Polscy dostawcy kredytu przewidują wzrost sprzedaży. Europa raczej sceptyczna

Wolumen sprzedaży produktów kredytowych w latach 2015 – 2018 będzie rósł – jednak to polscy dostawcy produktów kredytowych wykazują w tym zakresie więcej optymizmu, prognozując wyższy wzrost niż przedstawiciele sektora finansowego z innych krajów europejskich. Zarówno jedni, jak i drudzy – niezależnie od modelu biznesowego – za nieuchronną uważają cyfryzację procesów sprzedażowych i wykorzystanie w działalności big data. Perspektywę praktyków rynku prezentuje badanie „European Consumer Finance Survey”, zrealizowane przez Roland Berger i EUROFINAS, europejską reprezentację rynku kredytowego, której aktywnym członkiem jest Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych.

Oceniając produkcję kredytową w latach 2015-2018, polscy uczestnicy badania przewidują, że z wyjątkiem kredytów samochodowych, wzrośnie ona o więcej niż 5%. Europejscy dostawcy są bardziej sceptyczni – w każdej z analizowanych kategorii – kredytów odnawialnych, samochodowych, konsumpcyjnych i innych niż kredyty konsumpcyjne – oczekują w tym okresie wzrostu na poziomie niższym niż 5%. Zdecydowanie bardziej pesymistyczne nastawienie europejscy dostawcy wykazują także w zakresie prognozowania marż – zarówno w kredytach konsumpcyjnych, odnawialnych, jak i samochodowych przewidują spadek, a w przypadku pierwszej z kategorii przekraczający nawet 50 punktów bazowych. Z kolei polscy dostawcy produktów kredytowych są raczej skłonni oczekiwać nieznacznego, ale jednak wzrostu w tym obszarze. Wyniki „European Consumer Finance Survey” w znacznym stopniu pokrywają się z wnioskami, zawartymi w cyklicznych raportach KPF:Sytuacja na rynku consumer finance i Sektor pośrednictwa kredytowego w Polsce.

– Aktualne wskazania Barometru Consumer Finance, obliczanego na podstawie danych z cokwartalnych badań KPF i IRG SGH na reprezentatywnej grupie gospodarstw domowych, pozwalają na pozytywną weryfikację prognoz i szacunków, opracowywanych przez przedstawicieli polskich sektorów dostawców kredytów konsumenckich, a zaprezentowane w raporcie Roland Berger. Bieżąca wartość Barometru to 55,2 punktu i pomimo spadku w stosunku do poprzedniego kwartału,warto zauważyć, że jest to trzeci kwartał z rzędu, w którym wartość barometru przekracza poziom 50 punktów. Oznacza to, że po długim okresie stagnacji, którego rynek doświadczył w latach 2011 – 2014, spodziewany jest wzrost rynku w perspektywie najbliższych 12 miesięcy na poziomie przekraczającym nieznacznie 5% -mówi dr Mirosław Bieszki, Doradca Ekonomiczny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

– Z naszej analizy wynika również, że w perspektywie półrocza środowisko bankowe oczekuje wzrostu wskaźnika kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych. Zatem oceny przedstawicieli tego sektora co do koniunktury są pozytywne. Ponad połowa ankietowanych pośredników finansowych podziela ten optymizm.O tym jaki będzie rzeczywisty wzrost portfeli kredytowych może nie tyle decydować rynek, ile zapowiedziany w expose podatek bankowy. Niestety, nie można oszacować skutków tego podatku, ponieważ poza wypowiedziami, że podatek obciąży banki, nie wiemy co będzie podstawą wymiaru ani w jakiej wysokości – zauważa dr Mirosław Bieszki.

Polscy dostawcy produktów kredytowych, w odróżnieniu od europejskich reprezentantów instytucji finansowych, są zdecydowanie silniej przeświadczeni o tym, że na rynku będą zachodziły procesy konsolidacyjne. Aż 92% z nich uznało, że konsolidacja w perspektywie trzech lat jest prawdopodobna (46% wskazań) lub bardzo prawdopodobna (46%). Tak mocne przekonanie o przyszłej konsolidacji rynku wśród polskich przedsiębiorców, w odniesieniu do swoich obszarów działalności, podzielają tylko ich odpowiednicy w Danii i we Włoszech. Jednocześnie warto odnotować, że odsetek wszystkich respondentów, uznających konsolidację za „prawdopodobną” lub „bardzo prawdopodobną” wyniósł 70%, z czego jedynie 18% wskazało na drugi z wariantów.

