Rzecznik Finansowy o definicjach wojny i terroryzmu w OWU. Analiza po incydentach z dronami

fot. ChatGPT

Definicje stosowane w ubezpieczeniach nieruchomości, odnoszące się do działań wojennych i terroryzmu, nadal pozostają niejasne i nieprecyzyjne — wynika z analizy Rzecznika Finansowego. Część postanowień może u klientów wywołać iluzję, że polisa pokryje szkodę spowodowaną przez dron lub rakietę.

W związku z przypadkami upadku rakiet czy dronów na polskim terytorium i w jego pobliżu eksperci Rzecznika Finansowego ponownie przyjrzeli się definicjom stosowanym w ubezpieczeniach nieruchomości. Analiza „Czy ubezpieczenie pokryje szkodę po uderzeniu drona lub rakiety?” zawiera omówienie obowiązujących regulacji, przykładów postanowień OWU oraz praktycznych konsekwencji dla rynku ubezpieczeniowego i klientów.

Definicje powinny być jednoznaczne i zrozumiałe

„Rok temu po incydencie związanym z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez drony, zaapelowałem do branży o doprecyzowanie definicji w umowach ubezpieczenia. Z analizy moich ekspertów wynika, że rzeczywiście niektóre firmy dokonały pewnych korekt poprawiających jasność postanowień. Nadal jednak część postanowień może u klientów wywołać iluzję, że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w razie zniszczenia mienia na skutek działań wojennych. Problemem jest też wielość i różnorodność definicji w tym zakresie. Mam nadzieję, że analiza będzie asumptem do dalszych prac nad poprawą jasności i czytelności warunków umów” — mówi dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.

W analizowanych przez ekspertów Rzecznika Finansowego OWU stosowane są różne, często bardzo szerokie sformułowania dotyczące wyłączeń ochrony: od „działań wojennych” i „wojny”, „stanu wojennego” przez „konflikty zbrojne”, po „wrogie działania obcego państwa” czy „działania o charakterze wojennym”. Niektóre towarzystwa wyłączają np. wszelkie szkody będące skutkami wojny, a inne tylko te, które są skutkami wojny z udziałem Polski. Często nie są te pojęcia zdefiniowane, a ich zakres nie zawsze jest jasny. Tymczasem nieprecyzyjne postanowienie może prowadzić do sporu o to, czy konkretne zdarzenie, np. upadek na dom drona wystrzelonego z terytorium innego państwa, rzeczywiście zostało wyłączone z ochrony.

„Jeżeli zakład ubezpieczeń chce wyłączyć określone ryzyka, powinien zrobić to w sposób jednoznaczny i zrozumiały, wskazując, jakich zdarzeń wyłączenie dotyczy. Klient powinien już w momencie zawierania umowy mieć pełną świadomość, czy jego ubezpieczenie obejmuje szkodę spowodowaną przez drona lub pocisk rakietowy. Nie powinien dowiadywać się tego dopiero po szkodzie, kiedy ubezpieczyciel dokonuje własnej interpretacji nieprecyzyjnego, niejednoznacznego w swoim kształcie postanowienia OWU” — wskazuje Aleksander Daszewski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego, współautor analizy.

Terroryzm — również tu brakuje jednoznaczności

Wątpliwości dotyczą również wyłączeń, które odnoszą się do „aktów terroru” czy „terroryzmu”. Ubezpieczyciele stosują tu różnorodne definicje. Niektórzy wiążą terroryzm np. z działaniem zorganizowanej grupy o określonym podłożu politycznym, religijnym lub ideologicznym, inni formułują je szerzej. Pojawia się m.in. pojęcie „terroryzmu państwowego”.

Eksperci RF zwracają uwagę, że działania poniżej progu wojny, takie jak naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez dron obcego państwa, mogą rodzić pytanie, czy mamy do czynienia z aktem terroru. Jest to pytanie tym bardziej zasadne, że na terenie Polski możemy mieć do czynienia np. z działaniami hybrydowymi, a nie z wojną w klasycznym tego słowa rozumieniu.

Ochrona ubezpieczeniowa zależy od okoliczności zdarzenia

W części polis dobrowolnych wśród objętych ochroną zdarzeń znajduje się zapis „uderzenie lub upadek statku powietrznego”. Samo użycie takiego sformułowania w polisie nie powinno być jednak automatycznie utożsamiane z pełną ochroną każdej szkody spowodowanej dronem.

„Dron najczęściej jest »statkiem powietrznym« w rozumieniu OWU, ale nie każda szkoda z jego udziałem będzie objęta ochroną ubezpieczeniową. Znaczenie może mieć sposób powstania szkody, inaczej można oceniać przypadkowy upadek drona po awarii, a inaczej celowe skierowanie go w budynek. O ochronie może decydować to, czy doszło do »upadku«, »uderzenia« czy »zestrzelenia« drona lub rakiety” — wskazuje Łukasz Seroczyński, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.

Jeszcze inaczej może wyglądać kwalifikacja szkody spowodowanej pociskiem rakietowym. W zależności od treści warunków ubezpieczenia można rozważać, czy takie zdarzenie mieści się np. w zakresie ochrony dotyczącej „wybuchu” lub „eksplozji”, które to rodzaje zdarzeń część ubezpieczeń obejmuje ochroną. Rozstrzygające znaczenie będą miały definicje tych pojęć zawarte w konkretnej umowie.

Odpowiedzialność Skarbu Państwa

Z inną sytuacją mamy do czynienia, gdy szkody zostaną komuś wyrządzone w wyniku zastosowania środków obrony przez Siły Zbrojne RP.

„Jeśli Siły Zbrojne RP w szczególności podczas próby zestrzelenia wrogiego statku powietrznego, w tym drona lub pocisku rakietowego omyłkowo trafią w majątek osoby trzeciej państwo polskie odpowiada za tak spowodowaną szkodę” — wskazuje Łukasz Seroczyński.