Skala przeterminowanego zadłużenia w Polsce pozostaje wysoka. Według danych BIG InfoMonitor blisko 2,4 mln osób ma zaległe długi kredytowe i pozakredytowe. Oznacza to, że ze spiralą zadłużenia mierzy się co 12. dorosły Polak, a w niektórych grupach wiekowych nawet co 10. Zobowiązania finansowe ma obecnie 48,3 proc. badanych.
Dane pochodzą z materiałów kampanii „STOP Spirali Zadłużenia”, współtworzonej m.in. przez Biuro Informacji Kredytowej. Warto mieć to na uwadze przy jednej z rekomendacji ekspertów — korzystaniu z raportu BIK do monitorowania zobowiązań, który jest komercyjnym produktem współorganizatora kampanii.
Jak powstaje spirala
Eksperci zwracają uwagę, że zadłużenie rzadko zaczyna się od jednego zdarzenia. Zwykle narasta stopniowo — od zakupów z odroczoną płatnością, przez kumulujące się raty, po kolejne pożyczki zaciągane na spłatę wcześniejszych. Problem pojawia się, gdy nowe zobowiązania przestają finansować bieżące potrzeby, a zaczynają służyć obsłudze starych długów.
Prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK, wskazuje, że wiele osób analizuje każde zobowiązanie osobno i nie zna pełnej skali swojego zadłużenia. „Dopiero zestawienie wszystkich rat, limitów i pożyczek pokazuje, że miesięczne koszty zaczynają przekraczać realne możliwości finansowe gospodarstwa domowego” — mówi. Jak dodaje, uruchamia się wtedy mechanizm „gaszenia pożaru” kolejnymi kredytami lub chwilówkami.
Koszt dla zdrowia psychicznego
Już 40 proc. Polaków przyznaje, że problemy finansowe negatywnie wpływają na ich stan psychiczny — przekładają się na chroniczny stres, lęk i zaburzenia snu. Według danych policji w 2024 roku ponad 300 osób odebrało sobie życie z powodu złej sytuacji finansowej i nadmiernego zadłużenia.
Dr Piotr Toczyski, psycholog kampanii, tłumaczy, że przewlekłe problemy finansowe utrzymują organizm w stanie ciągłego napięcia, co utrudnia odpoczynek i podejmowanie racjonalnych decyzji. Jego zdaniem to właśnie przeciążenie emocjonalne, a nie brak odpowiedzialności, sprawia, że wiele osób odkłada szukanie pomocy i unika kontaktu z wierzycielami.
Barierą pozostaje też wstyd. Dla 43 proc. badanych temat zadłużenia jest krępujący, a tylko co piąta osoba byłaby gotowa ujawnić swoją sytuację doradcy lub instytucji finansowej. Małgorzata Miś, prezes Stowarzyszenia Ochrony Konsumentów Aquila, podkreśla, że im wcześniej osoba zadłużona zacznie szukać wsparcia, tym większa szansa na zatrzymanie spirali bez poważnych konsekwencji.