwaine-Johnn, główny dyrektor ds. strategii technologicznej Accenture.

Z drugiej strony challenger bankom pomimo ich niższych podstaw kosztowych i wyższej zwinności, brakuje zasięgu tradycyjnych banków. Nie są też obecne w przestrzeni miejskiej i nie stać ich na szeroko zakrojoną reklamę. Co istotne, zdobywają mniejsze zaufanie niż ich więksi konkurenci, co stanowi barierę do wejścia na rynek, a organy regulacyjne mogą zrobić bardzo niewiele, by ją zniwelować. Nawet te z challenger banków, które odniosły największe sukcesy, wciąż mają bilans rzędu 1-2% tego, co największy brytyjski bank, to podkreśla przepaść pomiędzy topowymi tradycyjnymi bankami, a startupami finansowymi. Ci, którzy odnieśli sukces w ciągu ostatnich kilku lat, obrali za cel niszowe rynki, które z różnych powodów były wcześniej zaniedbywane przez największych graczy na rynku.

 

– Świetnym przykładem challengersa, który dotarł tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden bank tradycyjny, jest Suits Me – klient z naszego portfolio. Sutis Me pomógł tysiącom pracowników tymczasowych w Wielkiej Brytanii w ich dążeniach do osiągnięcia niezależności finansowej, a także wsparł agencje rekrutujące przy zatrudnianiu tych pracowników, zapewniając prawidłowe i bezpieczne wypłaty wynagrodzeń. Ludzie bez konta bankowego często musieli polegać na gotówce czy płatnościach czekiem, które z kolei prowadziły do oszustw i były kosztowne w procesie. Suits Me pomaga agencjom rekrutującym propagować finansową adaptację pracowników. Miarą sukcesu niech będzie też przykład naszego klienta Tandem, który zebrał ponad milion funtów brytyjskich w zaledwie 15 minut i ma szeroką sieć współzałożycieli, którzy uczestniczą w procesie tworzenia i decydowania o wizji tej inwestycji – mówi Łukasz Koszela, dyrektor ds. projektowania produktów w intive.

Challenger banki budują swoją ofertę i generują przychody na tych samych produktach, co banki tradycyjne. Różnicą jest sprofilowane podejście do potrzeb klienta oraz skupienie się na wybranych funkcjonalnościach, które są stale ulepszane. Strategia challenger banków wyróżnia się oczywiście poprzez bardziej transparentne warunki umów oraz korzystne stopy procentowe. Natomiast kluczowym aspektem jest użycie zaawansowanych technologii.
    
Aby konkurować i wprowadzać nowe rozwiązania biznesowe, tradycyjne banki powinny ściśle współpracować ze start-upami. Bez właściwego zrozumienia technologii i oczekiwań klienta, z czym start-upy nie mają problemu, utrzymanie konkurencyjnej pozycji na rynku może stanowić wyzwanie.

Źródło: invite.com



  • etykiety:

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców!