Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Raporty

Hydepark

Wojciech Boczoń

Michał Kisiel

Michał Kryński

Wiadomości

Bankowość

Aktualności

Poradniki

Analizy

Firmy pożyczkowe

Ludzie

Marketing i PR

Inwestycje

Ubezpieczenia

Nieruchomości

SKOK-i

Nasz gość

Produkty finansowe

Zapisz się na newsletter:

PKO BP przedstawił nowe SKO. Rewolucja stała się faktem

2012-04-23, 11:50

Zapowiadana od dwóch lat rewolucja w programie Szkolnych Kas Oszczędnościowych stała się faktem. PKO BP tchnął drugie życie do tego popularnego niegdyś programu przenosząc go z papierowych książeczek do internetu. Nowoczesny system transakcyjny (!), animacje, muzyka i elementy grywalizacji powinny działać na maluchów jak magnes.

Słowo rewolucja wydaje się w tym miejscu odpowiednie. Koniec z papierowymi książeczkami i dopisywaniem odsetek przez nauczyciela. Bank przeniósł to wszystko do internetu, na prawdziwy system transakcyjny (wykorzystujący nawet ten sam silnik co „dorosłe” iPKO, tyle że z dziecięcą nakładką graficzną). Jest prosto i nowocześnie. Młody klient dostaje swój login i hasło, a obsługę rachunku w przejrzysty sposób i bez skomplikowanej terminologii, objaśnia mu wirtualna nauczycielka – żyrafa Lokatka. Przedstawiona właśnie przez PKO Bank Polski internetowa wersja programu SKO dla dzieci to jedyny taki projekt w Polsce, a być może i na świecie. W zasadzie trudno to z czymkolwiek podobnym porównać. Co prawda banki oferują konta dla dzieci, ale na dobrą sprawę ich interfejs nie różni się niczym od standardowych wersji dla dorosłych. Konta dla dzieci to też określenie na wyrost – są to rachunki dla nastolatków, bo można je zakładać od 13 roku życia.

 

 



Tymczasem w Szkolnych Kasach Oszczędności (w tej wersji tradycyjnej prowadzą je także niektóre banki spółdzielcze) mogą oszczędzać już sześcioletnie maluchy, czyli te które rozpoczynają naukę w szkole. Internetowe SKO są podpięte do konta SKO Szkoły i funkcjonują jak odrębny rachunek bankowy. To nowy typ rachunku w Polsce – ani firmowy, ani detaliczny. SKO Szkoły działa na zasadzie umowy banku ze szkołą na prowadzenie kasy przy danej szkole. Warto tu więc uściślić – internetowe SKO nie jest RORem dla dzieci w pełnym tego słowa znaczeniu. Maluch nie może samodzielnie dysponować własnymi pieniędzmi, np. wykonywać przelewów zewnętrznych czy płacić kartą, bo na to nie pozwala mu prawo bankowe. Może jedynie wirtualnie podglądać swoje pieniądze zgromadzone na koncie SKO w szkole i decydować na jakie cele odkłada oszczędności. Wszystkich wpłat i wypłat dokonują osoby dorosłe. Korzystanie z SKO nic nie kosztuje, a można go obsługiwać przez internet i w placówkach banku.

 



Z żyrafą za rękę

 

W świat finansów wprowadza maluchy maskotka banku - żyrafa Lokatka. Na stronie internetowej zamieszczono serię poradników, w których prostymi słowami Lokatka wyjaśnia podstawowe zagadnienia dotyczące SKO i przekonuje dlaczego warto oszczędzać. Maluchy dowiedzą się, że login i hasło do konta są jak klucz i szyfr do sejfu, a stronę główną systemu można porównać do rynku głównego w mieście, który jest punktem wyjścia dla rozmaitych wycieczek.

 

 

System okraszony jest kolorową, dziecięcą grafiką. Logowanie do systemu odbywa się w podobny sposób jak w standardowej bankowości internetowej, przez podanie loginu i hasła. Większość elementów systemu można edytować – zmieniać skórki, kolory, dźwięki. Pieniądze wpływają na jedno główne konto, ale dzięki animowanym suwakom, można je prosto przerzucać między kilkoma skarbonkami. Każda ze skarbonek  może mieć przypisany swój odrębny cel i kolorową ikonkę, np. rower, klocki itp. Idea skarbonek zbliżona jest do zasady funkcjonowania subkont w zwykłych RORach, choć w SKO pieniądze cały czas znajdują się na podstawowym głównym koncie, a skarbonki są niejako „wirtualne”.

