Prawie połowę ETF-ów uruchomionych w Europie w latach 2010–2020 zamknięto lub połączono

fot. ChatGPT / OpenAI

47,5 proc. ETF-ów uruchomionych w Europie w latach 2010–2020 zostało zamkniętych lub połączonych z innymi funduszami – wynika z raportu mTFI. Analiza pokazuje też, że mediana opłat w funduszach związanych m.in. z AI, cyberbezpieczeństwem i obronnością jest około dwukrotnie wyższa niż w nowych ETF-ach szerokiego rynku.

Raport „ETF-y w Europie: ile kosztuje wybór?” powstał na podstawie danych LSEG/Lipper. mTFI przeanalizowało 4196 subfunduszy ETF uruchomionych w Europie od początku 2005 r. do sierpnia 2026 r. Uwzględniło zarówno produkty nadal działające, jak i te wycofane z rynku.

Wśród ETF-ów uruchomionych w latach 2010–2020 odsetek zamkniętych lub połączonych produktów był podobny w obu porównywanych grupach. W przypadku funduszy szerokiego rynku wyniósł 47,6 proc., a w pozostałych kategoriach 47,3 proc.

– Sam skrót ETF nie mówi już wiele o kosztach, stopniu dywersyfikacji czy trwałości konkretnego funduszu – mówi Bartosz Pawłowski, prezes mTFI.

Mediana opłaty bieżącej nowo uruchamianych ETF-ów szerokiego rynku spadła z 0,35 proc. w 2010 r. do 0,25 proc. w 2025 r. W funduszach skupionych na określonych branżach, tematach lub pojedynczych rynkach utrzymuje się na poziomie 0,40–0,50 proc. Dla grupy obejmującej m.in. AI, cyberbezpieczeństwo, przemysł zbrojeniowy, blockchain, energetykę jądrową i sektor kosmiczny wyniosła 0,49 proc.

Pierwsze ETF-y związane z obronnością pojawiły się w badanej próbie w 2022 r. W 2025 r. uruchomiono jedenaście takich funduszy. W tym samym roku zadebiutowało pięć ETF-ów związanych z komputerami kwantowymi. Najwięcej nowych funduszy skupionych na sektorze kosmicznym przypadło na 2026 r.

Wśród ETF-ów sektorowych 34,6 proc. lokuje ponad 30 proc. aktywów w trzech największych pozycjach. W funduszach szerokiego rynku ten odsetek wynosi 4,4 proc. Mediana udziału dziesięciu największych pozycji w portfelu to odpowiednio 57 i 36 proc. W całej próbie znalazło się też 49 funduszy zapewniających ekspozycję na jedno aktywo.

– Skrót ETF nie daje żadnej gwarancji określonego poziomu dywersyfikacji – podkreśla Michał Hołda, dyrektor departamentu zarządzania aktywami mTFI. Jak wyjaśnia, o stopniu dywersyfikacji decyduje przede wszystkim indeks odwzorowywany przez fundusz.

Na 4196 analizowanych funduszy przypadają 7343 klasy jednostek. Mogą się różnić walutą notowania, zabezpieczeniem walutowym lub zasadami wypłaty dywidend. Ponad jedna trzecia funduszy występuje w więcej niż jednej wersji, a fundusz z największą liczbą wariantów ma 17 klas jednostek.