WYDARZENIE DNIA
Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” przekonuje, że fundusze inwestycyjne nie tracą klientów, którzy wpłacają do funduszy środki w dotychczasowym, wysokim tempie.
Pełnych danych za lipiec jeszcze nie ma – poznamy je najwcześniej w przyszłym tygodniu. GW na podstawie szczątkowych relacji zarządzających funduszami – m.in. ING TFI, Noble Funds czy Idea TFI – uważa jednak, że nie obserwuje się wycofywania pieniędzy z funduszy, co najwyżej część klientów zdecydowała się przenieść swoje pieniądze do funduszy bezpieczniejszych i w nich planuje przeczekać korektę. Jednak nawet takie działania mogą oznaczać zmniejszony popyt na akcje, a przecież ten nie był wystarczający do utrzymania cen akcji. Prezes AIG TFI uważa, że klienci mogą zacząć wycofywać pieniądze tylko jeśli spadki potrwały by długo – np. pół roku. Tak długiej korekty jednak nikt się nie spodziewa.
SYTUACJA NA GPW
Wczorajsza sesja przyniosła dalszy spadek cen akcji i to spadek szerokiego rynku – na jedną drożejącą akcję przypadło osiem taniejących, a indeksy traciły w trakcie notowań 2-3 proc. I choć statystycznie wygląda to na Armageddon, to w rzeczywistości sytuacja nie była aż tak zła. Spadki sprowokowane zachowaniem giełd europejskich zostały wyhamowane zaraz na początku notowań, pod koniec sesji część z nich została odrobiona. Obroty przekroczyły nieznacznie 1,4 mld PLN, co wskazuje że sprzedający nie akceptują tak niskich cen. Na ostatnich siedem sesji sześć miało charakter spadkowy i rynek jest już mocno wyprzedany. O każdy kolejny spadek może być coraz trudniej. Zwłaszcza jeśli spółki pokażą w raportach kwartalnych wzrost zysków – trudno będzie znaleźć argumenty za dalszą ich sprzedażą. Przynajmniej w najbliższym czasie.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Amerykańskie indeksy były większą część dnia na minusie, ale bardzo dobra końcówka pozwoliła im podrobić straty. Ostatecznie Dow Jones zyskał 1,1 proc., a S&P wzrósł o 0,7 proc., dzięki czemu udało mu się pozostać powyżej 1.450 pkt. co nastąpiło przy bardzo dużych obrotach. Sygnałem do wzrostów były tym razem czynniki techniczne. Po ostatnich spadkach rynek jest nie tylko mocno wyprzedany, o czym świadczy również zejście pierwszy raz w tym roku przez S&P do 200-sesyjnej średniej kroczącej, ale wspomniane wsparcie jest zbyt silne, aby rynek się na nim nie bronił przynajmniej kilka tygodni. Brazylijski Bovespa, skończył sesję 0,1 proc. na plusie.
Mieszane nastroje panowały w Azji. Nikkei lekko odreagował wyprzedaż z poprzedniego dnia (0,7 proc.), dalej spadały natomiast Hang Seng (-1,4 proc.) i Kospi (-0,2 proc.). Shanghai Composite jest 1,2 proc. wyżej.
OBSERWUJ AKCJE
GTC – po silnej fali spadków, która trwała miesiąc i przeceniła spółkę o 20 proc. można liczyć na odreagowanie. Wprawdzie już się ono rozpoczęło, bowiem wczoraj kurs wzrósł o prawie 6 proc. przy wysokich obrotach, jednak można liczyć, że dojdzie w okolice 45 PLN. Na kupno wskazują wskaźniki techniczne (RSI i MACD) oraz całkiem dobrze wyglądają fundamentalne (c/z 16,4 c/wk 3,1).
BZ WBK – również ma szansę na wzrosty. Wczoraj spółka podała dobre wyniki za pierwsze półrocze, co przekłada się na poprawę wskaźników fundamentalnych (c/z 20 i c/kw 5). Jednak warunkiem wzrostów jest obrona na poziomie 267 PLN, który jest dolną granicą kanału, w którym kurs porusza się od połowy kwietnia.
POINFORMOWALI PRZED SESJ©
LC Corp – zapłaci 116 mln PLN spółce Erbud za przeprowadzenie robót w charakterze generalnego wykonawcy przy projekcie Europlan Projek Gocław. Roboty potrwają 22 miesiące.
