Średnie zadłużenie Polaków wzrosło o ponad 700 zł w ciągu roku

fot. krzysmam / / Shutterstock

Choć łączna wartość niespłaconych zobowiązań Polaków spada, średni dług na jednego zadłużonego konsumenta rośnie. Po drugim kwartale 2026 r. wyniósł 22 762 zł, o 727,10 zł więcej niż rok wcześniej — wynika z analizy ERIF Biura Informacji Gospodarczej.

Łączna wartość zadłużenia Polaków zgłoszonego do bazy ERIF BIG wyniosła na koniec czerwca 2026 r. 28,46 mld zł, o 2,45 proc. mniej niż rok wcześniej i o 1,73 proc. mniej niż na koniec marca. Mimo to średnie zadłużenie na jednego konsumenta wzrosło do 22 762 zł, czyli o 3,29 proc. rok do roku i o 0,37 proc. w skali kwartału.

„Spadek wartości zadłużenia na pierwszy rzut oka sygnalizuje poprawę, jednak to druga informacja jest ważniejsza. Rosnący średni niespłacony dług jest sygnałem, że część gospodarstw domowych coraz trudniej radzi sobie z rosnącymi kosztami życia (…). Dla instytucji finansowych i wierzycieli jeszcze większego znaczenia nabiera zatem bieżąca ocena wiarygodności płatniczej klientów” — zauważa Cezary Ciopiński, ekspert ERIF BIG SA.

Najwięcej dłużników mieszka w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców obraz jest inny. Najwyższy odsetek zadłużonych mają województwa lubuskie (5,24 proc.), dolnośląskie (4,93 proc.) i warmińsko-mazurskie (4,63 proc.). Najniższy odnotowano w podkarpackim (1,82 proc.) i małopolskim (2,37 proc.).

Struktura zadłużenia jest zróżnicowana. Pod względem liczby spraw dominują niespłacone rachunki telekomunikacyjne i multimedialne, stanowiące 23,07 proc. wpisów, choć odpowiadają zaledwie za 3,43 proc. wartości długu. Odwrotnie jest z alimentami, które przy 16,20 proc. udziału w liczbie spraw odpowiadają za 62,10 proc. łącznej wartości zadłużenia.

Drugie miejsce pod względem wartości zajmują zobowiązania wobec banków (17,91 proc. wartości przy 12,76 proc. udziale w liczbie spraw), głównie kredyty gotówkowe i konsumenckie. Pożyczki pozabankowe stanowią 16,36 proc. wpisów i 9,10 proc. wartości długu. Dalej plasują się zobowiązania sądowe (14,42 proc. spraw, 3,20 proc. wartości), zaległe składki ubezpieczeniowe (11,76 proc. spraw, 1,07 proc. wartości) oraz zadłużenie związane z działalnością gospodarczą (3,52 proc. spraw, 0,57 proc. wartości).

„Obraz zadłużenia Polaków jest złożony. Z jednej strony mamy dużą liczbę drobnych, bieżących zaległości jak rachunki za telefon, a z drugiej pojedyncze sprawy o dużej wartości w przypadku zaległości alimentacyjnych (…). Ocena ryzyka kredytowego czy analiza wypłacalności konsumenta powinna dziś uwzględniać znacznie szersze spektrum zobowiązań niż tylko historię kredytową” — mówi Ciopiński.