Kredytobiorca – mysz, która może wydostać się z pułapki

Rosnące zadłużenie osób fizycznych nie jest zauważalne do momentu pojawienia się pierwszych problemów z realizacją zobowiązań i codziennym życiem. Co zrobić, gdy pętla zadłużenia zaciska się wokół szyi? Wystarczy kilka konsekwentnych kroków.

– Wspólnie z mężem mamy pięć kredytów (dwa ratalne i trzy gotówkowe). Miesięczna rata wynosi około 1800 zł. Łącznie mamy do spłaty około 65.000 zł. Mamy małe dziecko i opłaty związane z utrzymaniem mieszkania, no i przede wszystkim przeżycia z miesiąca na miesiąc. Brakuje jednak pieniędzy, aby przeżyć od wypłaty do wypłaty. W sumie dochodu netto mamy wspólnie około 2900 zł. Proszę poradzić, co robić – to tylko jeden z podobnych problemów, którymi dzielą się czytelnicy.

– Wpadłem w pułapkę ofert kredytowych kilku banków. Zaciągnąłem trzy kredyty gotówkowe i dwa ratalne. Suma zadłużenia wynosi ponad 19 tys., a kwota do zapłaty 1156 zł miesięcznie. Moje zarobki wynoszą 1500 zł na rękę. Co zrobić, by z tego wyjść? Marzę, by uwolnić się od kredytów i żyć jak człowiek – pisze inny czytelnik.

Jak wpadamy w pułapkę zadłużenia?


W dobie często nadmiernego konsumpcjonizmu wykazujemy się brakiem umiejętności gospodarowania środkami finansowymi i niedostateczną wiedzą na temat oszczędzania czy inwestowania. Większość z nas nie posiada oszczędności, a wydajemy więcej, niż zarabiamy. Kłopot pojawia się, gdy przestajemy spłacać zadłużenie w uzgodnionych terminach. Może też wystąpić nieprzewidziana sytuacja życiowa, jak utrata pracy, kłopoty ze zdrowiem, wzrost stałych kosztów utrzymania lub problemy w prowadzeniu biznesu.

 

Aby uzupełnić niedobory gotówki, sięgamy po produkty kredytowe dostępne już nie tylko na rogach głównych ulic, ale także w internecie czy telefonie komórkowym. W efekcie – niepostrzeżenie – wpadamy w pętlę zadłużenia. Taką sekwencję zdarzeń zdaje się potwierdzać ostatnie badanie, towarzyszące startowi ogólnopolskiej kampanii NBP „Wydatki kontrolowane”.

Choć na początku mały dług zaciągnięty w ramach karty kredytowej czy kredytu ratalnego wydaje się niegroźny w skutkach, to każdy kolejny powiększa problemy z łączną spłatą. Mnożą się raty, terminy i instytucje. Praktyka pokazuje, że długi najczęściej narastają w wyniku zaniedbań lub braku odpowiedzialności ze strony dłużnika za ich uregulowanie. Dziś niespełna 6% Polaków nie reguluje zobowiązań terminowo, a łączna kwota zaległych płatności Polaków we wrześniu 2012 r. wynosiła 38,52 mld zł – czytamy w najnowszym raporcie BIG InfoMonitor.

Ta sama instytucja, zajmująca się m.in. nierzetelnym spłacaniem zadłużenia, wskazuje 6 najbardziej typowych działań, przez które można wpaść w pułapkę zadłużenia:

  1. Dokonujemy nieprzemyślanych zakupów dużych i małych – kupujemy niepotrzebne urządzenia RTV czy AGD, ubrania, wydajemy na inne przyjemności.

  2. Wszystkie dochody wydajemy na bieżąco – nie oszczędzamy, nie myślimy o przyszłości i zabezpieczeniu finansowym.

  3. Przestajemy płacić w terminie podstawowe zobowiązania – czynsz za mieszkanie, telefon, kablówkę.

  4. Nieumiejętnie posługujemy się kartami płatniczymi (kredytowymi, debetowymi) – przekroczenie okresu bezodsetkowego, drogie wypłaty z bankomatów, brak kontrolowania salda konta.

