Polisy idą jak świeże bułeczki

„Tylko u ubezpieczycieli życiowych w pierwszych sześciu miesiącach tego roku zostawiliśmy ponad 17 mld zł. To o ponad jedną trzecią więcej niż przed rokiem. Nie oznacza to jednak, że nagle rzuciliśmy się do kupowania ubezpieczeń na życie. Tak dobry wynik to głównie zasługa PZU Życie, który zebrał ze składek ponad 4 mld zł – to prawie 3,8 mld zł więcej niż rok wcześniej. Wszystko dzięki odnowionej współpracy z bankami, m.in. PKO BP i Millennium.”, pisze gazeta.

„Gdyby nie PZU, wynik nie byłby już tak dobry. To efekt odwrotu od polis inwestycyjnych ze składką jednorazową. Produkty, które przez ostatnich kilka lat ciągnęły w górę cały rynek ubezpieczeniowy, nagle wyhamowały za sprawą niepewnej sytuacji na światowych parkietach. Najbardziej odczuwają to Aegon i Allianz, którzy zarabiali głównie na sprzedaży właśnie tych polis.”, czytamy w dzienniku.

„- To zrozumiałe, bo klienci mogą dzisiaj przebierać w ofertach. Kuszą ich zwłaszcza wysoko oprocentowane lokaty bankowy i tzw. struktury – mówi Hubert Kostrzyński z Aegona. Chodzi o polisy strukturyzowane z gwarancją ochrony wpłaconych pieniędzy. Rzadko przynoszą one wysokie zyski, ale chronią nasze oszczędności przed giełdowymi spadkami. Dzięki nim Europa Życie, która w tym roku wypuściła ponad 300 nowych struktur, zebrała ponad miliard złotych składek. To ponad dwukrotnie więcej niż w pierwszym półroczu ubiegłego roku.”, czytamy dalej.

Dotąd w „struktury” zainwestowano w Polsce ponad 12 mld zł. Eksperci szacują, że w 2008 roku Polacy zainwestują w tego typu produkty co najmniej 5 mld zł. W przyszłym roku sprzedaż struktur będzie już jednak znacznie niższa.

Więcej w „Gazecie”.