Kopex – spółka zależna (Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne) zapłaci 25,5 mln PLN za pozyskanie materiału stalowego i organizację logistyki. Termin wykonania umowy ustalono na 30 listopada.
Bioton – rosyjska spółka zależna (Bioton Wostok) podpisała umowę na dostawy do końca roku insuliny i antybiotyków o łącznej wartości 14,4 mln PLN.
Mostostal Warszawa – spółka zawarła umowę na prace w charakterze generalnego wykonawcy przy budowie osiedla mieszkaniowego (Eolion Park) w Warszawie. Prace potrwają 9 miesięcy, za które spółka otrzyma 20 mln PLN.
Polnord – uczestniczy w konsorcjum, które do końca 2009 roku zbuduje biurowiec w centrum Gdańska. Spółka obejmie 67 proc. udziałów w podmiocie, który będzie zarządzał budynkiem.
Amrest – członek rady nadzorczej i członek zarządu kupili poza rynkiem regulowanym pakiety 108.640 akcji, o wartości 14,3 mln PLN każdy. Wspomniane osoby nabyły po jednym takim pakiecie.
BZ WBK – podmiot, w którego radzie nadzorczej zasiada członek zarządu banku kupił 14.018 akcji o łącznej wartości 4 mln PLN.
ATM Grupa – zrealizuje serial „Ekipa” dla telewizji Polsat, za co otrzyma 11,2 mln PLN.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Inwestorzy w Azji nie dali się łatwo przekonać w „prawdziwość” zwyżki w USA, ale Europie przyjdzie to łatwiej. Giełdy na Starym Kontynencie są wyczerpane najgwałtowniejszą od pięciu miesięcy korektą, wykorzystają każdy pretekst do odbicia, lub przynajmniej wyciszenia nastrojów.
Końcówka sesji w USA, która przeniosła wartości indeksu z minusów na plusy zasługuje jednak na uwagę, ze względu na wyraźy wzrost obrotów w trakcie tego „manewru”. Daje to przynajmniej nadzieję na dobre notowania w USA także dziś i te właśnie nadzieje pozwolą GPW na odreagowanie po wczorajszych spadkach. Spodziewamy się dziś wzrostu na GPW, początkowo ostrożnego. Po południu – jeśli optymistyczny scenariusz sprawdzi się – chętnych do zakupu tanich akcji może być więcej.
WALUTY
Euro utrzymuje się między 1,365-1,37 USD i nie daje wyraźnych sygnałów bądź co do zakończenia korekty spadkowej do dolara, bądź do jej kontynuacji. Pretekstem do stabilizacji notowań może być dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego.
Jen dziś rano zyskuje 0,7 proc., ale choć to dobra wiadomość dla rynków akcji i złotego, warto przypomnieć, że już od tygodnia kurs dolara waha się (dość silnie) w widełkach 118-119 JPY. Większe są teraz szanse na korekcyjne osłabienie jena. Japońska waluta traci także do euro – 0,9 proc. Także tutaj oczekujemy technicznego spadku jena.
To oczywiście dogodne warunki dla umocnienia złotego. Dolar kosztuje dziś 2,776 PLN, euro 3,794 PLN, a frank 2,306 PLN.
SUROWCE
Cena miedzi na londyńskiej giełdzie spadła 1,9 proc. do poziomu 7.850 USD za tonę. Ceny metali przemysłowych są silnie skorelowane z cenami akcji i inwestorzy wyprzedawali miedź reagując na wczorajsze spadki na światowych giełdach.
Równie silnie (-2,2 proc.) spadła cena ropy, która wróciła do 75 USD za baryłkę brent po wczorajszym raporcie dotyczącym zapasów paliw. Rezerwy pory w Stanach znajdują się 12 proc. powyżej 5-letniej średniej dla tego okresu, co zdejmuje presję z rynku, tym bardziej, że amerykańskie rafinerie operują na 94 proc. (bardzo wysoki odsetek) mocy produkcyjnych i ich ewentualne zmniejszenie wpłynie na spadek popytu.
Złoto straciło 0,5 proc. taniejąc do poziomu 664 USD za uncję, co jest wynikiem drożejącego dolara w relacji z euro.