 



Wirtualna odznaka dla malucha

 

Ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzenie elementów tzw. grywalizacji. Dzieci zbierając pieniądze i realizując kolejne cele oszczędnościowe, dostają odznaki, którymi będą mogły chwalić się na serwisach społecznościowych. Odznaki otrzymują m.in. za założenie pierwszej skarbonki, za regularne wpłaty do skarbonki, za planowanie oszczędności czy za samo długoterminowe oszczędzanie. Rozwiązanie podobne chociażby do tego znanego z serwisu społecznościowego Foursquare.  Innym ciekawym rozwiązaniem jest legitymacja SKO. Jest na niej numer NRB, więc maluch ma numer swojego konta cały czas przy sobie. Może więc pokazać babci czy wujkowi, by dorzucili się do roweru.

 



Choć brzmi to skomplikowanie, maluchy mają też możliwość tworzenia własnych planów oszczędnościowych. W praktyce jest to zabawa polegająca na przesuwaniu suwaka określającego jaki procent z przelanych na konto oszczędności ma trafić automatycznie do skarbonki, w której maluch oszczędza na przykład na klocki, a ile do pozostałych skarbonek. Natomiast jeśli maluch nie może się zdecydować, ile z otrzymanej kwoty przeznaczyć na klocki, a ile na rower, może wybrać opcję losowanie – pieniądze zostaną rozlokowane automatycznie przez system. Ciekawie rozwiązana jest też kwestia naliczania oprocentowania. Zamiast etapować suchymi procentami, bank operuje konkretnymi sumami pieniędzy. Dziecko widzi od razu ile będzie miało pieniędzy jeśli zdecyduje się utrzymać oszczędności na SKO przez rok. Samo SKO oprocentowane jest na 5 proc. do 2,5 tys. zł, powyżej 2 proc. (żeby rodzice nie przelewali pieniędzy). Na marginesie warto dodać, że i rada rodziców (która nie ma przecież osobowości prawnej) będzie mogła korzystać z SKO z oprocentowaniem 2 proc. (bez Belki).

 



Po co to SKO?

 

Pojawia się oczywiście pytanie – co z tego ma bank? Przede wszystkim zyskuje dostęp do całkiem nowych „zasobów” klientów. Potencjał SKO jest ogromny – to ponad 2,5 mln dzieci w wieku szkolnym. Każde konto w SKO ma swój numer NRB. Po osiągnięciu przez malucha wieku 13 lat może automatycznie zostać przekształcone w rachunek młodzieżowy, z którego będzie można wykonać przelew czy płacić kartą. To swojego rodzaju perpetum mobile automatycznie pozyskujące najmłodsze pokolenia klientów.

 

Maluch rozpoczynający oszczędzanie w ramach SKO nie kojarzy nazw innych banków, nie ma jakichkolwiek uprzedzeń do marki. Co więcej, po kilku latach korzystania z programu bardzo silnie wiąże się z marką PKO BP. Z SKO przesiądzie się na konto młodzieżowe, a z młodzieżowego na konta studenckie. To plan długofalowy, który zabezpiecza pozycję banku na kolejne 10 czy 20 lat.

 





Pozycja internetowego SKO w wykonaniu PKO BP też na chwilę obecną nie wydaje się do nadgryzienia przez konkurencję. Do tej pory program traktowany był przez banki z przymrużeniem oka. Tymczasem PKO BP konsekwentnie przez lata umacniał swoją pozycję „patrona” programu. To nie tylko samo przeniesienie SKO do internetu. To także cała otoczka budowana wokół programu: blogi, wizyty w szkołach, imprezy dla dzieci, sponsoring i edukacja finansowa maluchów. PKO BP zawiesił wysoko poprzeczkę tym, którzy chcieliby wejść na podobnych zasadach w ten „biznes”.

 



Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt. Internetowe konto SKO zakłada się u nauczycielki, ale może być podpięte do konta rodzica. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że bój o oszczędności maluchów (nie oszukujmy się – często symbolicznych), to także walka o oszczędności rodziców. Przecież niejeden rodzic będzie chciał mieć podgląd do oszczędności swojego dziecka w SKO (a do tego potrzebny będzie ROR w PKO BP). A być może rodzice dostaną jakieś preferencyjne produkty?  Kilka dni temu na łamach PRNews.pl Tomasz Marszałł, dyrektor marketingu tego banku mówił, że PKO Bank Polski odbiera coraz więcej klientów konkurencji. Niewykluczone, że dzięki SKO ekspansja PKO nabierze jeszcze szybszego tempa.