  5. Nadmierne korzystanie z kredytów gotówkowych i samochodowych – lepiej poczekać kilka miesięcy i zaoszczędzić, niż wszystko kupować na raty. Udział kredytu w stosunku do wkładu własnego jest za duży, odsetki okazują się nie do spłacenia.

  6. Zaciągamy nowe długi na spłatę starych – właśnie wpadamy w klasyczną spiralę zadłużenia.

Pętlę kredytową można poluzować

BIG InfoMonitor uważa, że zaledwie 5 kroków wystarczy do tego, by uporać się z problemem nadmiernego zadłużenia. Te rekomendacje wzbogaciliśmy o sugestie zaproponowane przez Związek Firm Doradztwa Finansowego, zestawiając dziesięć najbardziej rekomendowanych działań na rzecz ograniczenia osobistego długu.

  1. Ułóż plan, stwórz jasną drogę wyjścia z długów. Dokonaj analizy wydatków i dochodów. Odejmij od dochodów wszystkie koszty stałe i oblicz, jaką kwotę możesz wydać dziennie na bieżące wydatki, aby wystarczyło ci do kolejnej wypłaty.

  2. Ustal priorytety. Określ, które wydatki są niezbędne i które trzeba spłacić w pierwszej kolejności. Zastanów się, z czego możesz zrezygnować lub co ograniczyć. Wybieraj tańsze oferty i rób to bardzo drobiazgowo.

  3. Nie wydawaj wszystkich pieniędzy na spłatę rat kredytu. Zawsze zostawiaj jakieś oszczędności na nieprzewidziane wydatki, na przykład w razie choroby.

  4. Nie dopuść do sytuacji, kiedy lęk całkowicie sparaliżuje twoje działania. Szukaj porady wcześniej, gdy tylko pojawią się problemy.

  5. Powiedz rodzinie o swojej sytuacji. Wsparcie bliskich zmniejszy stres i pozwoli działać, a z drugiej strony da pozytywną motywację.

  6. Zmniejsz liczbę kredytów, zmień kredyt na inny w nowym banku, ale nie spłacaj długów pożyczką hipoteczną. Raczej postaraj się skonsolidować posiadane kredyty i pożyczki, bo to powinno obniżyć oprocentowanie, a co za tym idzie – obniżyć wysokość miesięcznej raty.

  7. Jeżeli nie wystarcza ci pieniędzy na całą ratę kredytu, spłacaj chociaż jej część. To lepsze niż całkowite zaniechanie spłat.

  8. Weź odpowiedzialność za swoje długi. Jeśli nie jesteś w stanie spłacać swoich zobowiązań, skontaktuj się z wierzycielem, doradcą lub firmą windykacyjną. Nie unikaj kontaktu. Wspólnie ustalcie, jak można dokonać spłaty – przez zamianę rat na malejące, wydłużenie okresu spłaty lub tzw. „wakacje kredytowe”, czyli kilkumiesięczną karencję w spłacie.

  9. Unikaj złych długów, czyli takich, które po zakończeniu spłaty nie powiększają twojego majątku.

  10. Ucz się oszczędzania i inwestowania. Zaplanowane oszczędzanie przynosi o wiele lepsze efekty niż odkładanie pieniędzy, które nam zostaną pod koniec miesiąca. Umiejętne inwestowanie przyniesie zysk.

Sytuacja każdego dłużnika jest inna. Ale żeby wyjść z długów, każdy zadłużony musi zacząć działać, a nie czekać bezczynnie, aż problemy same się rozwiążą. Rynek oferuje elastyczne rozwiązania, które warto testować. Dla każdej instytucji nawet kredytobiorca z problemami, ale w ostatecznym rozrachunku wypłacalny jest lepszy od tego, który ze swojej pętli wydostać się nie potrafi lub nie chce.