Wartość nowo udzielonych kredytów bankowych i pożyczek pozabankowych sięgnęła w pierwszym półroczu 2026 roku 183,2 mld zł, o blisko jedną trzecią więcej niż rok wcześniej — podało Biuro Informacji Kredytowej. Motorem wzrostu były kredyty mieszkaniowe z rekordowym wynikiem 74 mld zł.
Biuro Informacji Kredytowej podsumowało pierwsze półrocze na rynku kredytowo-pożyczkowym. Łączna wartość nowego finansowania wyniosła 183,2 mld zł, o niemal jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. BIK wiąże wzrost ze spadkiem stóp procentowych, wyższymi wynagrodzeniami i stabilną sytuacją na rynku pracy.
Najmocniej rosły hipoteki. Banki udzieliły kredytów mieszkaniowych za 74 mld zł, o 59,7 proc. więcej rok do roku, przy wzroście liczby udzielonych kredytów o 48 proc. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK, zwrócił uwagę, że średnia kwota nowego kredytu mieszkaniowego sięgnęła rekordowych 484 tys. zł, a średni okres kredytowania utrzymał się na poziomie około 23 lat. Oznacza to, jak wskazał, że wzrost finansowania wynika z wyższej zdolności kredytowej i cen nieruchomości, a nie z wydłużania spłaty.
Spadek stóp uruchomił falę refinansowań. Od stycznia do maja ich udział w sprzedaży hipotek wzrósł do około 32 proc., bo klienci przenosili kredyty między bankami. Wartość nadpłat i całkowitych spłat kredytów mieszkaniowych wyniosła w półroczu rekordowe 35,4 mld zł, blisko połowę wartości nowego finansowania.
Rynek kredytów gotówkowych urósł o 15,9 proc., do 67,5 mld zł. Szczególnie mocno rosła sprzedaż kredytów na wysokie kwoty — powyżej 100 tys. zł akcja kredytowa zwiększyła się o 39,2 proc. Za 57 proc. wartości sprzedaży kredytów gotówkowych odpowiadały konsolidacje.
Dynamicznie rozwijał się rynek pozabankowy. Wartość aktywnych pożyczek w spłacie sięgnęła historycznego maksimum 13,9 mld zł, niemal podwajając się od końca 2023 roku. Nowa sprzedaż, bez płatności odroczonych, wyniosła 15,5 mld zł, o 22,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwyższą dynamikę odnotowano w segmencie pożyczkowych kart kredytowych i limitów, gdzie sprzedaż wzrosła o 110,9 proc., choć wciąż odpowiada za niewielką część rynku.
Osobny wątek to nowi klienci. Co miesiąc historię kredytową zaczyna budować około 50 tys. osób. Najczęstszą bramą wejścia są kredyty ratalne (34,9 proc. nowych klientów), płatności odroczone BNPL (20,3 proc.) i kredyty gotówkowe (13,5 proc.). Nowa generacja jest wyraźnie młoda — 42,2 proc. stanowią osoby do 24 lat.
Coraz większą rolę odgrywają cudzoziemcy. Wartość udzielonych im kredytów i pożyczek wzrosła od końca 2022 roku ponad dwukrotnie, z 15,1 mld zł do 34,4 mld zł. Korzysta z nich 364 tys. osób, głównie młodszych i mieszkających w aglomeracjach. Największą grupą są Ukraińcy, odpowiadający za 56 proc. portfela, przed Białorusinami z udziałem 17 proc.
BIK zwraca uwagę, że wzrostowi akcji kredytowej towarzyszy poprawa jakości portfeli bankowych. Udział kredytów mieszkaniowych z opóźnieniem powyżej 90 dni obniżył się do 3,4 proc., a gotówkowych do 7,4 proc. Inaczej jest w segmencie pozabankowym, gdzie odsetek pożyczek gotówkowych z takim opóźnieniem wzrósł do 19,1 proc. W przypadku BNPL analizy BIK nie wskazują na podwyższone ryzyko — trzy czwarte transakcji z ostatnich 12 miesięcy spłacono w okresie bezodsetkowym.
Na drugie półrocze BIK zakłada utrzymanie dobrej koniunktury, mimo ryzyka geopolitycznego. Analitycy wskazują na możliwość jeszcze jednej obniżki stóp procentowych w czwartym kwartale.