 

A Michałowi Macierzyńskiemu, który był odpowiedzialny bezpośrednio za projekt, gratulujemy dopięcia go do końca! ;-)



Zobacz prezentację SKO [PDF]

Loading the player...

Źródło: PR News

autor: Wojciech Boczoń



    

Wyślij link znajomemu

Drukuj

za komuny jeszcze podczas likwidacji takiego czegoś nauczycielka ukradła sobie 20zł. No bo to taka kwota że nie warto oddawać. To ja z przeproszeniem p ie rdole takie SKO. Lepsza jest skarbonka bo nikt tego nie ukradnie.

zenon klamka - Kwiecień 23, 2012, 12:10
#1
W ramach kolejnych odsłon projektu już niedługo mają udostępnić pakiet ubezpieczenia na życie oraz NNW ze składką 0,45% w skali miesiąca ;-)
Adam.Czyk - Kwiecień 23, 2012, 12:30
#2
sporo tego aby zrozumiec ideę co bank chce osiągnąć - konto zakłada sie u nauczyciela, 5% oprocentowanie - jest fajnie; rodzic moze sobie podejrzec konto tylko jak ma ROR w PKO BP -beznadziejnie; kasę moze pewnie wpłacic każdy - w dobie elektorniki; a kto może wyjąć kasę ?? nauczyciel czy rodzic -bo jak nauczyciel to..... nie wiem po co ten program a jak rodzic to też.

OK rozumiem, ze bank chce trafić do potencjalnych klientów ale nie włączając w to rodziców tylko szkołę i nauczyciela - marne sznase widzę.

skro i tak jest wymóg posiadania ROR przez rodzica aby mógł sobie podglądac ten SKOK to nie lepiej ominąc szkoły i skierowac akcje do rodziców

no chyba ,ze chce sie łyknąć kasę szkół i RR. ja poczekam az moje dzieci skończą 13 lat (a mam ROR w PKO BP).
anko - Kwiecień 23, 2012, 12:53
#3
wideo z konferencji to trzeba przewinąc do 29:30
niezłe opóźnienie
ale sam system ... uroczy ;-)
skeptik - Kwiecień 23, 2012, 13:50
#4
"sporo tego aby zrozumiec ideę co bank chce osiągnąć" - proponuję przeczytać artykuł jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem :)
Trol - Kwiecień 23, 2012, 13:59
#5
A czy uczeń będzie mógł wpłacić parę złoty a niekiedy groszy na SKO w placówce banku?
lotas - Kwiecień 23, 2012, 14:08
#6
Oczywiście pomysł jak najbardziej mi się podoba. Bo małe dzieci przynajmniej umiej ą zbierać pieniądze w przeciwieństwie do min 13 latków dla których są konta. Bo młodzież jak otrzyma przelewik to już po nim :)
lotas - Kwiecień 23, 2012, 14:10
#7
super sprawa! Szkoda że w latach 80tych nie mielismy takich fajerwerów, dziś wiekszośc polaków nie miałaby problemów z "bankowaniem" :)
fun - Kwiecień 23, 2012, 14:41
#8
@skeptik: retransmisja szła prosto z serwera, zapis był włączony z wyprzedzeniem, dlatego było z przewijką - ale chciałem jak najszybciej wrzucić, żeby można było obejrzeć. Teraz jest już zamieszczone "z puszki" - powinno odtwarzać się ok od początku do końca.
Michał Kryński - Kwiecień 23, 2012, 21:13
#9
Widzicie znudzone i zblazowane miny Panów bankowców.... Zachęcające! Rychło w czas zabraliście się Panowie za ostatnią niszę na rynku...A tak swoją drogą ciekawe, kto będzie to reklamował - może przedstawiciel nastolatków - Jakub W.?
galonim - Kwiecień 23, 2012, 23:09
#10
@galonim : nie znudzone i zblazowane tylko zmęczone ciężką pracą:). Pozdrawiam
ziom - Kwiecień 25, 2012, 07:38
#11
@ziom:
zgoda, zgoda.
interesują się bankowcy bardzo:
http://tomaszhassa.blogbank.pl/2012/0...

