Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty PRNews.pl

Ludzie PR-u

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Mateusz Gawin

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Kariera w finansach

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Poradniki

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Kiedy randka kończy się pustym kontem

2017-02-13, 13:21

Internauci są coraz bardziej świadomi niebezpieczeństw, jakie czyhają na nich w sieci, dlatego coraz mniej osób nabiera się na pułapki w postaci fałszywych postów na Facebooku czy maili z fałszywymi fakturami, które w rzeczywistości mogą prowadzić do zaszyfrowania danych. Inaczej sprawa wygląda jednak podczas poszukiwania drugiej połówki w sieci. Zwodzeni miłymi wyznaniami użytkownicy portali randkowych mogą być niestety łatwym celem dla oszustów. Ci uwodzą w serwisach randkowych, by po jakimś czasie poprosić o wsparcie finansowe.


Portale randkowe pomagają wielu osobom znaleźć "druga połówkę". To pragnienie znalezienia partnera próbują wykorzystać oszuści. Jak działają? Najczęściej zakładają fałszywe profile w serwisach randkowych, posługując się fałszywymi danymi. Całość uwiarygadniają dodając wykradzione z sieci zdjęcia innych osób. Następnie zaczepiają swoje potencjalne ofiary i próbują zdobyć ich zaufanie, pytając o zainteresowania, rodzinę. Budują w ten sposób więź. Gdy znajomość zaczyna rozkwitać i przychodzi czas na spotkanie w "prawdziwym świecie", oszuści informują, że mieszkają daleko i nie mają pieniędzy na bilet lotniczy czy na pociąg.

 

Ofiara kierowana chęcią spotkania się z "drugą połówką" chętnie przesyła pieniądze i wpada w sidła oszusta. Mimo przesłania pieniędzy na dojazd spotkanie nie może się odbyć z kolejnego powodu - wypadku, śmierci bliskiej osoby, ciężkiej choroby itd. Za każdym razem wymówce towarzyszy prośba o pieniądze na pokrycie różnych kosztów. Po pewnym czasie adorator lub adoratorka i pieniądze znikają bez śladów.

 

Prawdopodobnie właśnie w taki sposób działał niespełna 40-letni mężczyzna, który wyłudził na portalach randkowych ponad 800 tysięcy złotych od swoich ofiar. Wpadł w ręce policji w zeszłym roku. Za idealnego towarzysza życia chciał uchodzić także 34-letni Słowak podający się za Włocha. Od swojej 40-letniej narzeczonej poznanej na portalu randkowym wyłudził już w "prawdziwym świecie" dwa mieszkania, pieniądze i biżuterię.

 

Jak nie wpaść w sidła cyberprzestępców, radzi Kamil Sadkowski, analityk zagrożeń z firmy ESET:

  • Po pierwsze warto zachować zdrowy rozsądek i ograniczyć zaufanie do nowo poznanych w sieci osób. W Internecie bardzo łatwo zmienić tożsamość i podawać się za zupełnie inną osobę.

  • Warto korzystać z tych portali randkowych, które cieszą się dobrą opinią wśród naszych znajomych. W przypadku oszustwa należy poinformować portal o takim przypadku, aby ten następnie zablokował użytkownika.

  • Lepiej nie podawać zbyt osobistych informacji ani na profilu w serwisie randkowym, ani podczas korespondencji.

  • W przypadku wątpliwości sprawdź daną osobę w Internecie - zobacz jej profile w innych serwisach społecznościowych czy portalach branżowych.

  • Nie wysyłaj pieniędzy osobie, którą znasz tylko w świecie wirtualnym. Jeśli znajomy mówi, że nie ma pieniędzy na bilet, zaproponuj spotkanie w jego miejscu zamieszkania.



  • etykiety:

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców!