Blisko połowa Polaków uważa, że ofiarami cyberoszustw padają głównie seniorzy, ale dane temu przeczą. Podejrzaną wiadomość lub telefon będący próbą podszycia się pod instytucję publiczną w ciągu ostatniego roku deklaruje 43 proc. osób w wieku 18-24 lata, ponad dwukrotnie więcej niż wśród seniorów — wynika z badania ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.
Z badania wynika, że 43 proc. najmłodszych dorosłych w wieku 18-24 lata otrzymało w ciągu dwunastu miesięcy podejrzaną wiadomość lub telefon podszywający się pod instytucję publiczną. To 2,6 razy więcej niż wśród osób powyżej 65. roku życia.
Mimo to najmłodsi wskazują seniorów jako główny cel przestępców. Wśród respondentów w wieku 18-24 lata aż 66 proc. uważa, że ofiarami cyberoszustw najczęściej padają osoby starsze, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich grup wiekowych.
Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl, zwrócił uwagę, że takie przekonanie osłabia czujność.
„To bardzo niebezpieczny mechanizm: jeśli ktoś uważa, że oszustwa są problemem przede wszystkim osób starszych, łatwiej uznaje, że jego samego to nie dotyczy. Młodsi użytkownicy często są pewni swoich cyfrowych umiejętności, ale to może osłabić ich czujność. Oszuści wykorzystują nie tylko luki w zabezpieczeniach, lecz także ludzkie odruchy: pośpiech, emocje i presję czasu (…)” — ostrzega Drozd.
Paradoks widać w grupie 25-34 lata. Jej przedstawiciele najczęściej deklarują, że próbowali zweryfikować tożsamość nadawcy wiadomości lub rozmówcy podającego się za pracownika instytucji. Wśród tych, którzy zetknęli się z próbą oszustwa, zrobiło tak 39 proc. Mimo to część z nich podawała dane, klikała w podejrzane linki lub wykonywała płatności. To właśnie w tej grupie odsetek osób deklarujących stratę finansową był najwyższy i wyniósł 17 proc. Wśród osób w wieku 18-24 lata było to 14 proc., a w pozostałych przedziałach wiekowych stratę deklarowano wyraźnie rzadziej.
Oszustwa z podszywaniem się pod instytucje publiczne są groźne, bo urząd skarbowy, ZUS, NFZ, policja czy Poczta Polska kojarzą się z obowiązkiem, terminem i możliwymi konsekwencjami. Przestępcy wykorzystują różne preteksty: informują o dopłacie, zaległości, mandacie, świadczeniu czy konieczności uzupełnienia dokumentów, licząc na szybką reakcję.
„W przypadku wiadomości rzekomo pochodzących od instytucji publicznych najważniejsza jest zasada ograniczonego zaufania. Nie należy klikać w linki z SMS-ów i e-maili, pobierać załączników ani podawać danych logowania. Bezpieczniej jest samodzielnie wejść na oficjalną stronę instytucji i zadzwonić na podany tam numer infolinii (…)” — podkreśla Drozd.
Badanie „Jak cyberoszuści podszywają się pod instytucje publiczne” zrealizował IMAS International na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów w czerwcu 2026 r. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1011 Polaków w wieku 18-74 lata.