Światowy popyt na fizyczne złoto wyhamował w drugim kwartale, na polskim rynku rośnie rola gotówki

Po rekordowym początku roku inwestorzy ograniczyli zakupy fizycznego złota. W drugim kwartale 2026 r. globalny popyt na sztabki i monety spadł do 307,1 tony, o 3 proc. rok do roku. Mennica Skarbowa zauważa przy tym, że w Polsce już co trzecia transakcja zakupu złota odbywa się gotówką.

Według danych World Gold Council popyt na fizyczne złoto inwestycyjne wyniósł w drugim kwartale 307,1 tony, najniżej od trzeciego kwartału 2024 r. Był to powrót do bardziej typowych poziomów po dwóch wyjątkowo silnych kwartałach. Mimo spadku w ujęciu kwartalnym całe pierwsze półrocze pozostaje mocne, z popytem na poziomie 784 ton, jednym z najsilniejszych wyników półrocznych w historii.

Wysokie ceny sprawiły, że spadek wolumenu nie przełożył się na wartość inwestycji. W drugim kwartale wartość zakupionych sztabek i monet wyniosła 44,5 mld USD wobec 33,3 mld USD rok wcześniej. Średnia cena złota według LBMA PM wyniosła 4506,29 USD za uncję, o 8 proc. niżej od rekordu z pierwszego kwartału, ale o 37 proc. wyżej niż rok wcześniej. Na rynek wpływały głównie oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej w USA oraz umocnienie dolara.

Spadek popytu był widoczny na wszystkich rynkach. W Europie inwestycje detaliczne gwałtownie osłabły, a popyt netto spadł do najniższego poziomu od trzeciego kwartału 2024 r. W USA popyt wyniósł 14 ton, wyżej rok do roku, ale znacznie niżej niż w pierwszym kwartale.

Mennica Skarbowa nie przewiduje gwałtownych wzrostów cen. W ocenie spółki rynek wszedł w fazę normalizacji, a poziom 5 tys. USD za uncję pozostaje realnym scenariuszem w perspektywie 12 miesięcy, choć droga do niego ma być spokojniejsza.

„Po rekordowych wzrostach cen złota na początku roku wydaje się, że rynek wszedł w fazę normalizacji (…). Poziom 5 tys. dolarów za uncję może zostać osiągnięty w ciągu kolejnych 12 miesięcy, jednak droga do niego może być znacznie spokojniejsza niż sugerowały wyniki z początku roku. Warto jednak podkreślić, że mimo słabszego globalnego popytu na złoto udało nam się wygenerować wyniki porównywalne do tych sprzed roku. Od stycznia sprzedaliśmy już 1,5 ton złota” — ocenia Adam Stroniawski, członek zarządu Mennicy Skarbowej.

Na polskim rynku spółka dostrzega nowy trend. Co trzecia transakcja zakupu złota jest realizowana za gotówkę, podobnie jak większość transakcji skupu. Mennica wiąże to z przygotowaniami klientów do nowych unijnych regulacji dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy. Od przyszłego roku przy transakcjach gotówkowych o wartości co najmniej 3 tys. euro sprzedawca będzie zobowiązany potwierdzić tożsamość klienta i przeprowadzić procedurę weryfikacyjną. Nowe rozporządzenie przewiduje też limit płatności gotówkowych na poziomie 10 tys. euro, powyżej którego zapłata gotówką nie będzie możliwa.

„Co trzecia transakcja zakupu złota jest dziś u nas realizowana za gotówkę. To wyraźna zmiana zachowania klientów (…). Nie przesądzamy, że jest to wyłącznie efekt przyszłych regulacji, ale trudno nie zauważyć związku. W przyszłym roku będzie po prostu trudniej kupić złoto za gotówkę” — mówi Stroniawski.

Sama Mennica Skarbowa wypracowała w drugim kwartale 323 mln zł przychodów, o 5,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk ze sprzedaży wyniósł 2,9 mln zł wobec 2,4 mln zł rok wcześniej, zysk operacyjny 2,5 mln zł, a zysk netto 0,6 mln zł. Stan zapasów na koniec kwartału wyniósł 96,9 mln zł, o 13,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Spółka zaznacza, że stosuje zabezpieczenia kursu walut i hedging ceny złota oraz nie prowadzi spekulacji cenami złota i walut.