Wakacyjne szkody komunikacyjne. Link4 podaje przykłady od kuny po zderzenie za 1,2 mln zł

Zniszczona przez kunę maska za 9 tys. zł, rysy na lakierze od bociana za 18 tys. zł, wgniecenia po gradzie za 46 tys. zł i kolizja Volkswagena Passata z Lamborghini Urus za 1,2 mln zł — Link4 podaje przykłady wakacyjnych szkód komunikacyjnych z tego roku pokrytych z polis OC lub AC.

W wakacje kierowcy pokonują nawet o 20 proc. kilometrów więcej niż w pozostałych miesiącach — wynika z danych programu Link4 Doceniamy Dobrych Kierowców. Większa liczba podróży oznacza również większe ryzyko szkód.

Gdy sprawcą szkody jest zwierzę

Jedna ze szkód zgłoszonych do Link4 dotyczyła kuny, która dostała się pod maskę samochodu i zniszczyła jej wygłuszenie. Koszt naprawy wyniósł blisko 9 tys. zł. Dzięki ubezpieczeniu AC właściciel pojazdu nie musiał pokrywać wydatków z własnej kieszeni.

Jeszcze bardziej nietypowy okazał się przypadek kierowcy, który zaparkował samochód na terenie uznawanym przez bociana za jego terytorium. Ptak, dostrzegając swoje odbicie w lakierze, zaczął dziobać karoserię, próbując przepędzić rzekomego rywala. Efektem były liczne, głębokie zarysowania wymagające kosztownej naprawy. Wartość szkody wyniosła 18 tys. zł i została pokryta przez ubezpieczyciela.

Grad, wichury i podtopienia

Jedna ze szkód obsługiwanych przez Link4 była skutkiem intensywnego gradobicia, podczas którego bryły lodu osiągały średnicę nawet 5 cm. Samochód został pokryty licznymi wgnieceniami, a koszt naprawy oszacowano na 46 tys. zł. Dzięki polisie Autocasco właściciel pojazdu uniknął konieczności samodzielnego finansowania naprawy.

„Nie tylko grad, ale również intensywne opady deszczu, podtopienia, silny wiatr czy spadające gałęzie mogą doprowadzić do poważnych uszkodzeń samochodu. Tego typu szkody są zwykle objęte ochroną w ramach ubezpieczenia Autocasco, zgodnie z warunkami konkretnej polisy. Dodatkowym wsparciem jest Assistance, które może zapewnić holowanie, pomoc drogową, samochód zastępczy czy pomoc organizacyjną podczas podróży. Dzięki temu nawet niespodziewane zdarzenie nie musi oznaczać końca urlopu” — mówi Arkadiusz Siudzik, kierownik Zespołu Technicznej Obsługi Szkód w Departamencie Obsługi Szkód Link4.

Chwila nieuwagi może kosztować ponad milion złotych

Wakacje to okres wzmożonego ruchu na drogach. Jak wynika z danych Policji, w pierwszej połowie 2026 roku na polskich drogach odnotowano o 902 kolizje więcej niż rok wcześniej.

„Konsekwencje nawet pozornie niegroźnej stłuczki mogą być bardzo kosztowne. Przykładem jest zdarzenie, w którym kierowca Volkswagena Passata doprowadził do kolizji z Lamborghini Urus. Luksusowy samochód doznał poważnych uszkodzeń konstrukcyjnych prawej strony oraz tylnej części nadwozia, a w wyniku zderzenia doszło także do wyrwania jednego z kół” — mówi Paulina Wolińska, kierownik Zespołu Obsługi Szkód Komunikacyjnych Link4.

Koszt naprawy wyniósł około 1,2 mln zł. W tym przypadku wszystkie koszty zostały pokryte z obowiązkowego ubezpieczenia OC sprawcy.

„Latem częściej dochodzi do kolizji na zatłoczonych trasach. Kierowcy pokonują długie dystanse, podróżują nocą i bywają zmęczeni, co zwiększa ryzyko błędów. Zdarza się, że kierowca płaci za polisę OC kilkaset złotych rocznie, a chwila nieuwagi prowadzi do szkody wartej setki tysięcy lub nawet ponad milion złotych. To pokazuje, jak ważną rolę odgrywa odpowiednie ubezpieczenie, chroniące przed poważnymi konsekwencjami finansowymi” — podkreśla Arkadiusz Siudzik z Link4.

Ubezpieczenie szyb

Dobrym przykładem dodatkowej ochrony jest ubezpieczenie szyb, które można dokupić do polisy za kilkadziesiąt złotych rocznie. To niewielki wydatek w porównaniu z kosztem wymiany nowoczesnej szyby wyposażonej w kamery i czujniki systemów wspomagania kierowcy. W zależności od modelu pojazdu taka naprawa może kosztować od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Tymczasem do uszkodzenia szyby często wystarczy kamień wyrzucony spod kół innego auta.