ING Bank Śląski w nowej internetowej kampanii promuje ideę prostego języka

fot. Shutterstock

Tym razem za pomocą krótkich tekstowych wypowiedzi, charakterystycznych dla określonej grupy odbiorców, np. branży beauty, gamerów czy joginów. Inspiracją do kampanii jest przyznanie bankowi kolejnego certyfikatu prostej polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego, tym razem za język obsługi zdalnej.

– Kiedy uczę się czegoś nowego, co mnie kręci, to lubię poznawać ten specyficzny język mojej zajawki. W naszych krótkich klipach bawimy się słowem – było to wyzwanie copywriterskie. Niektóre z tych tekstów charakterystycznych np. dla gamerów, brzmią dla mnie niezrozumiale, ale dla nich to naturalny język. I to jest fajne! Jednak nikt nie chce się uczyć bankowego żargonu, żeby załatwić swoje finansowe sprawy. Klienci nie chcą tracić na niego czasu. Dlatego w ING mówimy prostym językiem, aby klienci mogli robić swoje – mówi Karolina Żurowska Senior Marketing Specialist, na co dzień zajmująca się prostym językiem w ING.

W 2014 roku ING Bank Śląski jako pierwszy bank w Polsce rozpoczął współpracę z językoznawcami na ogromną skalę. W prace zaangażował też swoich klientów – razem z nimi konsultował wzory umów. Uprościł setki pism i dokumentów, przeszkolił swoich pracowników, a powołany wtedy projekt Po prostu żyje do dziś!

Za upraszczanie swojej komunikacji bank otrzymał już trzy certyfikaty prostej polszczyzny – za język aplikacji Moje ING, stronę ing.pl oraz za język zdalnej obsługi.

Szczegóły kampanii:

Źródło: ING