„– To oznacza, że popyt nie tylko nie zamarł całkowicie, ale – nawet można powiedzieć – ma się całkiem dobrze, gdy poziom cen spadnie. Teoretycznie mogłoby to oznaczać, że wyznaczone zostało dno korekty. Poziom, poniżej którego ceny nie powinny znacząco już spaść – tłumaczy Tomasz Lebiedź, właściciel Lebiedź Consulting” – napisała „Rzeczpospolita”.
„Zdaniem Jańczuka na pytanie o dno korekty nie ma jednoznacznej odpowiedzi: – Wszystko zależy od popytu. Jeżeli wiosną pojawi się więcej klientów, obecna stabilizacja cen będzie przejściowa. Jeśli zwiększone zainteresowanie przełoży się na ceny, będzie można powiedzieć, że właśnie teraz mamy dno korekty. Wszak jest nadal grupa ludzi, których stać na kupno na kredyt, po cenach odpowiadających realnej wartości mieszkań. Jeśli jednak utrzyma się obecna stagnacja, to nie ma mowy o znaczącym podniesieniu się cen. Utrzymają się one na obecnym poziomie przez wiele miesięcy – przewiduje Jańczuk” – dalej w „Rzeczpospolitej”.
„Także Tomasz Lebiedź podkreśla, że dno korekty osiągnęliśmy tylko teoretycznie. Na przyszłą sytuację rynkową wpływ będzie miało wiele czynników. Chociażby to, co będzie się działo w światowej gospodarce. – Potrzeby mieszkaniowe Polaków z pewnością są niezaspokojone. Jednak niepewność przyszłości i drożejące kredyty mogą powodować odkładanie decyzji o kupnie mieszkania na później – uważa ekspert” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Zdaniem analityków średnie ceny w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy w Warszawie powinny oscylować wokół poziomu 9 tys. za metr kwadratowy (z nieznacznymi odchyleniami o 5%). Spadki cen będą dotyczyły przede wszystkim mieszkań mniej atrakcyjnych czyli w wielkiej płycie, z niekorzystną lokalizacją czy nadających się do generalnego remontu. Prawdopodobne jest również nieznaczne wyrównanie cen w obrębie jednego miasta.
W 2008 roku zakup mieszkania w celu uzyskania szybkiego zysku najprawdopodobniej nie będzie opłacalny. Taką inwestycję należy potraktować długoterminowo, czyli na okres co najmniej 4 – 5 lat. Istnieje jednak możliwość, że w miastach, będących organizatorami Euro 2012 nastąpi kolejny skok cenowy przed wejściem Polski do strefy Euro.
Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Marcina Zwierzchowksiego pt. „Mieszkania tańsze już nie będą”
A.W.