Firmy leasingowe i CFM zaostrzają wycenę elektryków. Analiza Superauto.pl

Polskie firmy leasingowe i CFM w 2026 r. wyraźnie zaostrzyły politykę wartości rezydualnych dla samochodów elektrycznych. Skutkiem są rekordowo wysokie raty wynajmu, przewyższające niekiedy raty za auta spalinowe o klasę wyższe. Przesiadka z popularnego auta spalinowego na elektryk może dać oszczędność do 655 zł miesięcznie.

Analitycy Superauto.pl oszacowali miesięczne wydatki na stacjach paliw dla kierowców popularnych samochodów używanych o różnych rodzajach napędu, pokonujących rocznie 20 tys. km. Kierując się cenami paliw z biura Reflex z 17 września 2026 r. oraz danymi o średnim spalaniu z serwisu Autocentrum, użytkownik popularnego, używanego pojazdu benzynowego wydałby miesięcznie na stacjach 958 zł, użytkownik miękkiej hybrydy 932 zł, a kierowca popularnego diesla 852 zł. Czołówkę najdroższych w eksploatacji pojazdów otwiera benzynowa Toyota Corolla, na drugim miejscu Hyundai Tucson w wersji z tzw. miękką hybrydą, a na trzecim Volkswagen Passat z silnikiem diesla.

Oszczędność do 655 zł miesięcznie

W przypadku używanego elektryka, na przykładzie Nissana Leafa, miesięczny koszt zakupu energii w najdroższym przyjętym do analizy scenariuszu (tylko ładowanie na stacjach publicznych) wynosi 792 zł, a w najtańszym (tylko ładowanie domowe, taryfa G12) 304 zł. Oszczędność z przesiadki z auta spalinowego do elektryka może więc w skrajnym przypadku sięgnąć 655 zł miesięcznie.

Sprzedaż elektryków hamuje

Udział elektryków w rejestracjach nowych aut spadł w tym roku do 5 proc., z 10 proc. notowanych w grudniu ubiegłego roku, w szczycie zainteresowania programem NaszEauto. W pierwszych ośmiu miesiącach br. zarejestrowano w Polsce 23,3 tys. nowych pojazdów elektrycznych, co oznacza wzrost o 3,4 proc. przy wzroście całego rynku o ponad 10 proc. — wynika z danych IBRM Samar.

„Patrząc na czynniki czysto ekonomiczne, głównym powodem takiej sytuacji jest niedobór atrakcyjnych form finansowania zakupu elektryków. Chodzi z jednej strony o brak dotacji, a z drugiej o bardzo rygorystyczne podejście firm leasingowych i CFM do problemu utraty wartości przez pojazdy elektryczne, co negatywnie przekłada się na wysokość miesięcznej raty za auto (…)” — ocenia Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl.

Zjawisko dotyczy leasingu oraz wynajmu, natomiast w dużo większym stopniu dotyka wynajmu, ponieważ tam firma finansująca bierze na siebie pełne ryzyko utraty wartości pojazdu (pozostaje jego właścicielem również po zakończeniu kontraktu). W leasingu auto wykupuje leasingobiorca.

Wartość rezydualna spadła do 40–50 proc.

„Średni poziom tzw. wartości rezydualnej dla wynajmu długoterminowego, obrazujący ile według szacunków auto elektryczne będzie warte za 3 lata, wynosi dziś w firmach leasingowych i CFM finansujących wynajem długoterminowy zaledwie 40–50 proc. ceny katalogowej auta, a są przypadki, że są to jeszcze niższe poziomy. Skutkuje to tym, że w okresie 3-letniego kontraktu najemca musi spłacić utratę wartości samochodu o 50–60 proc., co powoduje, że raty za elektryki stały się znacznie wyższe niż za porównywalne samochody spalinowe” — informuje Aleksander Mazan.

Rata wynajmu jest obliczana tak, aby pokryła przewidywaną utratę wartości auta w okresie kontraktu, odsetki oraz koszty ubezpieczenia, serwisowania, assistance i opon.

