Podczas weekendu Formuły 1 w Budapeszcie wydatki zagranicznych turystów rozliczane przez Revoluta wzrosły o 26 proc. wobec poprzedniego weekendu. Najwięcej z gości zagranicznych wydali Polacy, u których wzrost sięgnął 74 proc.
Revolut, platforma technologii finansowych z ponad 75 mln klientów na świecie i ponad 5,5 mln w Polsce, opublikował dane o wydatkach swoich użytkowników podczas weekendu Grand Prix Węgier na torze Hungaroring, który odbył się między 24 a 26 lipca.
Według analizy transakcji Revoluta wydatki zagranicznych konsumentów w czasie weekendu wyścigowego wzrosły o 26 proc. w porównaniu z poprzednim weekendem. Aktywność transakcyjna zwiększyła się o 3 proc., a średnia wartość transakcji o 19 proc. Firma wiąże to z wyższym popytem w gastronomii, handlu detalicznym i rozrywce.
Zagraniczni klienci wygenerowali 27 proc. całkowitych wydatków rozliczanych przez Revoluta w Budapeszcie podczas weekendu Grand Prix. Ranking gości z zagranicy otworzyli Polacy, odpowiadając za 18 proc. wydatków. Łączne wydatki polskich użytkowników Revoluta wzrosły o 74 proc. wobec poprzedniego weekendu. Za Polakami znalazły się Wielka Brytania z 12 proc. udziału, Rumunia z 10 proc., Niemcy z 7 proc. i Hiszpania z 5 proc.
Analiza kategorii zakupów wskazała największe wzrosty w transporcie i produktach związanych z wyścigiem. Sprzedaż artykułów sportowych i pamiątkowych wzrosła o 2374 proc. Wydatki na taksówki i przejazdy współdzielone poszły w górę o 154 proc., na podróże samochodowe o 50 proc., a na transport publiczny o 35 proc. W restauracjach odnotowano wzrost o 26 proc., w fast foodach o 19 proc., w rozrywce o 11 proc.
Wiktor Stopa, head of growth w Revolucie, odniósł się do gospodarczego wpływu wydarzeń sportowych na miasta-gospodarzy.
„To, co jest interesujące w tych danych, to to, jak duże wydarzenia sportowe, takie jak Grand Prix Węgier, szybko rezonują na całą gospodarkę metropolii. Obserwujemy silne wzrosty zarówno w aktywności transakcyjnej, jak i wydatkach zagranicznych, ponieważ fani zjeżdżają do Budapesztu z całego świata. Biorąc pod uwagę, że ponad jedna czwarta wydatków pochodzi od gości z zagranicy, weekend wyścigowy wyraźnie pokazuje, jak bardzo zglobalizowane stały się tego typu wydarzenia” — powiedział Wiktor Stopa.