Narzędzia finansowe

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kryński

Tomasz Jaroszek

Paweł Lipiec

Hanna Hylińska

Krzysztof Gołdy

Malwina Wrotniak

Michał Kisiel

Łukasz Piechowiak

Mateusz Szymański

Jarosław Ryba

Krzysztof Kolany

Bogusław Półtorak

Michał Macierzyński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

Giełda

Komentarze

Ludzie

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

Inteligo testuje technologię zbliżeniową w komórkach

2010-05-21, 13:23

Wczoraj Inteligo wspólnie z operatorem Era i firmą MasterCard rozpoczął testy płatności zbliżeniowych za pośrednictwem telefonów komórkowych. Do testów trafiły telefony Samsung Avila z wyposażone w technologię NFC (Near Field Communication). Jedną z takich komórek zabraliśmy za zakupy. 

Technologia PayPass umożliwia dokonywanie płatności przez zbliżenie telefonu, karty lub naklejki do specjalnego czytnika. Jeśli kwota transakcji nie przekroczy 50 zł, klient nie musi podawać PINu, cała płatność trwa raptem kilka sekund. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że krócej niż odliczenie kasjerowi odpowiedniej kwoty w bilonie (tych groszowych końcówek ;). Powyżej kwoty 50 zł, transakcję należy zatwierdzić PINem lub podpisem. W założeniu taka forma płatności służy przede wszystkim do opłacania "szybkich" zakupów - w barach, na stacjach, w kiosku itp.

 

Już kilka banków proponuje swoim klientom technologię PayPass, głównie w kartach płatniczych. Pojawiają się jednak się inne ciekawe rozwiązania. Polbank i ING oferują minikartę, którą można nakleić na brelok czy telefon, a BZWBK testował zegarek. Kilka dni temu Polbank ruszył z pierwszą kampanią reklamową kart zbliżeniowych i stara się przekonać do niej klientów. Promuje w ten sposób minikarty Era PayPass, które można nakleić na telefon.

 


Równocześnie z Mastercardem swój projekt płatności zbliżeniowych - payWave - rozwija Visa. Wdrożenie płatności bezstykowych w telefonach komórkowych rozpoczęła z BZWBK i siecią Plus. Podobnie jak w Inteligo, do płatności wykorzystywany jest aparat Samsung Avila.

 

Jak w praktyce wygląda korzystanie z telefonu z opcją płatności bezstykowych w Inteligo? Z punktu widzenia klienta, uruchomienie i obsługa płatności zbliżeniowej nie powinny stwarzać problemów. Kartę SIM działającą w zgodności z technologią NFC umieszcza się w telefonie, po czym należy ją aktywować w systemie bankowości internetowej lub telefonicznej (jak zwykłą debetówkę). Po nadaniu jej PINu i akceptacji kodem jednorazowym, karta staje się gotowa do użycia. Od tej chwili można nią płacić za zakupy. Telefon widoczny jest w systemie bankowości internetowej jako druga karta.

 



Płatność telefonem sprawdza się tak samo jak płatność za pomocą innych "instrumentów" zbliżeniowych - wystarczy jedynie zbliżyć aparat do czytnika. Ponieważ za funkcje płatnicze odpowiada karta SIM, korzystać z technologii PayPass można także wówczas, gdy telefon jest wyłączony lub rozładuje się bateria. W odróżnieniu od minikart naklejanych na telefon, plusem technologii zainstalowanej bezpośrednio na karcie SIM, jest brak rzucających się w oczy elementów świadczących o funkcjach płatniczych komórki. Na telefonie znajduje się jedynie niewielki napis NFC. Minusem jest natomiast to, że klient jest "skazany" na jednego operatora GSM. W przypadku Inteligo jest to Era.

 

Zawsze w przypadku technologii zbliżeniowej pojawiają się obawy o bezpieczeństwo tej formy płatności (skanowanie przez hackerów, itp.). W praktyce żeby dokonać płatności telefon trzeba przystawić naprawdę bardzo blisko czytnika. MasterCard zapewnia, że karty z PayPass są tak samo bezpieczne jak inne karty. 