otóż to - Kwiecień 26, 2012, 19:13
#12
Moim zdaniem ta strona SKO jest bardzo fajnie rozbudowana i bardzo fajnie animowana bardzo interesujące te karty kredytowe ;D
Olu - Maj 26, 2012, 12:37
#13
wedlug mnie powinni dac rejestrowac sie tez na stronie, a nie tylko u nauczyciela!
glutek z australii - Czerwiec 11, 2012, 11:46
#14
Kto w szkole koordynuje działalność SKO? Rozumiem,że ten ktoś jest pracownikiem banku,który /mobilizując dzieci do oszczędzania/ uczy oszczędności i napędza klientów bankowi
ciekawski - Wrzesień 3, 2012, 16:25
#15
@ciekawski
A kto nauczyciela zmusi do zbierania pieniędzy i odpowiedzialności za cudze pieniążki? Bank chce robić interesy na dzieciach, niech wyjdzie z ofertą do rodziców maluchów i ZOSTAWI SZKOŁY W SPOKOJU!
BANKIER - Wrzesień 3, 2012, 16:34
#16
A mnie interesuje coś takiego. Konto zakładane jest jako własność szkoły (umowę podpisuje Dyr. szkoły z bankiem) a subkonta są już własnością dzieci. Można też przeczytać, że RR również może się podpiąć jako swoje subkonto. Skoro właścicielem konta/umowy jest dyrektor szkoły to jakie prawa ma dyrektor i w którym momencie może samodzielnie dysponować pieniędzmi zgromadzonymi na subkontach, zwłaszcza piędzy Rady Rodziców. To pytanie szczególnie do PKO BP.
Sanches - Październik 8, 2012, 21:08
#17
Świetny pomysł, tylko dlaczego dodatkowo obciążać szkoły? Jeśli jest konto dla nastolatków, to może powinno być konto dla młodszych dzieci, którymi oczywiście dysponują opiekunowie (w odpowiednio zabezpieczony sposób). Rolę nauczyciela w prowadzeniu tego konta może przecież spełniać rodzic. Nawet naukę w sferze oszczędzania zrzuca się na szkoły? Mogłyby wpływać tam pieniądze np. z alimentów dla dziecka itp.
zdenka - Październik 17, 2012, 13:33
#18
ludzie co wy pieprzycie!!!! moja córka ma konto w sko a nauczycielka odpowiedzialna za sko nie przywłaszcza sobie pieniędzy dzieci..
to konto jest całkowicie bezpieczne
ii - Listopad 8, 2012, 08:14
#19
Teraz SKO jest oprocentowane na 2%, kiedyś na 0%. Myślę, że jesli dzieciaki mogą zyskać na tym prawdziwe pieniądze to nauczą sie oszczędzać, co dzisiaj jest mega przydatną umiejętnością. A nasze dzieci na pewno będą musiały umieć zarządzać efektywnie swoimi pieniędzmi więc warto im dać szansę, teraz mogą prowadzić konto a nie muszą ! :)
agata - Marzec 9, 2013, 00:29
#20
Nie ważne jaki cel przyświecał PKO BP ale ważne jak fajnie to wyszło. U nas w szkole SKO jest wzdrożone w życie a dzieciaki zupełnie inaczej zaczęły podchodzić do oszczędzania i pieniędzy. Zaczęło im to istotnie sprawiać frajdę, a pomysł z odznakami i skarbonkami jest świetny.
MamaJola - Marzec 14, 2013, 10:49
#21
anko - Kwiecień 23, 2012, 12:53 Jesteś w wielkim błędzie
Moje dzieci mają konta SKO i jesteśmy bardzo zadowoleni. Założyły je u nauczycielki w szkole i mamy całkowity wgląd w pieniądze przez internet. Wcale nie musieliśmy zakładać konta w PKO BP.
Syn jest w trzeciej klasie i bardzo lubi zdobywać odznaki podczas oszczędzania. Każde nawet najdrobniejsze pieniądze (najczęściej jak uzbiera ok 10 zł) wpłacamy przelewem lub w banku.
A że większe kwoty może wypłacać np z rodzicem w banku, a nie sam, to przecież tylko dla bezpieczeństwa tych pieniędzy.
Moje dzieci są bardzo zadowolone.
renia - Styczeń 16, 2014, 20:36
#22

Bezpłatny newsletter PRNews.pl:

Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do ponad 34 tys. odbiorców!