Podmiot Zarządzający Aktywami, spółka powołana przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, po raz kolejny wystąpił do wrocławskiego sądu o pilne rozpatrzenie kwestii pozbawienia go prawa głosu w postępowaniach sanacyjnych VB Leasing i VB Leasing Automotive. PZA jest największym wierzycielem obu spółek.
Spór dotyczy tego, czy PZA przysługuje prawo głosu z wierzytelności w obu sanacjach. Zarządcy zakwalifikowali PZA jako wierzyciela pozbawionego prawa głosu, powołując się na art. 109 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego. Przepis ten ogranicza prawo głosu w przypadku nabycia wierzytelności w drodze przelewu lub indosu, co ma przeciwdziałać „handlowi głosami” w postępowaniu.
PZA kwestionuje tę kwalifikację. Spółka argumentuje, że nie nabyła wierzytelności wobec VB Leasing i VB Leasing Automotive w drodze przelewu, lecz wstąpiła w prawa i obowiązki VeloBanku, następcy Getin Noble Banku, na podstawie decyzji BFG w ramach przymusowej restrukturyzacji. Zdaniem PZA nie doszło więc do klasycznego obrotu wierzytelnością, którego dotyczy art. 109.
Na poparcie stanowiska PZA powołuje ekspertyzę prawną prof. Pawła Szczęśniaka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Z opinii wynika, że przejście praw i obowiązków na PZA na podstawie decyzji BFG ma charakter sukcesji uniwersalnej podzielonej, działającej z mocy prawa i niezależnie od woli stron, a nie zwykłego przelewu wierzytelności w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Andrzej Kublik, prezes zarządu PZA, wskazuje, że jego zdaniem przepis powinien być interpretowany ściśle.
„Art. 109 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego powinien być interpretowany ściśle, jako przepis wyjątkowy, ograniczający prawa wierzyciela tylko w konkretnej sytuacji, czyli przy klasycznym nabyciu wierzytelności w drodze przelewu albo indosu. Jego celem jest przeciwdziałanie manipulowaniu głosami w postępowaniu układowym poprzez obrót wierzytelnościami, a nie eliminowanie z procesu wierzyciela, który uzyskał swój status na podstawie decyzji administracyjnej BFG” — tłumaczy Kublik.
PZA ocenia, że w efekcie największy wierzyciel jest pozbawiany realnego wpływu na przebieg sanacji, w tym na skład rady wierzycieli i kontrolę działań zarządców. Spółka twierdzi też, że obecny model prowadzenia postępowań prowadzi jej zdaniem do wtórnego zadłużania mas sanacyjnych, i formułuje pod adresem zarządców zarzut celowego marginalizowania jej roli. To stanowisko jednej ze stron sporu, który nie został dotąd prawomocnie rozstrzygnięty.
PZA wniosło o pilne rozstrzygnięcie kwestii i przedłożyło opinię prof. Szczęśniaka do akt obu postępowań sanacyjnych. Oczekuje, że sąd przywróci mu możliwość korzystania z uprawnień wynikających z pozycji największego wierzyciela.