Na koniec czerwca 2026 r. blisko 145,5 tys. klientów miało przeterminowane zobowiązania wobec towarzystw ubezpieczeniowych na ponad 337 mln zł — o 23 proc. więcej niż dwa lata wcześniej. Równolegle rośnie liczba fraudów ubezpieczeniowych, coraz częściej z użyciem AI.
Rynek ubezpieczeń w Polsce rośnie, ale wraz z nim skala problemów z terminowym opłacaniem składek. Dane pochodzą od BIG InfoMonitor — spółki z Grupy BIK prowadzącej rejestr dłużników i oferującej usługi weryfikacji klientów, co warto uwzględnić przy ocenie rekomendacji zawartych w komunikacie.
Tło jest dobre: według GUS wartość składek ubezpieczeniowych wzrosła w 2025 r. do 90,6 mld zł, o 5,8 proc. rok do roku, przy czym największą dynamikę miały ubezpieczenia majątkowe i osobowe. Za tym wzrostem kryje się jednak rosnące zadłużenie klientów.
Zaległości najwyższe od początku monitoringu
Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że na koniec czerwca 2026 r. przeterminowane zobowiązania wobec firm ubezpieczeniowych miało około 145,5 tys. klientów — konsumentów i firm. Łączna wartość zaległości przekroczyła 337 mln zł, najwięcej od początku monitorowania tego segmentu. W ciągu dwóch lat zaległości wzrosły o ponad 23 proc., a przeciętna zaległość na osobę zwiększyła się z 2078 zł w 2024 r. do 2317 zł obecnie.
Największe natężenie problemu widać w województwie mazowieckim (ponad 26 tys. osób, blisko 73 mln zł zaległości), a następnie w śląskim i wielkopolskim. Z perspektywy demograficznej dominują mężczyźni w wieku produkcyjnym — najliczniejszą grupę stanowią osoby między 35. a 44. rokiem życia (blisko 33,5 tys. dłużników).
Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, zwraca uwagę, że wpisani do rejestru mają głównie niezapłacone raty składek obowiązkowego OC. „Ich płatność może być rozłożona na raty i niestety zdarza się klientom, że po opłaceniu pierwszej nie regulują już kolejnych” – mówi. Jak dodaje, popyt na ochronę rośnie szybciej niż realna zdolność do jej finansowania, a 337 mln zł zaległości to sygnał ostrzegawczy dla rynku.
Badania na potrzeby BIG InfoMonitor pokazują, że w razie problemów finansowych składkę ubezpieczeniową skłonny byłby zapłacić niewielki odsetek osób (5 proc.) — inne opłaty regulowane są lepiej.
Fraudy z użyciem AI
Osobnym problemem jest rosnąca skala wyłudzeń. Raport PIU wskazuje, że w 2024 r. doszło do 32 tys. przestępstw ubezpieczeniowych o łącznej wartości ponad 675 mln zł — o ponad 220 mln zł więcej niż rok wcześniej.
Sylwia Nowak, ekspertka w Grupie BIK, zwraca uwagę na nowe formy nadużyć. „Przestępcy sięgają po nowoczesne technologie, w tym sztuczną inteligencję, by wyłudzać odszkodowania na etapie likwidacji szkód. Przykładem są zmanipulowane lub całkowicie sfabrykowane zdjęcia generowane przez AI, które mają zawyżyć wartość szkody lub stworzyć ją od zera” – mówi. Rośnie też problem kradzieży tożsamości — oszuści podszywają się pod osoby zmarłe lub te, którym skradziono dokumenty, zarówno przy zawieraniu polis, jak i na etapie wypłaty świadczeń.
W efekcie ubezpieczyciele coraz szerzej sięgają po zewnętrzne źródła danych do weryfikacji klientów na różnych etapach relacji — od zawarcia umowy po likwidację szkody.