„Firmy finansujące wynajem długoterminowy, czyli leasingowe oraz CFM, w tym roku wyraźnie zaostrzyły swoją politykę odnośnie wartości rezydualnych dla aut elektrycznych, przyjmując znacznie bardziej rygorystyczne założenia niż wcześniej” — mówi Adam Sojka, koordynator ds. wynajmu w Superauto.pl.

Efekt wygaśnięcia dotacji

Zjawisko „psucia wartości rezydualnych” postępuje w Polsce stopniowo, od czasu zakończenia programu „Mój elektryk”, który dla ścieżki leasingowej wygasł z końcem 2024 r. Kolejny program, NaszEauto, obowiązujący od lutego 2025 r., wzmógł czujność firm finansujących ze względu na to, że to nie one, a klienci stali się beneficjentami dotacji. Z programu wyłączono ponadto spółki. Gruntowna zmiana podejścia firm leasingowych i CFM do elektryków nastąpiła w 2026 r., po wyczerpaniu środków z programu NaszEauto.

Różnice w kalkulacjach: Skoda vs CFM

„Na rynku obserwujemy znaczną rozbieżność pomiędzy wysokością rat na ten sam samochód w przypadku, gdy jego wynajem finansuje firma należąca do koncernu motoryzacyjnego, a ratą, jaką za to samo auto skalkuluje firma leasingowa lub CFM” — informuje Oskar Jedliński, dyrektor działu rozwoju rynku w Superauto.pl.

Przykładem może być Skoda Elroq w wersji Selection, kosztująca według oficjalnego cennika ok. 180 tys. zł. Rata wynajmu wyliczona na kalkulatorze Skody wynosi 2200 zł netto miesięcznie, a na kalkulatorze dużej firmy CFM 3850 zł netto (3 lata, 10 tys. km rocznie, brak wkładu własnego, ubezpieczenie, serwisowanie, opony wliczone w cenę).

Szacunkowa wartość rezydualna dla kalkulacji Skody wynosi więc 82 proc., a dla kalkulacji firmy CFM ok. 51 proc. (są to zgrubne szacunki). Innymi słowy według koncernu VAG Skoda Elroq straci w ciągu 3 lat na wartości jedynie 18 proc., a według polskiej branży leasingowej 49 proc.

„Obserwując tak duże rozbieżności trudno oprzeć się wrażeniu, że koncerny motoryzacyjne dotują sprzedaż elektryków (…)” — ocenia Aleksander Mazan.

Nowy produkt ubezpieczeniowy

Na rynku ubezpieczeniowym trwają prace nad produktem, który umożliwi firmom leasingowym i CFM zabezpieczenie się przed nadmiernym spadkiem cen używanych elektryków, informuje Aleksander Mazan.

Klasa premium spalinowa za elektryka

Eksperci Superauto.pl porównali raty wynajmu elektryków i aut spalinowych klasy premium.

„Za cenę miesięcznej raty auta elektrycznego można wynająć samochód o klasę wyższy w gamie modelowej danego producenta. Za cenę elektryka średniej klasy można natomiast znaleźć na rynku ofertę samochodu spalinowego klasy premium” — mówi Adam Sojka.

Rata wynajmu Audi Q6 e-tron jest minimalnie niższa od raty wynajmu spalinowego Audi Q7 quattro S Line, chociaż drugi kosztuje w wersji przyjętej do porównania o 170 tys. zł więcej. Wynajęcie BYD Seallion 7 z baterią 91 kWh wymaga takiego samego budżetu, co wynajęcie Mercedesa GLE, droższego o 250 tys. zł. Jeep Avenger 54 kWh kosztuje minimalnie mniej niż BMW Serii 5 (520 D xDrive M Sport) przy różnicy w cenie na poziomie prawie 220 tys. zł.

Na stronach internetowych największych graczy na rynku wynajmu nie znajdują się obecnie nowe samochody elektryczne, a przy widocznych tam ofertach samochodów używanych nierzadko pojawia się status „rezerwacja”, który oznacza, że auto jest niedostępne. Kalkulacja oferty wynajmu pojazdu elektrycznego jest możliwa tylko w trybie indywidualnym.