Brytyjskie banki zwracają pieniądze ofiarom manipulacji. Straty spadły o 73 mln funtów

fot. Shutterstock

Brytyjskie banki muszą zwracać pieniądze klientom, którzy pod wpływem manipulacji sami wykonali przelew na konto przestępcy. Jak wynika z niezależnej analizy Frontier Economics przygotowanej na zlecenie brytyjskiego regulatora Payment Systems Regulator, nowe przepisy nie wywołały fali nadużyć, a straty związane z takimi oszustwami zaczęły spadać.

Chodzi o oszustwa wykorzystujące socjotechnikę. Przestępcy podszywają się m.in. pod pracowników banków, policjantów, doradców inwestycyjnych albo członków rodziny i nakłaniają ofiarę do samodzielnego zatwierdzenia przelewu. W Wielkiej Brytanii takie przypadki określa się jako oszustwa APP, od angielskiego Authorised Push Payment.

Obowiązkowy system zwrotów działa od 7 października 2024 r. Obejmuje osoby fizyczne, mikrofirmy i organizacje charytatywne. Maksymalna rekompensata wynosi 85 tys. funtów. W większości przypadków pieniądze powinny wrócić do poszkodowanego w ciągu pięciu dni roboczych.

Według analizy Frontier Economics wartość strat związanych z takimi oszustwami spadła o około 21 proc. Chodzi o przypadki, w których ofiary przesyłały pieniądze za pomocą brytyjskiego systemu szybkich przelewów Faster Payments. Roczny spadek strat oszacowano na 73 mln funtów, a liczba oszustw zmniejszyła się o blisko 35 tys.

Największą poprawę odnotowały instytucje, które wcześniej miały najwięcej takich przypadków. Autorzy raportu oceniają, że obowiązek zwrotu pieniędzy zmusił banki i firmy płatnicze do skuteczniejszego wykrywania podejrzanych transakcji oraz rachunków używanych przez przestępców.

Odsetek odzyskanych pieniędzy wzrósł. Do końca 2025 r. klienci otrzymali 243 mln funtów, czyli 89 proc. strat zakwalifikowanych do obowiązkowego zwrotu.

Nowy system kosztuje banki i firmy płatnicze od 44 do 56 mln funtów rocznie. Są to wydatki na zabezpieczenia, obsługę zgłoszeń i rozpatrywanie sporów. Mimo to korzyść netto oszacowano na 17–29 mln funtów rocznie.

Analiza nie potwierdziła obaw, że klienci staną się mniej ostrożni, skoro bank i tak zwróci im pieniądze. Nie odnotowano też fali fałszywych zgłoszeń ani wycofywania się firm z rynku. Autorzy zastrzegają jednak, że na pełną ocenę skutków nowych przepisów potrzeba więcej czasu.

Źródło: Payment Systems Regulator, Frontier Economics