Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

BRE odwołuje prezesa

2010-08-02, 18:30

Potwierdziły się plotki o możliwym odwołaniu ze stanowiska prezesa BRE Banku Mariusza Grendowicza. Podczas dzisiejszego posiedzenia rady nadzorczej Grendowicz pożegnał się z funkcją szefa BRE Banku. Nowym prezesem BRE od 1 października zostanie Cezar Stypułkowski - były szef m.in. Citi Handlowego i PZU. Do czasu jego powołania obowiązki szefa banku będzie sprawował wiceprezes BRE Wiesław Thor.  

Mariusz Grendowicz kierował BRE Bankiem od 2008 r. Zastąpił na tym stanowisku Sławomira Lachowskiego, który nie mógł dogadać się z przedstawicielami Commerzbanku. Do 2006 r. Grendowicz pracował w Banku BPH, gdzie zajmował stanowisko wiceprezesa zarządu banku, w którym odpowiadał za Pion Bankowości Korporacyjnej i Finansowania Nieruchomości. 

 

Plotki o odwołaniu Grendowicza krążyły po rynku jeszcze przed emisją akcji BRE. Być może to właśnie udana emisja, w wyniku której bank zwiększył kapitały o 2 mld zł, odwlekła w czasie ten moment. Było jednak mocno prawdopodobne, że wcześniej czy później Grendowicz będzie musiał zrezygnować z pełnionej funkcji. Prezes BRE nie mógł się ponoć porozumieć z niektórymi członkami rady nadzorczej, a taki stan rzeczy nie mógł przeciągać się w nieskończoność. Odwołanie prezesa zbiega się w czasie z prezentacją wyników za drugi kwartał 2010 r. Bank poda je w najbliższą środę. Po dzisiejszym nadprogramowym zebraniu rady można było zatem oczekiwać, że zapadnie decyzja o zmianach kadrowych. Za chwilę rynek zacznie żyć przede wszystkim wynikami BRE, które według analityków zapowiadają się dobrze.

 

Grendowicz ściągnął za sobą do BRE Banku wielu współpracowników z BPH. Jak można było się spodziewać po takim desancie, nie wszyscy byli mile widziani, zwłaszcza że niektórzy zastąpili tam długoletnich pracowników BRE. Nie zatem wykluczyć, że przynajmniej niektórzy z „ekipy BPH” będą musieli wkrótce poszukać nowej pracy. Na rynku krążą plotki także o tym, że niepewna może być sytuacja Przemysław Gdańskiego odpowiedzialnego za pion korporacyjny. To także kluczowa osoba w grupie BRE. Gdański wcześniej pracował w Banku BPH, a do BRE trafił dzięki Grendowiczowi. Czy gdyby doszło do ewentualnej dymisji, to czy z kolei odpowiedzialny za detal Jarosław Mastalerz będzie mógł czuć się pewnie? W końcu za moment pojawi się już trzeci prezes, któremu będzie podlegał. Czy i w tym przypadku nie dojdzie do „konfliktu personalnego”? Bo jeśli chodzi o wyniki, to detal BRE Banku nie ma powodów do zmartwień. Są dobre i będą zapewne jeszcze lepsze.

 

Nowym prezesem banku zostanie Cezary Stypułkowski, były szef PZU i Banku Handlowego. To osoba działająca dotychczas na rynku korporacyjnym i inwestycyjnym, więc i z tego względu może nasuwać się pytanie o dalsze losy detalu. Czy gdyby ten wariant się sprawdził, to czy cała uwaga nowego prezesa nie skupi się na działalności korporacyjnej? Cezary Stypułkowski chce wrócić do kraju z Londynu gdzie pracuje w JP Morgan. Jak podaje Rzeczpospolita, odmówił kierowania Bankiem BPH, który zresztą też szuka prezesa, bo nie odpowiadały mu warunki współpracy.

 

Z punktu widzenia każdego banku zbyt częste zmiany kadrowe na szczycie nie są dobre, bo nowy szef próbuje realizować postawione w strategii cele we własny sposób. Wiąże się to z wprowadzeniem do banku własnych ludzi, zmianami personalnymi i często radykalnymi decyzjami. Czas rewolucyjnych zmian na kierowniczych stanowiskach w bankach nie jest jednocześnie dobrym okresem do agresywnej walki o rynek. To okres oczekiwania. Może się zatem okazać, że w momencie gdy banki będą walczyć o klientów, BRE będzie musiał skupić się na uporządkowaniu własnego podwórka i odda tym samym pola konkurencji.


autor: Wojciech Boczoń

źródło: PR News







  • Komentarze (7)
Dobrze, że nie mają jeszcze jak w PKO BP, w stylu "co rok to prorok". Przewaga "internetowości" już dawno zniwelowana, konkurencja cenowa mBanku niby ciągnie detal, ale zawsze zastanawiało mnie, ile osób trzyma mkonta w mkorpo z jakimś śmiesznym osadem od kilku lat.
Blackops - Sierpień 3, 2010, 01:37
#1
Do szanownej redakcji PR News: zacytuję dwa zdania z Waszego artykułu: "Potwierdziły się plotki o możliwym odwołaniu ze stanowiska prezesa BRE Banku Mariusza Grendowicza." "Plotki o odwołaniu Grendowicza krążyły po rynku jeszcze przed emisją akcji BRE." - nie przypominam sobie, żeby PR News w Hydeparku o tym pisał, a m.in. takimi "plotkami" ma się zajmować ten dział! Chyba, że teraz będzie już komentował tylko sprawdzone niusy podane na tacy przez działy PR...
x - Sierpień 3, 2010, 09:16
#2
z wpisów pana Boczonia wynika, że taki już ma styl - świadomie chce się odróżniać od macierzyńskiego, który często miał nowości, plotki i spekulacje

Boczoń będzie dawał tylko informacje, które przeszły już przez wszystkie inne media.....
Marco - Sierpień 4, 2010, 02:05
#3
cóż ...styl zwolnienia pracowników w BRE oraz brak wcześniejszejszego sygnału oraz racjonalnego powodu ( komuś być może nie odpawiadasz) dotknął także i Prezesa tej firmy. Kultura korporacyjna, polityka zarządzania zasobami ludzimi ( ja nazwywam to Białe RĘKAWICZKI) w tej firmie budzi moje zdzwienie
nicos - Sierpień 4, 2010, 09:45
#4
Dają do myslenia te kolejne podmiany prezesów. ING, Pekao, BRE, Allianz (chociaż to może zły przykład :) etc. Skończył się czas wizjonerów czy charyzmatycznych liderów. Teraz potrzeba ludzi spokojnych i siedzących cicho na stołku. Zagraniczne grupy chcą mieć święty spokój, żeby ciagnąć zyski ze swoich spółek-córek.
lucek - Sierpień 4, 2010, 10:09
#5
W BRE się dzieje , ale dlaczego nic niema o tym że P.Królikowskiemu podziękowano z BPH jakiś czas temu i szykują się kolejne zmiany w zarządzie?
Wojcieszka - Sierpień 4, 2010, 22:56
#6
W takim razie rozstaje się z mBankiem. Moimi pieniędzmi nie będzie zarządzał ktoś uwikłany w śmierć trzech osób (sprawa wypadku w 2002 r).
tk - Sierpień 12, 2010, 12:17
#7

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!