Praktycy i eksperci europejskiego rynku kredytowego, zapytani o trendy technologiczne, zachodzące i oddziaływujące na praktykę biznesową, uważają, że dwa zjawiska – digitalizacja i big data – są nieuchronne. Większe przekonanie o wadze procesu cyfryzacji w relacjach z otoczeniem wyrażają europejscy dostawcy (94%) niż polskie instytucje (77%). Odwrotnie sytuacja kształtuje się w postrzeganiu istotności wykorzystania analizy big data. 92% badanych polskich podmiotów uważa je za „ważne” albo „bardzo ważne”, podczas gdy przeciętna dla reszty Europy wynosi 88%. – Tu może rodzić się rodzaj przewagi konkurencyjnej polskich przedsiębiorców nad ich europejskimi konkurentami – zauważa dr. Bieszki. Co więcej, 62% polskich przedsiębiorstw ocenia, że w 2018 roku więcej niż 60% umów będzie zawieranych on-line. Dla porównania, tę opinię podziela 45% dostawców z obszaru Europy Wschodniej, 60% – z Europy Północnej, 50% – z Południowej Europy i zaledwie 26% podmiotów zachodnioeuropejskich.

– Nowe technologie to tylko kolejne usprawnienia w rozwoju biznesu. Kanał pośrednictwa zawsze właśnie tym zdobywał swoją pozycje na rynku – wykorzystaniem nowych możliwości robiąc to szybciej, sprawniej i lepiej niż duże instytucje finansowe. Mam nadzieję, że nigdy nie utraci swojego naturalnego dynamizmu -mówi Andrzej Reterski, Prezes Zarządu Domu Finansowego QS.

Jak dowodzą wyniki badania Roland Berger, niektórzy jego uczestnicy, pojawienie się i rosnącą dynamikę rozwoju branży, określanej mianem fintech, traktują jednak jako konkurencję, mogącą wpłynąć na otoczenie rynkowe. Podobny poziom obaw w tym względzie towarzyszy zarówno europejskim przedsiębiorcom finansowym, jak i polskim. Prawie 70% krajowych instytucji jako zagrożenie postrzega brokerów, prowadzących działalność w kanale on-line. Ponad połowa z nich (54%) poważnej konkurencji w horyzoncie 2015 – 2018 upatruje w „graczach” cyfrowych (np. Paypal, Google), a tyle samo w bankowości elektronicznej. Mniejszy odsetek respondentów – 23% – obawia się natomiast konkurencji ze strony platform „peer-to-peer”. Również europejscy uczestnicy badania stosunkowo najmniejsze zagrożenie są skłonni dostrzegać w tego typu przedsięwzięciach – jako zagrożenie wskazało je 16% ankietowanych.

– Rozwoju technologii, wzrostu jej dostępności dla bardzo przeciętnego dotąd użytkownika, wzrostu bezpieczeństwa w jej zastosowaniu przez różne sektory rynku cosumer finance i różne jego kanały dystrybucji nie da zatrzymać. Uczestnicy rynku po stronie dostawców powinni się raczej umiejętnie dostosowywać do postępujących dynamicznie zmian. I to robiąc tak, by przynosiło to realne korzyści po obu stronach umowy kredytu konsumenckiego – komentuje wyniki raportu Roland Berger Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF.

­- Praktycznie wszystkie duże podmioty działające na rynku Consumer Finance widzą konieczność wprowadzania elementów cyfryzacji w swojej działalności. Często pojawia się stwierdzenie, że bez tych działań podmiot zniknie z rynku. Jest to podejście trochę defensywne. Każdy istotny przełom, jakim niewątpliwie jest cyfryzacja, powoduje zmianę zasad na rynku w krótkim okresie czasu. Przyszłymi liderami rynku będą podmioty, które ofensywnie wykorzystają cyfryzacje do repozycjonowania i dzięki temu osiągnięcia przewagi konkurencyjnej – dodaje Konrad Gruda, Dyrektor Roland Berger w Polsce.

Badanie „European Consumer Finance Survey”, obejmujące zasięgiem 30% europejskiego rynku kredytowego, przeprowadzono w 21 krajach, a dzięki zaangażowaniu KPF także eksperci z Polski Wzięły w nim udział instytucje finansowe, reprezentujące szerokie spektrum modeli biznesowych w sprzedaży produktów kredytowych – łącznie 118 przedsiębiorstw finansowych.

/KPF