Od 1 marca mBank wprowadza do Tabeli Opłat i Prowizji stały brak prowizji za transakcje na ponad 450 ETFach dostępnych w IKE i IKZE. Obowiązująca od września ubiegłego roku promocja bezprowizyjna zostanie w ten sposób przekształcona w trwałe rozwiązanie. Zmiana obejmuje fundusze akcyjne, obligacyjne i inwestujące w złoto i srebro notowane na europejskich giełdach oraz na GPW. To obecnie najszersza oferta bezprowizyjnego inwestowania emerytalnego wśród dużych banków i krok wzmacniający strategię „Cała naprzód”, której celem jest zwiększenie długoterminowych decyzji inwestycyjnych Polaków.
Polacy coraz częściej i bardziej świadomie budują prywatny kapitał emerytalny – także dlatego, że prognozowana stopa zastąpienia (relacja emerytury do ostatniej pensji) będzie w kolejnych dekadach tylko spadać. Dziś to ok. 54% przy średniej emeryturze 4045,20 zł brutto; szacunki mówią o ok. 30% w 2045 r. i ok. 25% w 2055 r. W tej perspektywie ETFy, czyli koszyk wielu różnych aktywów – proste, tanie i globalne – stały się naturalnym wyborem przy założeniu długoterminowego inwestowania.
Zdrowe finanse opierają się na prostych zasadach: regularności, konsekwencji i niskich kosztach. Dlatego zdecydowaliśmy się na stałe znieść prowizje za transakcje na ponad 450 ETFach w IKE i IKZE i wpisać to bezpośrednio do Tabeli Opłat i Prowizji. To realne ułatwienie dla klientów budujących długoterminowe oszczędności. Widzimy, że aż 80% nowych inwestorów zaczyna dziś na rachunkach emerytalnych od ETFów – prostych, tanich i globalnych rozwiązań. Nasza decyzja, to nie tylko realizacja kolejnego elementu strategii „Cała naprzód” w praktyce, ale przede wszystkim realna odpowiedź na zmianę w podejściu Polaków do inwestowania i na rosnącą popularność strategii pasywnych – wyjaśnia Krzysztof Bratos, wiceprezes ds. bankowości detalicznej mBanku.
Niespełna dwa lata temu, 61% nowo otwieranych rachunków maklerskich stanowiły IKE lub IKZE, a średnia wieku klientów wyniosła 35 lat. Ponad 80% osób, które zasiliły konta emerytalne w 2024 r., zrobiło to ponownie rok później. W 2025 r. klienci mBanku wpłacili rekordowo wysoką kwotę łączną 1,2 mld zł na IKE i IKZE. Najczęściej inwestowali w rynki rozwinięte, spółki z całego świata i złoto. W ubiegłym roku otwarto ponad 50 tys. maklerskich IKE/IKZE, a łącznie bank prowadzi już ponad 160 tys. takich rachunków. W 2025 r. ponad 85% nowych klientów IKE/IKZE wykonało co najmniej jedną transakcję na ETFach.
mBank utrzymuje pozycję lidera rynku maklerskich rachunków emerytalnych – na koniec pierwszego półrocza 2025 r. bank miał ok. 51% udziału w rynku IKZE i ok. 20% w rynku IKE. Ekosystem rozwiązań długoterminowych dopełniają IKE Funduszy (od 2024 r.) oraz mTFI – towarzystwo funduszy inwestycyjnych mBanku, które odnotowało na koniec ubiegłego roku aż 42,2% wzrost liczby klientów. Fundusze także są zbudowane z ETFów, ale aktywnie zarządzane i zabezpieczone do złotówki, tak aby stanowiły gotową strategią dla tych, którzy mają mniej czasu. Dodatkowo są zarządzane w formule funduszy cyklu życia, które z czasem zmniejszają udział inwestycji akcyjnych na rzecz bezpieczniejszych, tak aby im bliżej emerytury, ograniczyć wahania portfela. Bank od lat upowszechnia dostęp do rynków zagranicznych wśród inwestorów indywidualnych, łącząc pasywne rozwiązania indeksowe z ofertą dla bardziej doświadczonych inwestorów.
Nowa polityka opłat bezpośrednio wspiera kluczowe elementy budowania długoterminowej stabilności finansowej: systematyczność, czyli regularne dopłaty do IKE/IKZE bez przeciążania budżetu; dywersyfikację dzięki szerokim koszykom globalnych ETFów; niskie koszty, które zostawiają większą część zysku w portfelu; długi horyzont połączony z okresową korektą portfela zamiast emocjonalnych decyzji; poduszkę bezpieczeństwa jeszcze przed inwestowaniem; a także mądre podatki – wykorzystanie ulg IKE/IKZE i konsekwentne dopłaty rok po roku, które wzmacniają efekt procentu składanego.
Mamy przekonanie, że w Polsce właśnie utrwala się nowy, zdrowszy nawyk finansowy. najpierw poduszka finansowa i regularność, potem inwestowanie globalne w oparciu o szeroki dostęp do setek nowoczesnych instrumentów finansowych lub gotowe strategie emerytalne. Naszą rolą jest usunąć zbędne tarcia i dać klientom czytelne, przewidywalne zasady. I to robimy – podsumowuje Kamil Figlarek, dyrektor zarządzający ds. bankowości prywatnej i usług maklerskich mBanku.
Dla wielu klientów kluczowe jest dziś nie tylko to, ile kosztuje inwestowanie, ale gdzie tak naprawdę trafiają ich pieniądze. ETF‑y bez prowizji są już dostępne w aplikacjach fintechowych, ale w ofercie banku to nowość. I właśnie o to tu chodzi: o możliwość inwestowania tam, gdzie prowadzimy rachunek, trzymamy oszczędności i gdzie wpływa nasza pensja. W miejscu, do którego można zadzwonić, napisać, przyjść i porozmawiać z doradcą. Klienci nie muszą więc szukać kolejnych aplikacji ani rozwiązań z drugiego końca rynku. Mogą inwestować w swoim banku, w środowisku, które znają i któremu ufają.