Funduszom aktywnej alokacji daleko do ideału

Kuszą możliwością szybkiego reagowania na zmiany rynkowe, ochroną kapitału w okresie bessy oraz wysokimi stopami zwrotu podczas hossy. Expander postanowił sprawdzić, jak fundusze aktywnej alokacji sprawdzają się w praktyce. Niestety rzeczywistość okazała się dużo gorsza od założeń. Średnia stopa zwrotu tej grupy z ostatnich 5 lat wynosi zaledwie 2,1% i jest niższa niż funduszy stabilnego wzrosty i funduszy zrównoważonych.


Fundusze aktywnej alokacji należą do grupy funduszy hybrydowych, podobnie jak zrównoważone i stabilnego wzrostu. Jednak w przeciwieństwie do nich nie mają sztywno określonych proporcji w portfelu. Zarządzający mogą więc np. 100% pieniędzy ulokować w akcjach w sytuacji, gdy uważają, że ich ceny będą rosły. Gdy będą przewidywać spadki mogą je wszystkie sprzedać i zainwestować np. w obligacje. Oczywiście mogą też inwestować jednocześnie w różne klasy aktywów w dowolnym stosunku. Dzięki temu fundusze aktywnej alokacji w długim terminie powinny przynosić wyższe stopy zwrotu niż inne fundusze hybrydowe, gdyż zarządzający mogą bez ograniczeń reagować na to, co dzieje się na rynkach finansowych. W praktyce bywa z tym jednak różnie.

Ogólna diagnoza: jest źle


W chwili obecnej segment funduszy aktywnej alokacji liczy ponad 20 rozwiązań, z czego zdecydowana większość dostępna jest w formie funduszy inwestycyjnych otwartych. W naszej analizie uwzględniliśmy tylko te z nich, które działają w formie otwartej i są obecne na rynku przynajmniej rok.

Średnia stopa zwrotu z tej grupy za ostatnie 12 miesięcy wyniosła -1,7%, a aż 12 z 20 funduszy wygenerowało stratę. Dla porównania w analogicznym okresie fundusze zrównoważone straciły średnio „tylko” 0,6%, a stabilnego wzrostu zyskały symboliczne 0,24%. W dłuższym horyzoncie czasowym rozpiętość osiąganych wyników stała się jeszcze bardziej widoczna. Za ostatnie 36 i 60 miesięcy średnie stopy zwrotu wyniosły odpowiednio 6,5% oraz 2,1% w przypadku funduszy aktywnej alokacji,

14,4% i 10,1% w funduszach zrównoważonych oraz 12,71% i 14,95% w funduszach stabilnego wzrostu. Jak widać, zarządzający produktami mieszanymi ze statyczną alokacją potrafili wykorzystać panujące w ostatnich latach dobre warunki rynkowe (w szczególności hossę na rynku obligacji skarbowych), natomiast w przypadku większości funduszy aktywnej alokacji można odnieść wrażenie, że mała „aktywność” oraz relatywnie niski udział części obligacyjnej i inwestycji zagranicznych stał się przyczyną słabszych wyników.

Porównanie miesięcznych średnich stóp zwrotu wybranych grup fundusz mieszanych w perspektywie 12, 36 i 60 miesięcy

Kto najlepszy, a kto najgorszy?


Minione 5 lat i średnie historyczne stopy zwrotu pokazały, że nie wszyscy zarządzający skutecznie wykorzystują możliwość aktywnego alokowania kapitału. Dlatego pocieszający jest fakt, że znajdziemy wśród nich takie, które mocno wyróżniają się nie tylko na tle grupy funduszy aktywnej alokacji, ale i innych funduszy hybrydowych i potrafią generować stabilne i powtarzalne wyniki.

Biorąc pod uwagę długi termin „prymusem” okazał się fundusz Aviva Investors Aktywnej Alokacji. Zdystansował konkurencję zarówno pod względem wyników w średnim (33% w 36 miesięcy), jak i długim (44,7% w 60 miesięcy) terminie. Również na tle innych funduszy mieszanych jego wyniki prezentują się bardzo dobrze – przykładowo w grupie funduszy stabilnego wzrostu w horyzoncie 36- i 60- miesięcznym nie znalazłby on godnego rywala. Dużym wyróżnikiem jest także fakt, że w przeciwieństwie do większości dostępnych na rynku funduszy aktywnej alokacji – Aviva Investors Aktywnej Alokacji inwestuje przede wszystkim za granicą.

Na uwagę zasługują także dwa fundusze Noble Funds: Mieszany i Timingowy, które w dłuższym terminie potrafiły wypracowywać dobre i stabilne wyniki.

Z kolei najgorszymi funduszami zarówno w średnim, jak i w dłuższym horyzoncie czasu okazały się Novo Aktywnej Alokacji i Alior Zmiennej Alokacji. Ten ostatni w ciągu ostatnich 5 lat stracił aż 46,6%, dla porównania Aviva Investors Aktywnej Alokacji w analogicznym okresie zarobił 44,7%, czyli różnica między najlepszym a najgorszym funduszem z tej grupy wyniosła aż 91,3 p.p.!


Jak widać, wyniki funduszy aktywnej alokacji zależą w dużej mierze od dwóch czynników: doświadczenia i umiejętności zarządzających oraz przyjętych limitów inwestycyjnych. Dlatego warto przed wyborem konkretnego funduszu sprawdzić, jakie są obecnie proporcje między częścią dłużną a akcyjną oraz w jakie konkretnie instrumenty i gdzie inwestuje zarządzający. Bardzo ważne jest również sprawdzenie pobieranych opłat oraz stabilności osiąganych wyników w przeszłości.

Piotr Nowak

// ‚+’'+e+''+''); // ]]>

weronika.seweryn at zarowkamarketing dot pl