 

 

 

 

 

 

 



Cały czas barierą dla płatności zbliżeniowych jest liczba punktów wyposażonych w odpowiednie terminale. Czytniki PayPass dostępne są m.in. w Empiku, McDonald's, Żabce, kawiarniach CoffeHeaven, stacjach Shell czy salonikach Kolportera (lista na stronie www.paypass.pl). W Polsce płatności zbliżeniowe PayPass akceptowane są na razie w około 8 tys. punktów handlowych, na świecie w 230 tys. Na pewno wraz z rozwojem technologii, miejsc akceptujących płatności zbliżeniowe będzie przybywać i dołączą kolejne sieci handlowe. Technologia zainstalowana bezpośrednio w telefonie to ciągle nowość, ale można się spodziewać, że banki pójdą tym tropem. 


autor: Wojciech Boczoń

źródło: PR News







  • Komentarze (5)
W sumie fajny bajer, tylko z drugiej strony trzeba zgłosić przy kasie, ze płacisz pajpasem bo nie widać nalepki na telefonie i sprzedawca może się nie domyslić po cholerę wyjmujesz telefon :)
marek - Maj 21, 2010, 20:40
#1
hmmmm, w której kwiaciarni można zbliżeniowo zapłacić?
linux - Maj 21, 2010, 20:55
#2
Ta reklama Polbanku to na razie tylko marzenia....perspektywa za 5, 10, 15 lat? Na razie nie możliwości abyśmy zapłacili w Polsce (pomijam jakieś jednostkowe przypadki) za kwiaty w kwiaciarni, za taksówkę...itp. Co mi z takiej funkcjonalności, dzięki której mogę tylko coś kupić w McDonalds(nie chodzę tam) i tych wymienionych wa artykule. Niestety nic się nie zmieni. Problemem są wysokie opłaty, które narzucają firmy instalujące terminale. To są ceny zaporowe dla wielu sklepów, a co dopiero dla małej kwiaciarni, kiosku, sklepiku na osiedlu, a jeśli już gdzieś pojawi się taka możliwość płatności zwykłą kartą w małym sklepiku to okazuje się, że minimalna płatność to 10 albo 20zł. Dziękuje:)
Na moim osiedlu (miasto 250tys) od 6 lat nie zamontował żaden mały sklep terminala. Skoro nic się nie zmienia od wielu lat, to trudno aby płatności zbliżeniowe coś pomogły, skoro do tego jest potrzebny terminal.
Pote - Maj 24, 2010, 11:54
#3
Ta reklama Polbanku to na razie tylko marzenia....perspektywa za 5, 10, 15 lat? Na razie nie możliwości abyśmy zapłacili w Polsce (pomijam jakieś jednostkowe przypadki) za kwiaty w kwiaciarni, za taksówkę...itp. Co mi z takiej funkcjonalności, dzięki której mogę tylko coś kupić w McDonalds(nie chodzę tam) i tych wymienionych wa artykule.
Niestety nic się nie zmieni. Problemem są wysokie opłaty, które narzucają firmy instalujące terminale. To są ceny zaporowe dla wielu sklepów, a co dopiero dla małej kwiaciarni, kiosku, sklepiku na osiedlu, a jeśli już gdzieś pojawi się taka możliwość płatności zwykłą kartą w małym sklepiku to okazuje się, że minimalna płatność to 10 albo 20zł. Dziękuje:)
Na moim osiedlu (miasto 250tys) od 6 lat nie zamontował żaden mały sklep terminala. Skoro nic się nie zmienia od wielu lat, to trudno aby płatności zbliżeniowe coś pomogły, skoro do tego jest potrzebny terminal.

Pote - Maj 24, 2010, 12:10
#4
Małe sklepiki faktycznie nie mają terminali, ale co to ma do rzeczy? PayPass jest krokiem do przodu względem obecnej sytuacji, w której kasjer bierze od nas kartę do ręki i prosi o podpis lub wprowadzenie PINu. Osobiście małych osiedlowych sklepików nie odwiedzam, bo mają wysokie ceny i kilka innych mankamentów o których nie będę tu pisał.
mw - Maj 25, 2010, 14:13
#5

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 32 tys. odbiorców!